Kierowcy wracający z wakacyjnych wyjazdów nie powinni na razie spodziewać się gwałtownego skoku rachunków za tankowanie. Najnowsza prognoza dotycząca cen paliw pod koniec wakacji wskazuje, że benzyna 95 powinna kosztować w najbliższych dniach od 6,42 do 6,56 zł za litr. W przypadku oleju napędowego przewidywany przedział jest znacznie wyższy i wynosi 7,48–7,61 zł za litr, Santeos.pl podaje, powołując się nа money.pl.
Stosunkowo spokojnie wygląda sytuacja na rynku autogazu. LPG ma kosztować od 2,90 do 2,99 zł za litr. Stabilizacja na stacjach kontrastuje jednak z wydarzeniami na światowym rynku ropy, gdzie notowania Brent przekroczyły 93 dolary za baryłkę i w ciągu tygodnia wyraźnie wzrosły.
Ile będzie kosztować benzyna, diesel i LPG?
Prognoza na końcówkę wakacji daje kierowcom stosunkowo czytelny obraz sytuacji. Najpopularniejsza benzyna Pb95 ma pozostać w przedziale niewiele przekraczającym 6,50 zł za litr, choć na poszczególnych stacjach ceny mogą się różnić.
Znacznie większym obciążeniem pozostaje cena diesla, która według przewidywań może przekraczać 7,50 zł za litr. To istotna różnica szczególnie dla osób pokonujących duże dystanse oraz firm korzystających z samochodów dostawczych.
| Rodzaj paliwa | Prognozowana cena za litr |
|---|---|
| Benzyna Pb95 | 6,42–6,56 zł |
| Olej napędowy | 7,48–7,61 zł |
| LPG | 2,90–2,99 zł |
W przypadku autogazu sytuacja wygląda spokojniej. Cena nadal utrzymuje się poniżej 3 zł za litr, dzięki czemu różnica kosztów tankowania samochodu z instalacją LPG i auta zasilanego benzyną pozostaje znaczna.
Analitycy rynku paliwowego nie spodziewają się w najbliższych dniach gwałtownych zmian przy dystrybutorach. Presja wzrostowa płynąca z rynku ropy jest widoczna, lecz nie przekłada się obecnie wprost na równie szybki wzrost detalicznych cen w Polsce.
Benzyna i diesel wyraźnie potaniały
Końcówka sierpnia przyniosła wcześniej mocny spadek cen części paliw. Średnia cena benzyny 98 zmniejszyła się o 89 gr za litr i znalazła się na poziomie około 7,20 zł. Popularna benzyna 95 potaniała o 88 gr, do średnio 6,41 zł za litr.

Jeszcze niedawno kierowcy płacili za Pb95 zdecydowanie więcej. Tak duża tygodniowa różnica jest widoczna zwłaszcza przy tankowaniu pełnego zbiornika. W samochodzie mieszczącym 50 litrów paliwa spadek o 88 gr oznacza teoretycznie około 44 zł różnicy w koszcie tankowania.
Oleju napędowego również dotyczą zauważalne obniżki. Średnia cena diesla spadła o 73 gr i wynosiła około 7,36 zł za litr.
Dla kierowców najważniejsza jest obecnie nie tylko sama cena przy dystrybutorze. Istotne staje się również to, jak długo utrzyma się obecny poziom. Sytuacja na rynku ropy pozostaje bowiem znacznie bardziej nerwowa niż detaliczne cenniki na polskich stacjach.
Dlaczego paliwa potaniały mimo wzrostu ceny ropy?
Tegoroczna sytuacja jest nietypowa, ponieważ spadki na stacjach nastąpiły w okresie rosnących notowań surowca. Jednym z czynników wpływających na rynek jest obowiązujący ponownie pakiet CPN, który obejmuje regulacje dotyczące cen paliw.
Od 17 sierpnia na polskich stacjach obowiązują maksymalne ceny wybranych paliw ustalane zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Wprowadzono również obniżoną 8-procentową stawkę VAT na benzyny silnikowe, olej napędowy oraz określone biokomponenty funkcjonujące jako samodzielne paliwa.
Mechanizm ma ograniczać wpływ sytuacji na światowym rynku ropy na rachunki kierowców.
Najbardziej widoczne skutki zmian to:
- znaczący spadek średniej ceny Pb95,
- niższa cena benzyny 98,
- obniżka cen oleju napędowego,
- znacznie mniejsza zmiana ceny LPG,
- ograniczenie skali bezpośredniego wpływu drożejącej ropy na polskie stacje.
Autogaz nie został objęty pakietem w takim samym zakresie, co pomaga wyjaśnić, dlaczego jego cena zmieniła się w ostatnim okresie jedynie symbolicznie. LPG potaniało o około 1 gr i kosztowało średnio 2,96 zł za litr.
Ropa Brent kosztuje ponad 93 dolary
Stabilność krajowych stacji nie oznacza spokoju na globalnym rynku. Ropa Brent kosztuje obecnie ponad 93 dolary za baryłkę, a jej notowania w ciągu tygodnia wzrosły o kilka procent. W piątek 21 sierpnia cena Brent oscylowała w okolicach 93–94 dolarów.
W centrum uwagi inwestorów pozostają relacje Stanów Zjednoczonych z Iranem oraz sytuacja wokół Zatoki Perskiej. Każde pogorszenie bezpieczeństwa transportu ropy w tym regionie zwiększa obawy o dostępność surowca i wywołuje reakcję na giełdach.
Nie chodzi wyłącznie o faktyczne ograniczenie produkcji. Rynek reaguje również na samo ryzyko problemów z dostawami, ponieważ firmy zabezpieczają się przed możliwością dalszych zakłóceń.
