Hubert Hurkacz nie zagra w finale turnieju ATP 500 w Pekinie. Polski tenisista poddał półfinał z Alexem De Minaurem przy wyniku 4:6, 2:3. Spotkanie zakończyło się w drugim secie, gdy Hurkacz nie był już w stanie kontynuować gry, Santeos.pl podaje, powołując się nа rmf24.pl.
Dla Polaka miał to być drugi z rzędu finał turnieju ATP. Tydzień wcześniej dotarł do decydującego meczu w Chengdu, gdzie przegrał z Alejandro Davidovichem Fokiną. W Pekinie ponownie znalazł się wśród czterech najlepszych zawodników, ale tym razem jego udział w turnieju zakończył się przedwcześnie.
Hurkacz opuszcza Pekin z dużym niedosytem. O wyniku półfinału zdecydował nie tylko tenis, lecz także problemy zdrowotne Polaka.
De Minaur wygrał pierwszego seta
Początek spotkania należał do Alexa De Minaura. Australijczyk od pierwszych wymian próbował narzucić wysokie tempo i wykorzystywał swoją największą przewagę, czyli znakomite poruszanie się po korcie.
Hurkacz odpowiadał przede wszystkim mocnym serwisem. Polak zdobywał punkty bezpośrednio po podaniu, ale nie zawsze potrafił wykorzystać przewagę w dłuższych wymianach. De Minaur skutecznie przedłużał akcje i zmuszał rywala do kolejnych uderzeń.
Pierwszy set zakończył się zwycięstwem Australijczyka 6:4. Hurkacz miał swoje okazje, ale nie zdołał odwrócić losów partii. De Minaur zachował większą regularność w najważniejszych momentach.
„De Minaur od początku bardzo dobrze czytał grę Hurkacza i nie pozwalał Polakowi przejąć pełnej kontroli nad wymianami”.
Statystyki pierwszej partii pokazały, że sam serwis nie wystarczył do uzyskania przewagi. Hurkacz posłał osiem asów, jednak Australijczyk zdobył więcej punktów w całym secie i skuteczniej wykorzystywał okazje przy podaniu przeciwnika.

Problemy zdrowotne przerwały walkę
Drugi set rozpoczął się od dalszej rywalizacji, ale z czasem coraz wyraźniej było widać, że Hurkacz ma problemy z poruszaniem się. Polak nie reagował na piłki tak szybko jak w pierwszej części meczu.
De Minaur zaczął wykorzystywać sytuację. Australijczyk kierował piłki w różne części kortu i zmuszał Hurkacza do biegania. Dla zawodnika z problemem fizycznym takie wymiany stawały się coraz trudniejsze.
Przy wyniku 3:2 dla De Minaura Hurkacz zdecydował się zakończyć spotkanie.
W tym momencie nie było już normalnej walki o każdy punkt. Priorytetem stało się zdrowie zawodnika i uniknięcie pogłębienia problemu.
Ostateczny wynik półfinału to 6:4, 3:2 i krecz Hurkacza. Australijczyk awansował więc do finału bez konieczności rozgrywania kolejnych gemów.
Wynik półfinału w Pekinie
| Zawodnik | Pierwszy set | Drugi set | Status |
|---|---|---|---|
| Alex De Minaur | 6 | 3 | awans |
| Hubert Hurkacz | 4 | 2 | krecz |
Hurkacz miał za sobą bardzo dobry turniej
Sam wynik półfinału nie powinien przesłonić wcześniejszych występów Polaka. Hurkacz dotarł do najlepszej czwórki turnieju po serii zwycięstw nad wymagającymi przeciwnikami.
W ćwierćfinale pokonał Karena Chaczanowa 7:6, 6:2. Była to szczególna wygrana, ponieważ oznaczała 250. zwycięstwo Hurkacza w głównym cyklu ATP.
Wcześniej Polak wygrał również z Learnerem Tienem oraz Arthurem Geą. Spotkanie z Geą było szczególnie wymagające i zakończyło się dopiero po trzech setach.
Dzięki tym wynikom Hurkacz ponownie znalazł się w końcowej fazie turnieju rangi ATP 500. Po trudniejszym okresie sezonu był to sygnał, że polski zawodnik odzyskuje regularność.
„Drugi finał ATP w ciągu dwóch tygodni był bardzo blisko, ale tym razem zdrowie zdecydowało o zakończeniu turnieju”.
Tydzień wcześniej Hurkacz dotarł do finału zawodów w Chengdu. Tam przegrał z Alejandro Davidovichem Fokiną w dwóch setach. Dwa kolejne głębokie występy w turniejach pokazały jednak, że końcówka sezonu zaczęła układać się dla Polaka znacznie lepiej.
De Minaur po raz kolejny okazał się trudnym przeciwnikiem
Alex De Minaur jest zawodnikiem, który potrafi skutecznie przeciwstawić się tenisistom bazującym na mocnym serwisie. Jego największym atutem jest szybkość, poruszanie się po korcie oraz umiejętność przedłużania wymian.
Dla Hurkacza takie zestawienie od początku nie jest łatwe. Polak najlepiej czuje się wtedy, gdy może szybko zdobywać punkty po pierwszym podaniu i przejmować inicjatywę krótkimi wymianami.
De Minaur próbuje natomiast odebrać rywalowi ten komfort. Wymusza kolejne uderzenia, broni trudne piłki i potrafi cierpliwie czekać na błąd.
