Podatnicy, którzy liczyli na szybkie podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, muszą uzbroić się w cierpliwość. Z wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że taka zmiana najprawdopodobniej nie zacznie obowiązywać od 2027 roku, Santeos.pl podaje, powołując się na infor.pl.
Minister finansów Andrzej Domański zapewnia, że podwyżka ma zostać zrealizowana jeszcze w tej kadencji, ale konkretnej daty nadal nie ma. Premier Donald Tusk również wskazywał, że wprowadzenie 60 tys. zł kwoty wolnej od 2027 roku jest mało prawdopodobne. W praktyce oznacza to, że kwota wolna od podatku 2027 może pozostać na obecnym poziomie 30 tys. zł, a podatnicy nadal będą rozliczać PIT według dotychczasowych zasad.
Kwota wolna 60 tys. zł raczej nie od 2027 roku
Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł było jedną z najbardziej oczekiwanych zmian podatkowych. Dla wielu pracowników, zleceniobiorców, przedsiębiorców rozliczających się według skali oraz emerytów oznaczałoby to większą kwotę zostającą w portfelu. Na razie jednak rządowe wypowiedzi studzą oczekiwania. Z przekazanych informacji wynika, że podwyżka nie zostanie szybko zrealizowana, choć sama obietnica nie została formalnie wycofana.

Wiceminister finansów Jarosław Neneman oceniał, że decyzja o podniesieniu kwoty wolnej do 60 tys. zł ma charakter polityczny. Jednocześnie wskazywał, że nie ma obecnie przestrzeni dla obniżania podatków. To ważny sygnał dla osób planujących domowy budżet na kolejne lata. Jeżeli przepisy nie zostaną zmienione, w 2027 roku nadal będzie obowiązywać obecny system rozliczeń. Oznacza to kwotę wolną 30 tys. zł i próg podatkowy na poziomie 120 tys. zł.
„Dla podatników najważniejsza jest nie sama zapowiedź, ale termin wejścia przepisów w życie. Bez ustawy i konkretnych dat trudno planować realne oszczędności” — komentuje doradca podatkowy.
PSL proponuje stopniowe podnoszenie kwoty wolnej
W tle rządowych wypowiedzi pojawiła się także propozycja Polskiego Stronnictwa Ludowego. Pod koniec marca PSL przyjęło uchwały rekomendujące przygotowanie projektów ustaw, w tym zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Marek Sawicki zapowiadał, że projekt ma zostać złożony w Sejmie. Według tej koncepcji kwota wolna miałaby rosnąć etapami, a nie jednorazowo od razu do 60 tys. zł.
Propozycja ludowców zakłada trzy kroki. W pierwszym roku kwota wolna miałaby wzrosnąć do 35 tys. zł, w drugim do 45 tys. zł, a docelowo w trzecim roku do 60 tys. zł. Taki model byłby łagodniejszy dla budżetu państwa niż natychmiastowa pełna podwyżka. Nadal jednak wymaga procesu legislacyjnego, politycznej zgody i zabezpieczenia skutków finansowych. Dlatego na razie podatnicy nie mogą traktować tego jako przesądzonej zmiany.
Obietnica 60 tys. zł kwoty wolnej nadal funkcjonuje w debacie publicznej. Problem w tym, że podatnik rozlicza się według obowiązującej ustawy, a nie według zapowiedzi. Dopóki przepisy się nie zmienią, realne pozostaje 30 tys. zł.
Jakie progi podatkowe mogą obowiązywać w 2027 roku
Jeżeli nie dojdzie do zmian ustawowych, w 2027 roku nadal najprawdopodobniej będzie obowiązywać obecna skala podatkowa. Dla dochodów do 120 tys. zł podatek wynosi 12 procent, z uwzględnieniem kwoty zmniejszającej podatek w wysokości 3600 zł. Po przekroczeniu 120 tys. zł podatnik płaci 10 800 zł oraz 32 procent od nadwyżki ponad ten próg. To oznacza, że wyższa stawka nie obejmuje całych dochodów, lecz tylko część przekraczającą próg.
