Apple Event wrzesień 2026 zapowiada się zupełnie inaczej niż typowe jesienne prezentacje firmy z Cupertino. Apple oficjalnie potwierdziło zmianę na najwyższym stanowisku: 1 września John Ternus zostanie CEO, natomiast Tim Cook przejdzie na funkcję przewodniczącego wykonawczego rady dyrektorów. Jeśli tradycyjna prezentacja nowych iPhone’ów odbędzie się kilka dni później, będzie pierwszym dużym testem nowego szefa przed klientami, inwestorami i całym rynkiem technologicznym, Santeos.pl podaje, powołując się nа businessinsider.com.pl.
Drugim powodem ogromnego zainteresowania jest sprzęt. Coraz więcej informacji z łańcucha dostaw wskazuje, że Apple szykuje na drugą połowę 2026 roku swój pierwszy składany smartfon. Jednocześnie tegoroczny harmonogram iPhone’ów może zostać podzielony: modele Pro mają pojawić się jesienią, natomiast podstawowy iPhone 18 prawdopodobnie zostanie przesunięty na 2027 rok.

John Ternus zostanie CEO Apple 1 września
Zmiana kierownictwa nie jest już przeciekiem. Apple ogłosiło ją oficjalnie 20 kwietnia 2026 roku. John Ternus CEO Apple stanie się faktem 1 września, po niemal 15 latach kierowania firmą przez Tima Cooka. Cook nie odchodzi jednak całkowicie z przedsiębiorstwa i pozostanie przewodniczącym wykonawczym, między innymi wspierając Apple w kontaktach z decydentami na świecie.
Ternus pracuje w Apple od 2001 roku. Przez lata odpowiadał za inżynierię sprzętową i uczestniczył w rozwoju iPhone’ów, Maców, iPadów, AirPods oraz Apple Watch. Do ścisłego kierownictwa dołączył w 2021 roku jako starszy wiceprezes odpowiedzialny za Hardware Engineering.
„John Ternus jest właściwą osobą, by przejąć kierowanie Apple” – taki sens miało kwietniowe oświadczenie Tima Cooka dotyczące sukcesji.
Moment zmiany jest znaczący. Nowy CEO nie dostanie wielu miesięcy na spokojne wejście w rolę. Wrześniowa prezentacja produktów może odbyć się praktycznie na początku jego urzędowania, a jednocześnie firma mierzy się z rosnącymi kosztami podzespołów i presją na zwiększenie tempa rozwoju produktów wykorzystujących AI.
To nie będzie jedynie zmiana nazwiska na stanowisku CEO. Ternus przejmuje firmę dokładnie w momencie, gdy Apple przygotowuje nową generację sprzętu i zmienia harmonogram premier iPhone’a. Pierwsza jesień nowego szefa może więc stać się jednym z najważniejszych testów jego kadencji.
iPhone Ultra może być największą premierą konferencji
Najwięcej zainteresowania wywołuje iPhone Ultra, czyli nazwa używana obecnie w części przecieków wobec pierwszego składanego telefonu Apple. Sama nazwa nie została potwierdzona przez producenta. W publikacjach urządzenie pojawia się również jako iPhone Fold, dlatego do wrześniowej prezentacji oba określenia należy traktować jako nieoficjalne.
Sam składany iPhone wydaje się jednak znacznie bardziej prawdopodobny niż jeszcze rok czy dwa lata temu. Doniesienia dotyczące produkcji wskazywały, że Apple przygotowuje taki model na drugą połowę 2026 roku, a producent miał podporządkować mu część tegorocznej strategii produkcyjnej.
Oczekiwana konstrukcja ma przypominać książkę, czyli po rozłożeniu zapewniać znacznie większą powierzchnię ekranu niż klasyczny iPhone. W stanie zamkniętym urządzenie powinno nadal działać jak zwykły smartfon. Przecieki wskazują także na bardzo wysoką cenę, co pozycjonowałoby pierwszy składany model na samym szczycie oferty Apple.