Bezpośrednia historia pojedynków obu tenisistów również przemawia na korzyść Australijczyka. Po spotkaniu w Pekinie De Minaur wygrał już cztery z pięciu meczów przeciwko Hurkaczowi.
Tym razem trzeba jednak uwzględnić okoliczności zakończenia rywalizacji. Mecz nie został rozegrany do końca, dlatego rezultat nie pokazuje pełnego obrazu sportowej walki.
Polak był o krok od kolejnego finału
Hurkacz przyjechał do Pekinu po bardzo dobrym występie w Chengdu. Kolejny finał z rzędu był realnym celem, szczególnie po zwycięstwie w ćwierćfinale.
Awans do meczu o tytuł był już bardzo blisko. Półfinał zakończył się jednak w momencie, gdy De Minaur prowadził 6:4, 3:2.
Dla Australijczyka był to ważny awans. Dzięki zwycięstwu znalazł się w finale turnieju ATP 500 i zachował szansę na zdobycie cennego tytułu w Pekinie.
Hurkacz nie miał już możliwości odpowiedzieć na wynik rywala. Decyzja o kreczu oznaczała koniec jego udziału w turnieju.
Jedna wygrana dzieliła Polaka od kolejnego finału. Tym razem o wszystkim przesądziły problemy zdrowotne, a nie rozstrzygnięcie ostatnich gemów.
Co dalej z Hubertem Hurkaczem?
Po meczu z De Minaurem najważniejszą kwestią pozostaje stan zdrowia Polaka. Sam fakt kreczu nie przesądza jeszcze o długości ewentualnej przerwy.
W relacjach ze spotkania pojawiały się informacje o problemach w okolicach pachwiny. Pełna ocena sytuacji wymaga jednak badań i decyzji sztabu medycznego zawodnika.
Dla Hurkacza szczególnie istotne będzie teraz odpowiednie przygotowanie do kolejnych startów. Końcówka sezonu jest okresem, w którym każdy kolejny turniej może mieć znaczenie zarówno dla rankingu, jak i pewności siebie.
Ostatnie tygodnie dały Polakowi sporo powodów do zadowolenia. Finał w Chengdu i półfinał w Pekinie pokazują, że ponownie zaczął docierać do decydujących faz zawodów.

Najważniejsze fakty po meczu Hurkacz – De Minaur
- Alex De Minaur wygrał pierwszego seta 6:4.
- W drugim secie Australijczyk prowadził 3:2.
- Hubert Hurkacz poddał spotkanie.
- Polak nie zagra w finale turnieju ATP 500 w Pekinie.
- De Minaur awansował do meczu o tytuł.
- Hurkacz wcześniej dotarł do finału turnieju w Chengdu.
- Zwycięstwo nad Karenem Chaczanowem było jego 250. wygraną w głównym cyklu ATP.
- Półfinał w Pekinie był kolejnym mocnym występem Polaka w końcówce sezonu.
Bolesny koniec, ale ważny sygnał przed kolejnymi turniejami
Hurkacz nie wykorzystał szansy na drugi finał z rzędu, ale jego występ w Pekinie nie może być oceniany wyłącznie przez pryzmat kreczu. Polak wygrał wcześniej trzy mecze i dotarł do półfinału prestiżowego turnieju ATP 500.
Największym problemem pozostaje teraz zdrowie. Jeżeli uraz okaże się niegroźny, seria dobrych wyników może być dla Hurkacza ważnym punktem odniesienia przed kolejnymi startami.
De Minaur wykorzystał sytuację i awansował do finału. Hurkacz natomiast kończy turniej z niedosytem, ale również z kolejnym mocnym wynikiem w końcówce sezonu.
FAQ
Dlaczego Hubert Hurkacz poddał mecz z De Minaurem?
Hubert Hurkacz zakończył spotkanie z powodu problemów zdrowotnych. Do kreczu doszło w drugim secie przy wyniku 4:6, 2:3.
Jaki był wynik meczu Hurkacz – De Minaur?
Alex De Minaur prowadził 6:4, 3:2, gdy Hubert Hurkacz poddał spotkanie.
Czy Hurkacz zagrał wcześniej w finale?
Tak. Tydzień przed turniejem w Pekinie polski tenisista dotarł do finału zawodów w Chengdu. Przegrał tam z Alejandro Davidovichem Fokiną.
Ile zwycięstw w ATP ma Hubert Hurkacz?
Po zwycięstwie nad Karenem Chaczanowem w ćwierćfinale Pekinu Hurkacz odniósł 250. zwycięstwo w głównym cyklu ATP.
Kto awansował do finału turnieju w Pekinie?
Alex De Minaur awansował do finału po kreczu Huberta Hurkacza. Jego rywalem miał zostać zwycięzca drugiego półfinału turnieju.
Hubert Hurkacz zakończył turniej w Pekinie wcześniej, niż zakładał. Półfinał z Alexem De Minaurem nie został rozstrzygnięty w pełnej sportowej walce, ponieważ Polak musiał przerwać spotkanie przy wyniku 4:6, 2:3. Najbliższe starty pokażą, jak szybko zawodnik wróci do pełnej dyspozycji, ale dwa kolejne głębokie występy w Chengdu i Pekinie pozostają ważnym sygnałem przed dalszą częścią sezonu.
