Hiszpańskie służby sanitarne potwierdzają kolejne przypadki choroby wywoływanej przez wirusa CCHF, przenoszonego przede wszystkim przez kleszcze z rodzaju Hyalomma. Według danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób obejmujących zgłoszenia do 12 sierpnia 2026 roku w Europie odnotowano trzy lokalnie nabyte zakażenia i wszystkie pochodziły z Hiszpanii. Dzień później, 13 sierpnia, władze Kastylii i León poinformowały o kolejnym przypadku w Salamance, co zwiększyło aktualny bilans w Hiszpanii do czterech zachorowań, Santeos.pl podaje, powołując się nа wiadomosci.wp.pl.
Co najmniej jeden z wcześniejszych tegorocznych przypadków zakończył się śmiercią pacjenta. Choroba pozostaje rzadka, ale ze względu na możliwość ciężkiego przebiegu jest uważnie monitorowana przez europejskie służby epidemiologiczne. ECDC zalicza krymsko-kongijską gorączkę krwotoczną do zakażeń odkleszczowych pojawiających się w nowych częściach Europy.
Nie oznacza to epidemii obejmującej cały kontynent. Przypadki pozostają nieliczne i są związane przede wszystkim z regionami, w których występują odpowiednie gatunki kleszczy. Sytuacja jest jednak monitorowana intensywniej niż jeszcze kilka lat temu.

CCHF w Hiszpanii. Liczba przypadków wzrosła
W cotygodniowym zestawieniu ECDC przygotowanym na podstawie danych przekazanych do 12 sierpnia 2026 roku Hiszpania była jedynym krajem w Europie, który zgłaszał w tym sezonie lokalne zakażenia CCHF. W bazie znajdowały się wówczas trzy przypadki. ECDC nie odnotowało w tym tygodniu nowego zachorowania, ponieważ późniejsze zgłoszenie z Salamanki zostało potwierdzone przez regionalne władze dopiero 13 sierpnia.
To istotne rozróżnienie, ponieważ najnowsze komunikaty krajowe mogą wyprzedzać cotygodniową aktualizację europejskiej bazy. Oznacza to, że publikowane równolegle statystyki mogą przez kilka dni wskazywać różną liczbę przypadków.
Wcześniej w 2026 roku zakażenia stwierdzano między innymi w prowincji Salamanka oraz w Ciudad Real. Jeden z pacjentów z wcześniejszych przypadków w Salamance zmarł. Brytyjskie służby zdrowia publicznego, opisując sytuację z końca lipca, informowały, że przypadek w Ciudad Real był wówczas trzecim tegorocznym zakażeniem w Hiszpanii.
ECDC ocenia, że sporadyczne zachorowania w części Hiszpanii nie są zaskoczeniem, ponieważ wirus krąży tam w populacjach zwierząt, a kleszcze Hyalomma występują w regionach, w których dochodziło już do zakażeń ludzi.
Jak można zarazić się wirusem CCHF?
CCHF nie rozprzestrzenia się w populacji w taki sam sposób jak grypa czy COVID-19. Główną drogą zakażenia jest ukąszenie zakażonego kleszcza. Największe znaczenie epidemiologiczne mają gatunki należące do rodzaju Hyalomma.
Do zakażenia może dojść również przez bezpośredni kontakt z krwią lub tkankami zakażonych zwierząt, zwłaszcza podczas uboju. Możliwa jest także transmisja pomiędzy ludźmi przy bliskim kontakcie z krwią, wydzielinami lub innymi płynami ustrojowymi chorej osoby. WHO opisuje również przypadki zakażeń związanych z opieką medyczną, gdy nie zachowano właściwych procedur ochronnych.
Najważniejsze drogi zakażenia to:
- ukąszenie przez zakażonego kleszcza Hyalomma,
- kontakt z krwią lub tkankami zakażonego zwierzęcia,
- kontakt z krwią i płynami ustrojowymi chorego człowieka,
- narażenie zawodowe pracowników hodowli, rzeźni, weterynarii i ochrony zdrowia.