Najczęściej pojawiające się oczekiwania dotyczą:
- składanego ekranu otwieranego jak książka,
- dodatkowego wyświetlacza dostępnego po zamknięciu telefonu,
- konstrukcji wyraźnie droższej od modeli Pro,
- nowej generacji procesora Apple,
- interfejsu dopasowującego się do różnych rozmiarów ekranu,
- nacisku na ograniczenie widoczności zagięcia wyświetlacza.
Apple nie potwierdziło dotąd specyfikacji ani handlowej nazwy urządzenia. Pewniejsze są informacje dotyczące samego planu wejścia na rynek składanych telefonów, o którym od miesięcy informują źródła związane z łańcuchem dostaw.
iPhone 18 Pro zamiast całej rodziny iPhone 18
Wrzesień 2026 może przynieść kolejną zmianę w strategii Apple. Zamiast jednoczesnej premiery pełnej rodziny telefonów firma ma skoncentrować się na najbardziej dochodowych modelach. iPhone 18 Pro oraz iPhone 18 Pro Max są oczekiwane jesienią, podczas gdy podstawowy iPhone 18 może trafić do sprzedaży dopiero w pierwszej połowie 2027 roku.
Taki scenariusz oznaczałby odejście od wieloletniego schematu, w którym zwykłe iPhone’y oraz warianty Pro debiutowały podczas jednego wydarzenia. Według doniesień jednym z powodów jest konieczność lepszego wykorzystania ograniczonej podaży podzespołów i skoncentrowania produkcji na droższych urządzeniach.
| Oczekiwany produkt | Możliwy termin | Status informacji |
|---|---|---|
| iPhone 18 Pro | jesień 2026 | bardzo prawdopodobny |
| iPhone 18 Pro Max | jesień 2026 | bardzo prawdopodobny |
| składany iPhone | jesień 2026 | liczne doniesienia |
| iPhone 18 | 2027 | według informacji z łańcucha dostaw |
| Apple Watch Series 12 | jesień 2026 | oczekiwany |
| Apple Watch Ultra 4 | jesień 2026 | oczekiwany |
Modele Pro mają otrzymać kolejną generację układów Apple Silicon oraz ulepszenia aparatów i czasu pracy na baterii. Wśród regularnie powtarzających się informacji pojawia się procesor A20 Pro produkowany w bardziej zaawansowanym procesie technologicznym, ale szczegółowe parametry pozostają nieoficjalne.
Nowe iPhone’y mogą być wyraźnie droższe
W tym roku cena jest wyjątkowo istotnym elementem całej układanki. Tim Cook już w czerwcu przyznał, że rosnące koszty pamięci i magazynowania danych wywierają presję na Apple. Nie podał konkretnych nowych cen ani listy produktów, których podwyżki miałyby dotyczyć.
Rynek pamięci został mocno obciążony popytem generowanym przez centra danych obsługujące sztuczną inteligencję. Apple przez pewien czas ograniczało wpływ tych kosztów na klientów, jednak Cook przyznał, że dalsze utrzymywanie takiej strategii jest coraz trudniejsze.
Tim Cook potwierdził, że podwyżki cen wynikające z rosnących kosztów pamięci stają się trudne do uniknięcia, ale nie określił ich skali.
Dlatego pojawiające się prognozy mówiące o konkretnych kwotach w Polsce trzeba traktować ostrożnie. Apple nie ogłosiło polskiego cennika kolejnej generacji. Nie ma więc obecnie podstaw, by przedstawiać przykładowe 4999 czy 5299 zł jako potwierdzoną cenę podstawowego urządzenia.
Apple Watch Series 12 i Ultra 4 również są oczekiwane
Smartfony prawdopodobnie nie będą jedynymi urządzeniami podczas jesiennego wydarzenia. Apple Watch Series 12 jest naturalnym kandydatem do wrześniowej premiery, podobnie jak kolejna generacja Watch Ultra.
