Wielu Polaków z niecierpliwością czeka na czerwiec, ponieważ właśnie wtedy Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadzi coroczną waloryzację składek emerytalnych, Santeos.pl podaje, powołując się na businessinsider.com.pl.
To moment, który może znacząco wpłynąć na przyszłe świadczenia i wysokość oszczędności zgromadzonych na kontach emerytalnych. Eksperci podkreślają, że dla części osób różnica może wynieść nawet kilkaset złotych miesięcznie po przejściu na emeryturę. Szczególnie skorzystają osoby z dużym kapitałem zgromadzonym przez wiele lat pracy. W praktyce oznacza to, że pieniądze zapisane na kontach w ZUS po prostu zwiększą swoją wartość.
Wielu przyszłych emerytów właśnie teraz zaczyna dokładnie sprawdzać stan swoich kont w ZUS. Tegoroczna waloryzacja może być jedną z ważniejszych w ostatnich latach.
Na czym polega waloryzacja składek emerytalnych?
System emerytalny w Polsce działa w taki sposób, że składki odprowadzane przez pracowników i pracodawców trafiają na indywidualne konto w ZUS. Tam przez lata budowany jest kapitał emerytalny, od którego później zależy wysokość świadczenia. Każdego roku państwo przeprowadza waloryzację tych środków, aby uwzględnić sytuację gospodarczą, inflację oraz wzrost wynagrodzeń.
W praktyce oznacza to, że zapisane na koncie pieniądze rosną o określony procent. Im większy kapitał posiada dana osoba, tym wyższy będzie wzrost po waloryzacji. Dlatego osoby z długim stażem pracy mogą zobaczyć na swoim koncie nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych więcej.
„Waloryzacja składek jest jednym z najważniejszych elementów systemu emerytalnego, ponieważ bezpośrednio wpływa na przyszłe świadczenia Polaków” — podkreślają eksperci rynku pracy.
Od czego zależy wskaźnik waloryzacji ZUS?
Wskaźnik waloryzacji nie jest ustalany przypadkowo. Zależy przede wszystkim od poziomu inflacji oraz wzrostu przypisu składek emerytalnych w poprzednim roku. Jeśli więcej osób pracuje i zarabia wyższe wynagrodzenia, do systemu trafia więcej pieniędzy. To automatycznie przekłada się na wyższą waloryzację.

Według dostępnych danych przypis składek w ubiegłym roku wzrósł o około 9 proc. w porównaniu z wcześniejszym okresem. Dodatkowo inflacja została już częściowo opanowana, dlatego tegoroczny wskaźnik prawdopodobnie będzie niższy niż rekordowe wartości z lat 2022–2024.
Eksperci przewidują, że waloryzacja składek emerytalnych w 2026 roku może wynieść około 9 proc. Oficjalne dane mają zostać opublikowane jeszcze przed końcem maja.
Ile można zyskać dzięki waloryzacji?
Największe emocje budzą konkretne wyliczenia. Wiele osób zastanawia się, jak realnie przełoży się to na przyszłą emeryturę. Przykładowo osoba posiadająca 100 tys. zł kapitału emerytalnego może po waloryzacji mieć już około 109 tys. zł.
Przy większych oszczędnościach różnice są jeszcze bardziej zauważalne:
- 500 tys. zł kapitału oznacza około 45 tys. zł dodatkowych środków
- 800 tys. zł może wzrosnąć o około 72 tys. zł
- 1 mln zł oszczędności emerytalnych może zwiększyć się nawet o 90 tys. zł
To właśnie dlatego coraz więcej osób śledzi informacje dotyczące emerytur w Polsce oraz decyzji ZUS.
| Kapitał emerytalny | Szacowany wzrost po waloryzacji 9% |
|---|---|
| 100 tys. zł | 9 tys. zł |
| 500 tys. zł | 45 tys. zł |
| 800 tys. zł | 72 tys. zł |
| 1 mln zł | 90 tys. zł |
Po tabeli warto podkreślić, że wyższy kapitał nie oznacza jedynie większej liczby zapisanej na koncie. To przede wszystkim realnie wyższe świadczenie wypłacane co miesiąc po przejściu na emeryturę.
Dlaczego lipiec może być lepszy niż czerwiec?
Eksperci od dawna zwracają uwagę, że moment przejścia na emeryturę ma ogromne znaczenie. Osoby składające wniosek przed czerwcową waloryzacją mogą otrzymać niższe świadczenie niż ci, którzy poczekają kilka tygodni.
Dla przykładu 65-letni mężczyzna posiadający milion złotych kapitału emerytalnego może dziś liczyć na świadczenie w wysokości około 4490 zł miesięcznie. Jednak po lipcowej aktualizacji i zwiększeniu środków na koncie emerytura mogłaby wzrosnąć nawet do około 4925 zł.
Różnica przekracza więc 400 zł miesięcznie.
„W niektórych przypadkach kilka tygodni oczekiwania może przełożyć się na dziesiątki tysięcy złotych w ciągu całego okresu pobierania emerytury” — zauważają doradcy emerytalni.
Podobnie wygląda sytuacja kobiet przechodzących na emeryturę w wieku 60 lat. Przy kapitale wynoszącym 600 tys. zł świadczenie może wzrosnąć o ponad 200 zł miesięcznie.
Coraz więcej Polaków analizuje swoje konta w ZUS
Rosnące zainteresowanie tematyką emerytalną nie jest przypadkowe. Polacy coraz częściej zdają sobie sprawę, że wysokość przyszłego świadczenia zależy głównie od zgromadzonego kapitału. Wiele osób regularnie sprawdza już swoje konto w ZUS oraz prognozy emerytalne.
Specjaliści radzą, aby zwracać uwagę na kilka elementów:
- długość aktywności zawodowej
- wysokość odprowadzanych składek
- moment przejścia na emeryturę
- dodatkowe oszczędzanie poza systemem ZUS
Niektórzy użytkownicy w mediach społecznościowych przyznają, że dopiero teraz zaczęli interesować się stanem swoich składek i prognozami emerytalnymi.
Coraz większe znaczenie mają również dodatkowe formy oszczędzania, takie jak IKE czy IKZE. Jednak dla większości Polaków to właśnie kapitał emerytalny w ZUS pozostaje najważniejszym źródłem przyszłych świadczeń.
Co może wydarzyć się w kolejnych latach?
Ekonomiści podkreślają, że sytuacja rynku pracy nadal ma ogromny wpływ na system emerytalny. Jeśli zatrudnienie i wynagrodzenia będą rosły, również przyszłe waloryzacje mogą utrzymywać się na relatywnie wysokim poziomie. Problemem pozostaje jednak starzejące się społeczeństwo oraz rosnąca liczba osób pobierających świadczenia.

W najbliższych miesiącach wiele osób będzie uważnie śledzić decyzje dotyczące waloryzacji ZUS 2026. Dla części pracowników może to być argument, aby nie spieszyć się z zakończeniem aktywności zawodowej. Szczególnie że nawet kilka dodatkowych miesięcy pracy potrafi zauważalnie zwiększyć przyszłą emeryturę.
Czerwiec ponownie stanie się więc jednym z najważniejszych momentów roku dla milionów osób odkładających pieniądze na swoją przyszłość.