Samo przebywanie obok chorej osoby nie jest typową drogą transmisji. Największe znaczenie ma kontakt z materiałem biologicznym zawierającym wirusa.
Objawy CCHF mogą początkowo przypominać infekcję
Początek choroby bywa gwałtowny. Pierwsze objawy CCHF mogą przypominać wiele innych infekcji, dlatego samo wystąpienie gorączki po pobycie w Hiszpanii nie oznacza zakażenia wirusem krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej.
GIS wymienia między innymi gorączkę, bóle i sztywność mięśni, zawroty głowy, światłowstręt, bóle brzucha, nudności, wymioty oraz biegunkę. W cięższej fazie mogą pojawić się zaburzenia świadomości, pobudzenie i wybroczyny na skórze oraz błonach śluzowych.
WHO dodatkowo opisuje bóle głowy, pleców i szyi, bolesność oczu oraz ból gardła. W poważnych przypadkach mogą wystąpić krwawienia, zaburzenia pracy wątroby, nerek lub płuc.
| Etap choroby | Możliwe objawy |
|---|---|
| Początek | nagła gorączka, ból głowy, mięśni i pleców |
| Objawy ogólne | osłabienie, zawroty głowy, światłowstręt |
| Układ pokarmowy | nudności, wymioty, biegunka, ból brzucha |
| Cięższy przebieg | wybroczyny, krwawienia, zaburzenia świadomości |
| Najcięższe przypadki | niewydolność wątroby, nerek lub płuc |
Okres inkubacji zależy od sposobu zakażenia. GIS podaje zakres od jednego do 13 dni, przy czym po ukąszeniu przez kleszcza objawy pojawiają się zwykle szybciej niż po kontakcie z zakażoną krwią lub tkankami.
Gorączka i bóle mięśni są bardzo niespecyficzne. Znacznie większe znaczenie ma połączenie objawów z historią ukąszenia przez kleszcza albo kontaktem z zakażonym materiałem biologicznym. Informacja o niedawnej podróży do regionu występowania CCHF również ma znaczenie dla lekarza.
Jak groźna jest krymsko-kongijska gorączka krwotoczna?
CCHF może mieć przebieg bezobjawowy lub łagodny, ale u części pacjentów rozwija się ciężka gorączka krwotoczna. Dane dotyczące śmiertelności różnią się w zależności od źródła i analizowanych ognisk.
Polski GIS podaje śmiertelność na poziomie 5-30 proc. WHO wskazuje, że podczas ognisk CCHF odsetek zgonów może wynosić 10-40 proc. Różnice te wynikają między innymi z miejsca występowania choroby, dostępu do opieki medycznej i sposobu wykrywania przypadków.
Nie ma obecnie powszechnie dostępnej, zatwierdzonej szczepionki, która mogłaby być rutynowo stosowana w celu ochrony przed CCHF. Leczenie opiera się przede wszystkim na intensywnej terapii podtrzymującej i leczeniu objawowym.

WHO podkreśla, że wczesna intensywna opieka, w tym prawidłowe uzupełnianie płynów oraz leczenie konkretnych zaburzeń, może zwiększyć szanse przeżycia pacjenta.
Czy CCHF jest zagrożeniem dla Polski?
Na 12 sierpnia 2026 roku ECDC nie raportowało lokalnie nabytych przypadków CCHF w Polsce. Wszystkie zgłoszenia z Europy w tegorocznym zestawieniu pochodziły z Hiszpanii. Nie ma więc podstaw, aby sytuację na Półwyspie Iberyjskim traktować jako bezpośrednie zagrożenie epidemiczne dla mieszkańców Polski.
Nie oznacza to jednak, że temat można całkowicie pomijać. Kleszcze Hyalomma w Polsce były już znajdowane. Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego prowadzący projekt „Narodowe kleszczobranie” informowali, że w zgłoszeniach z 2024 roku potwierdzili 11 osobników Hyalomma należących do dwóch gatunków: Hyalomma marginatum i Hyalomma rufipes.