W standardowej serii oczekiwane są przede wszystkim zmiany dotyczące wydajności, baterii, wyświetlacza i funkcji zdrowotnych. Watch Ultra pozostanie sprzętem kierowanym do osób, które potrzebują bardziej odpornej konstrukcji, dłuższego czasu działania i rozbudowanych możliwości treningowych.
Nie należy jednak oczekiwać, że każdy parametr opisany w przeciekach trafi do finalnego produktu. Apple zwykle nie komentuje specyfikacji urządzeń przed ich oficjalnym pokazem.
Smartwatch może nie generować takiego zainteresowania jak składany telefon, ale Apple Watch pozostaje ważną częścią całego ekosystemu. Nowa generacja będzie pracować z oprogramowaniem pokazanym podczas WWDC 2026. Coraz większe znaczenie mają w nim funkcje związane ze zdrowiem, kontekstem użytkownika i AI.
Apple TV i inteligentny dom mogą uzupełnić konferencję
Mniej pewnym punktem programu jest nowa generacja Apple TV 4K. Obecna strategia firmy coraz wyraźniej łączy urządzenia domowe z Apple Intelligence oraz nową Siri AI, zapowiedzianą oficjalnie podczas WWDC 2026. Apple potwierdziło, że iOS 27 i kolejne wersje systemów otrzymają przebudowanego asystenta oraz nowe funkcje wykorzystujące modele AI.
W przeciekach pojawia się również domowy ekran lub centrum sterowania łączące rozwiązania znane z iPada i HomePoda. Taki sprzęt mógłby służyć do obsługi urządzeń smart home, rozmów wideo i sterowania usługami Apple.
Jeszcze mniej pewne są informacje o domowej kamerze czy inteligentnym dzwonku. To produkty, które pasowałyby do rozbudowy segmentu smart home, ale na obecnym etapie nie ma potwierdzenia, że trafią właśnie na najbliższą prezentację.
Co jest już pewne, a co nadal pozostaje przeciekiem?
Wokół wrześniowej konferencji narasta coraz więcej informacji, dlatego warto oddzielić oficjalne komunikaty od przewidywań.
Oficjalnie wiadomo, że:
- John Ternus zostanie CEO Apple 1 września 2026 roku.
- Tim Cook pozostanie w firmie jako przewodniczący wykonawczy.
- Apple przygotowało iOS 27 oraz nową generację Siri AI.
- Firma mierzy się z rosnącymi kosztami pamięci i nie wyklucza podwyżek cen.
Niepotwierdzone pozostają nazwa pierwszego składanego iPhone’a, jego dokładna cena, pełna specyfikacja oraz lista wszystkich produktów pokazanych podczas jesiennego wydarzenia. Apple nie opublikowało także oficjalnego zaproszenia z datą wrześniowego Apple Event. Na oficjalnej stronie wydarzeń najnowszym dostępnym zapisem pozostaje wcześniejsza konferencja, dlatego konkretny wrześniowy termin funkcjonujący w medialnych prognozach nie powinien być jeszcze przedstawiany jako ostateczny.
Wrzesień może rozpocząć nowy etap w historii Apple
Najbliższe tygodnie będą dla Apple nietypowe. Zmiana CEO jest już oficjalna, a składany iPhone Apple ma szansę stać się najważniejszym nowym formatem sprzętowym firmy od wielu lat. Do tego dochodzi możliwe rozdzielenie premier iPhone’a 18, presja na ceny oraz dalsza rozbudowa funkcji AI.

Największą niewiadomą pozostaje pierwszy składany model. Jeśli rzeczywiście pojawi się podczas jesiennego wydarzenia, uwaga rynku prawdopodobnie skupi się nie tylko na jego cenie, ale na zawiasie, trwałości ekranu, oprogramowaniu i sposobie wykorzystania większej powierzchni wyświetlacza. John Ternus rozpocznie więc kadencję od prezentacji, podczas której Apple będzie musiało jednocześnie przekonać klientów do nowych urządzeń i pokazać, w jakim kierunku zamierza rozwijać swoją najważniejszą kategorię produktów.
