Reprezentacja Brazylii długo była blisko kolejnego rozczarowania. W spotkaniu z Australią Canarinhos mieli przewagę w posiadaniu piłki i dysponowali bardzo mocnym składem ofensywnym, ale przez większość meczu nie potrafili przełożyć tego na klarowne sytuacje pod bramką rywali. Gospodarze wykorzystali jedną ze swoich najlepszych okazji, gdy Nestory Irankunda popisał się świetnym uderzeniem z rzutu wolnego, Santeos.pl podaje, powołując się nа portowefakty.wp.pl.
Brazylia odpowiedziała dopiero w piątej minucie doliczonego czasu gry. Rayan, który pojawił się na murawie jako rezerwowy, doprowadził do remisu 1:1 i sprawił, że drużyna prowadzona przez Carlo Ancelottiego uniknęła porażki.
Ancelotti postawił na bardzo ofensywny skład
Carlo Ancelotti zdecydował się w Townsville na ustawienie z dużą liczbą zawodników odpowiedzialnych za kreowanie akcji. Od pierwszych minut na boisku pojawili się między innymi Raphinha, Vinicius Junior, Estevao oraz Endrick. Brazylijski szkoleniowiec dał również szansę debiutu Matheuzinho oraz Vitorowi Reisowi.

Na papierze ofensywa Canarinhos wyglądała imponująco. Problem pojawił się jednak wtedy, gdy trzeba było znaleźć sposób na dobrze zorganizowaną defensywę Australii. Gospodarze nie zamierzali prowadzić otwartej wymiany ciosów i konsekwentnie ograniczali przestrzeń przed własnym polem karnym.
Brazylia miała piłkę, ale przez długie fragmenty spotkania nie miała wystarczająco dużo miejsca, aby wykorzystać indywidualne umiejętności swoich napastników. To właśnie ten problem najbardziej rzucał się w oczy przed przerwą.
Jednym z aktywniejszych zawodników Brazylii był Raphinha. Skrzydłowy próbował przyspieszać akcje, schodził do środka i szukał kombinacyjnej gry z partnerami. Australia dobrze jednak reagowała na jego ruchy i nie pozwalała mu łatwo wejść w pole karne.
Znacznie mniej widoczny był Vinicius Junior. Zawodnik Realu Madryt miał problemy z wygrywaniem pojedynków na skrzydle, a jego akcje rzadko kończyły się sytuacjami, które mogły poważnie zagrozić australijskiej bramce. Podobnie wyglądała sytuacja Endricka, który przez długie okresy pozostawał odcięty od podań.
Australia skutecznie broniła się przed atakami Brazylii
Australia od początku meczu przyjęła jasny plan. Gospodarze pozwalali Brazylijczykom dłużej utrzymywać się przy piłce, jednocześnie pilnując ustawienia całego zespołu i czekając na możliwość szybkiego ataku.
Taki sposób gry ograniczył liczbę okazji po stronie Canarinhos. Brazylia mogła kontrolować tempo spotkania, ale sama kontrola futbolu nie przekładała się na wynik. W najważniejszych momentach brakowało dokładnego ostatniego podania albo skutecznego wykończenia.
Po przerwie Brazylijczycy zdołali nawet skierować piłkę do siatki. Sędzia nie uznał jednak trafienia z powodu przewinienia. Dla Ancelottiego był to sygnał, że potrzebne są kolejne zmiany.
W 62. minucie Bruno Guimaraes zastąpił Douglasa Luiza. Później z boiska zeszli między innymi Vinicius Junior oraz Endrick. W ich miejsce pojawili się zawodnicy mający zwiększyć intensywność ofensywnych akcji.
Brazylia miała przewagę, ale brakowało konkretów
Statystyka posiadania piłki nie zawsze oddaje rzeczywisty obraz spotkania. W Townsville Brazylia mogła długo budować swoje akcje, lecz Australia pozostawała zdyscyplinowana i nie pozwalała rywalom na łatwe wejście w strefę finalizacji.
Największym problemem Canarinhos było tempo rozgrywania akcji. Przy dobrze ustawionej defensywie gospodarzy Brazylijczycy potrzebowali szybszej zmiany strony i bardziej zdecydowanych wejść w pole karne.
„Brazylijczycy mieli inicjatywę, ale niewiele z niej wynikało.”
To właśnie brak skutecznego przełożenia przewagi na sytuacje bramkowe sprawił, że Australia przez długi czas pozostawała w grze o zwycięstwo.
Nestory Irankunda dał Australii prowadzenie
W 68. minucie gospodarze otrzymali rzut wolny przed polem karnym Brazylii. Do piłki podszedł Nestory Irankunda i zdecydował się na bezpośrednie uderzenie.
20-letni zawodnik wykonał swój stały fragment bardzo precyzyjnie. Piłka poleciała w kierunku bramki Hugo Souzy, a brazylijski golkiper nie zdołał skutecznie interweniować. Australia objęła prowadzenie 1:0.
Gol całkowicie zmienił sytuację na boisku. Brazylia nie mogła już spokojnie budować kolejnych ataków i musiała zdecydowanie zwiększyć tempo. Australia natomiast zyskała jeszcze większą motywację do obrony korzystnego rezultatu.