Dla rynku naftowego liczy się nie tylko ilość wydobywanej ropy, lecz również możliwość jej bezpiecznego przewiezienia do odbiorców. Problemy z transportem w rejonie Zatoki Perskiej mogą podtrzymywać wysokie notowania nawet bez gwałtownego spadku globalnej produkcji.
Cieśnina Ormuz nadal wpływa na ceny ropy
Jednym z najważniejszych punktów na mapie światowej energetyki pozostaje cieśnina Ormuz. To właśnie przez ten obszar odbywa się znacząca część transportu surowców energetycznych z regionu Zatoki Perskiej.
Rynek szczególnie nerwowo reaguje więc na informacje dotyczące relacji USA z Iranem. Po wygaśnięciu okresu zawieszenia broni nie pojawiły się wyraźne sygnały wskazujące na szybkie porozumienie stron.
Jednocześnie ruch statków w rejonie cieśniny pozostaje ograniczony. Brak perspektyw pełnej normalizacji transportu jest jednym z powodów utrzymywania się wysokich cen surowca.
Każda kolejna informacja o sankcjach, blokadzie gospodarczej czy możliwych działaniach militarnych może zwiększać zmienność notowań. W przypadku ropy nawet krótkotrwałe zakłócenia w strategicznym punkcie transportowym potrafią wywołać reakcję globalnego rynku.
Czy benzyna może ponownie podrożeć?
Najbliższa prognoza nie zakłada cenowego szoku, ale sytuacja na rynku hurtowym będzie istotna dla kolejnych tygodni. Jeżeli ceny benzyny 95 mają utrzymywać się w rejonie obecnych wartości, potrzebna jest względna stabilność dostaw oraz brak kolejnego gwałtownego wzrostu notowań ropy.
Obecne prognozy dla Pb95 wskazują na przedział 6,42–6,56 zł za litr. Dolna granica jest bardzo bliska ostatniej średniej krajowej, natomiast górna oznaczałaby umiarkowany wzrost.
Inaczej wygląda sytuacja diesla. Prognozowane 7,48–7,61 zł za litr jest poziomem zauważalnie wyższym od wcześniejszej średniej wynoszącej około 7,36 zł. Kierowcy samochodów z silnikami wysokoprężnymi powinni więc liczyć się z możliwością stopniowego odbicia cen.

Nie ma obecnie sygnału wskazującego na nagły, jednodniowy skok cen wszystkich paliw. Większe ryzyko dotyczy stopniowego wzrostu, jeśli ropa pozostanie droga przez dłuższy okres. Najbardziej wrażliwy na taki scenariusz może być olej napędowy.
LPG nadal najtańsze przy dystrybutorze
Dla właścicieli samochodów wyposażonych w instalację gazową sytuacja pozostaje relatywnie korzystna. Cena LPG utrzymuje się w okolicach 3 zł za litr i według prognozy na najbliższe dni powinna mieścić się w zakresie 2,90–2,99 zł.
Różnica względem benzyny 95 przekracza więc 3 zł na litrze. Nie oznacza to automatycznie dwukrotnie niższych kosztów jazdy, ponieważ samochód na gaz zwykle zużywa większą objętość paliwa niż podczas pracy na benzynie. Mimo tego cenowa przewaga LPG pozostaje wyraźna.
Autogaz jest też obecnie znacznie stabilniejszy niż benzyna i diesel. Ostatnia zmiana średniej ceny wyniosła zaledwie około jednego grosza.
Dla kierowców wykonujących duże przebiegi jest to ważna informacja. Przy kilkudziesięciu litrach tankowanych tygodniowo nawet różnica kilku groszy zaczyna być zauważalna w domowym lub firmowym budżecie.
Ile może kosztować pełny bak pod koniec wakacji?
Prognozowane widełki pozwalają oszacować koszt pełnego tankowania. Przyjęcie zbiornika o pojemności 50 litrów pokazuje, jak duża pozostaje różnica między poszczególnymi rodzajami paliwa.
| Paliwo | Koszt 50 litrów przy dolnej cenie | Koszt 50 litrów przy górnej cenie |
| Pb95 | 321 zł | 328 zł |
| Diesel | 374 zł | 380,50 zł |
| LPG | 145 zł | 149,50 zł |
W przypadku benzyny różnica pomiędzy skrajnymi wartościami prognozy wynosi około 7 zł na pełnym 50-litrowym zbiorniku. Dla diesla jest to 6,50 zł.
Znacznie większa różnica pojawia się przy porównaniu samych rodzajów paliwa. Tankowanie 50 litrów diesla według prognozowanych cen może kosztować ponad 50 zł więcej niż podobnej ilości benzyny 95.
Co czeka kierowców na koniec sierpnia?
Najbliższe dni powinny upłynąć bez gwałtownego cenowego szoku na polskich stacjach. Prognoza zakłada benzynę 95 po 6,42–6,56 zł za litr, olej napędowy po 7,48–7,61 zł oraz LPG w granicach 2,90–2,99 zł.
Największe ryzyko dla dalszych notowań pozostaje poza Polską. Brent utrzymuje się powyżej 93 dolarów za baryłkę, a napięcie wokół Iranu i cieśniny Ormuz nadal wpływa na oczekiwania inwestorów. Jeśli ropa pozostanie droga, presja na wzrost detalicznych cen paliw może powrócić.
Dla kierowców wracających z wakacji najważniejsza informacja jest jednak bardziej konkretna: pod koniec sierpnia nie należy oczekiwać gwałtownego skoku cen benzyny i LPG. Większą ostrożność uzasadniają prognozy dla diesla, którego cena może ponownie przekroczyć 7,50 zł za litr.