Samo znalezienie takiego kleszcza nie oznacza jednak wykrycia CCHF. Do transmisji choroby konieczna jest obecność wirusa, a pojawienie się pojedynczych okazów Hyalomma nie jest równoznaczne z trwałym powstaniem dużej populacji zakażonych kleszczy.
Prof. Anna Bajer z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę, że Hyalomma coraz częściej obserwuje się w Niemczech, natomiast na Węgrzech istnieją dowody wskazujące na jego zadomowienie.
To właśnie obserwacja zasięgu tych pajęczaków jest jednym z elementów oceny zagrożenia dla Polski. Hyalomma może być przenoszona na duże odległości między innymi przez migrujące ptaki, a cieplejsze i bardziej suche sezony zwiększają szanse przeżycia ciepłolubnych gatunków w środkowej i północnej Europie.
Hiszpania i Polska. Sytuacja wygląda inaczej
Porównanie pokazuje, dlaczego przypadków z Hiszpanii nie należy automatycznie przekładać na sytuację epidemiologiczną w Polsce.
| Element | Hiszpania | Polska |
| Lokalne przypadki CCHF w 2026 r. | potwierdzone | brak w danych ECDC do 12 sierpnia |
| Zgony wśród tegorocznych przypadków | co najmniej jeden | brak zgłoszonych przypadków |
| Hyalomma | występuje w regionach transmisji | pojedyncze okazy były potwierdzane |
| Lokalna transmisja wirusa | potwierdzona | niepotwierdzona |
| Ryzyko dla ogółu mieszkańców | niskie nawet w znanych regionach występowania | obecnie brak sygnałów o lokalnej transmisji |
ECDC ocenia ryzyko zakażenia nawet w hiszpańskich regionach, gdzie wirus jest obecny, jako niskie dla ogółu społeczeństwa. Ryzyko rośnie u osób częściej narażonych na ukąszenia przez kleszcze, takich jak myśliwi, pracownicy leśni, hodowcy zwierząt czy osoby długo przebywające w terenie.
Jak chronić się przed kleszczami
Profilaktyka CCHF jest w dużej części taka sama jak w przypadku innych chorób przenoszonych przez kleszcze. GIS zaleca przede wszystkim ograniczanie ryzyka ukąszenia podczas pobytu w rejonach występowania wirusa.
Podstawowe zasady jak chronić się przed kleszczami obejmują:
- stosowanie repelentów podczas pobytu w wysokiej trawie, zaroślach i innych miejscach występowania kleszczy,
- noszenie długich spodni i odzieży osłaniającej ciało,
- dokładne oglądanie skóry po powrocie z terenów zielonych,
- unikanie bezpośredniego kontaktu z krwią i tkankami zwierząt bez odpowiedniej ochrony,
- poinformowanie lekarza o ukąszeniu przez kleszcza i niedawnej podróży, jeśli w kolejnych dniach pojawi się wysoka gorączka lub inne niepokojące objawy.
Pojedyncze zachorowania w Hiszpanii nie oznaczają, że CCHF zaczęła swobodnie krążyć w całej Europie. Znaczenie ma obecność zakażonych kleszczy, lokalnych rezerwuarów wirusa i odpowiednich warunków środowiskowych. W Polsce monitoring Hyalomma pozostaje jednak uzasadniony, ponieważ te kleszcze były już na terenie kraju identyfikowane.
Co wiadomo obecnie
Aktualne dane pokazują, że CCHF pozostaje w Europie chorobą rzadką i geograficznie ograniczoną. W Hiszpanii w 2026 roku potwierdzono kolejne lokalne zakażenia, a jeden z wcześniejszych pacjentów zmarł. Najnowszy przypadek z Salamanki został ogłoszony 13 sierpnia, już po dacie zamknięcia danych w cotygodniowym raporcie ECDC.
Dla Polski najważniejsza pozostaje obserwacja kleszczy Hyalomma i szybkie rozpoznawanie ewentualnych zakażeń importowanych. Obecnie nie ma danych wskazujących na lokalną transmisję CCHF w kraju, a przypadki w Hiszpanii nie oznaczają bezpośredniego zagrożenia dla polskiej populacji.