Dla Irankundy było to jedno z najbardziej pamiętnych wydarzeń tego spotkania. Jego uderzenie nie tylko przyniosło Australii prowadzenie, ale również postawiło Ancelottiego przed koniecznością dalszego przemeblowania zespołu.

Włoch zaczął wprowadzać kolejnych zawodników ofensywnych. Jednym z nich był Rayan, który później odegrał decydującą rolę.
Rayan uratował Brazylię w piątej minucie doliczonego czasu
Kiedy wszystko wskazywało na to, że Australia odniesie zwycięstwo, Brazylia znalazła sposób na wyrównanie. W piątej minucie doliczonego czasu gry piłkę w siatce umieścił Rayan.
Dla młodego Brazylijczyka był to wyjątkowo ważny moment. Wszedł na boisko z ławki rezerwowych, a jego trafienie niemal w ostatniej akcji spotkania zmieniło wynik z 1:0 na 1:1.
Jedna akcja wystarczyła, aby całkowicie zmienić odbiór końcówki spotkania. Australia była kilka chwil od zwycięstwa, a Brazylia odzyskała remis praktycznie w ostatnim możliwym momencie.
Gol Rayana był również potwierdzeniem, że zmiany dokonane przez Ancelottiego przynajmniej częściowo przyniosły efekt. Przez większą część meczu Brazylia nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na defensywną organizację gospodarzy, ale w końcówce zwiększona liczba ofensywnych zawodników stworzyła dodatkowe zagrożenie.
„Rayan pojawił się na boisku w odpowiednim momencie i wykorzystał swoją szansę.”
Remis nie oznacza jednak, że Brazylia może być w pełni zadowolona z przebiegu spotkania. Drużyna miała w składzie Raphinhę, Viniciusa Juniora, Estevao i Endricka, a mimo to przez wiele minut nie była w stanie zdobyć bramki z gry.
Carlo Ancelotti nadal czeka na kolejne zwycięstwo
Spotkanie z Australią było kolejnym testem dla Carlo Ancelottiego. Włoch dysponuje zespołem pełnym znanych nazwisk, ale zbudowanie skutecznego systemu gry z tak dużą liczbą ofensywnie nastawionych zawodników wymaga czasu.
Szczególnie widoczny był problem z wykorzystaniem potencjału skrzydeł. Raphinha próbował brać na siebie odpowiedzialność za konstruowanie akcji, natomiast Vinicius Junior nie zdołał regularnie wykorzystywać szybkości i dryblingu.
Brazylia potrzebowała także większej liczby zawodników pojawiających się w polu karnym. Samo rozgrywanie piłki przed defensywą Australii nie wystarczało, ponieważ gospodarze mieli czas na ustawienie swoich formacji.
Wynik 1:1 oznacza, że Ancelotti pozostaje bez zwycięstwa w drugim kolejnym spotkaniu. Jednocześnie Rayan dał mu ważny punkt w momencie, w którym porażka była już bardzo blisko.
Rewanżowa szansa dla Canarinhos już 29 września
Brazylia nie będzie musiała długo czekać na kolejną konfrontację z Australią. Następne spotkanie obu reprezentacji zaplanowano na 29 września w Brisbane.
Dla Ancelottiego będzie to okazja do sprawdzenia, czy jego zespół potrafi wyciągnąć wnioski z problemów widocznych w pierwszym meczu. Szczególnie istotne będzie zwiększenie skuteczności pod bramką i znalezienie sposobu na zespoły, które oddają Brazylijczykom inicjatywę, ale bronią dużą liczbą zawodników.
Przed kolejnym spotkaniem uwagę przyciągnie także forma młodych graczy. Rayan wykorzystał swoją szansę w najlepszy możliwy sposób, natomiast Estevao i Endrick nadal czekają na bardziej znaczący wpływ na ofensywę reprezentacji.
Najważniejsze fakty po meczu Australia – Brazylia
- Australia objęła prowadzenie w 68. minucie.
- Autorem pierwszego gola był Nestory Irankunda.
- Brazylia wyrównała dopiero w doliczonym czasie.
- Rayan zdobył bramkę w 95. minucie.
- Canarinhos rozpoczęli spotkanie z Raphinhą, Viniciusem Juniorem, Estevao i Endrickiem.
- Kolejne spotkanie Australii z Brazylią odbędzie się 29 września w Brisbane.
Wynik Australia – Brazylia i strzelcy
| Drużyna | Wynik | Strzelec |
|---|---|---|
| Australia | 1 | Nestory Irankunda, 68′ |
| Brazylia | 1 | Rayan, 90+5′ |
Spotkanie przez większą część czasu układało się po myśli Australii. Gospodarze skutecznie neutralizowali ofensywne atuty rywala, a po trafieniu Irankundy byli bardzo blisko zwycięstwa.
Brazylia zdołała jednak uniknąć porażki dzięki bramce w ostatnich sekundach. Rayan został bohaterem końcówki, choć sam wynik nie usuwa pytań o skuteczność zespołu Ancelottiego.
Canarinhos mają przed sobą bardzo szybki rewanż i kolejną okazję do sprawdzenia ofensywnego potencjału zespołu. Tym razem wynik może zależeć nie tylko od indywidualnych umiejętności gwiazd, lecz także od tego, czy Brazylia znajdzie sposób na dobrze zorganizowaną obronę Australii.