Obecne progi zostały wprowadzone w ramach zmian obowiązujących od 2022 roku. Od tego czasu kwota wolna wynosi 30 tys. zł, a kwota zmniejszająca podatek wynosi 3600 zł. Dla osób z niższymi dochodami oznacza to, że podatek może wynieść 0 zł, jeśli roczny dochód nie przekroczy 30 tys. zł. Dla osób zarabiających więcej mechanizm działa inaczej: kwota zmniejszająca obniża należny PIT, ale nie eliminuje podatku całkowicie.
| Podstawa obliczenia podatku | Stawka i zasada rozliczenia |
|---|---|
| Do 30 000 zł rocznie | podatek 0 zł dzięki kwocie wolnej |
| Od 30 001 zł do 120 000 zł | 12% podatku z uwzględnieniem kwoty zmniejszającej 3600 zł |
| Powyżej 120 000 zł | 10 800 zł plus 32% nadwyżki ponad 120 000 zł |
| Obecna kwota wolna | 30 000 zł |
| Zapowiadana kwota wolna | 60 000 zł, ale bez potwierdzonego terminu od 2027 r. |
Tabela pokazuje najważniejszy praktyczny problem. Podwyższenie kwoty wolnej do 60 tys. zł zmieniłoby rozliczenia wielu osób, ale bez nowych przepisów podatnicy pozostają przy obecnych zasadach. Najwięcej zyskaliby ci, którzy płacą PIT według skali i mają dochody mieszczące się w niższym zakresie. Dla osób przekraczających drugi próg ważne pozostaje także to, że część dochodu powyżej 120 tys. zł jest opodatkowana stawką 32 procent.
Co oznacza przekroczenie progu podatkowego
Przekroczenie progu podatkowego nie oznacza, że całość dochodu zostaje opodatkowana wyższą stawką. To jeden z częstych mitów dotyczących PIT. Jeżeli podatnik zarobi 130 tys. zł rocznie, stawka 32 procent dotyczy tylko nadwyżki ponad 120 tys. zł, czyli 10 tys. zł. Pierwsza część dochodu nadal jest rozliczana według niższej stawki i z uwzględnieniem kwoty zmniejszającej podatek. Mimo to wejście w drugi próg może wyraźnie zwiększyć całkowite obciążenie.
Przykład z materiału dotyczy osoby, której dochody wzrosły ze 110 tys. zł do 130 tys. zł. Przy 110 tys. zł całość mieściła się w pierwszym progu. Przy 130 tys. zł pojawia się już nadwyżka 10 tys. zł ponad 120 tys. zł, opodatkowana stawką 32 procent. To pokazuje, dlaczego podatnicy uważnie śledzą zarówno próg podatkowy, jak i kwotę wolną. Oba elementy wpływają na końcowe rozliczenie.
„Drugi próg podatkowy działa tylko na nadwyżkę, ale psychologicznie jest dla podatników bardzo ważną granicą. Wiele osób planuje przychody tak, by wiedzieć, kiedy wzrośnie efektywne opodatkowanie” — wyjaśnia księgowa obsługująca osoby samozatrudnione.
Dlaczego kwota wolna jest tak ważna dla podatników
Kwota wolna od podatku określa roczny dochód, od którego nie jest pobierany PIT. Przy obecnym poziomie 30 tys. zł osoba osiągająca dochody równe lub niższe od tej kwoty nie zapłaci podatku dochodowego. Mechanicznie przekłada się to na kwotę zmniejszającą podatek wynoszącą 3600 zł, ponieważ 30 tys. zł pomnożone przez 12 procent daje właśnie taką wartość. Gdyby kwota wolna wzrosła do 60 tys. zł, kwota zmniejszająca podatek musiałaby odpowiednio wzrosnąć. To dałoby realną ulgę wielu osobom rozliczającym PIT według skali.
Brak podwyżki oznacza utrzymanie obecnych obciążeń. Szczególnie odczuwają to osoby o niższych i średnich dochodach, dla których każda zmiana netto ma znaczenie w domowym budżecie. W warunkach wysokich kosztów życia oczekiwanie na wyższą kwotę wolną stało się dla wielu podatników konkretną nadzieją finansową. Jeśli zmiana zostanie odsunięta, budżety gospodarstw domowych nie odczują obiecywanej ulgi. Z tego powodu temat nadal będzie jednym z najważniejszych punktów sporu podatkowego.
Jak zmieniała się kwota wolna od podatku
Przez wiele lat kwota wolna od podatku praktycznie stała w miejscu. W latach 2008–2016 wynosiła 3089 zł, wcześniej w 2007 roku było to 3013 zł. Większe zmiany pojawiły się dopiero od 2017 roku, gdy system zaczął różnicować kwotę wolną w zależności od dochodu. W latach 2018–2021 maksymalna kwota wolna wynosiła 8000 zł, ale nie każdy podatnik korzystał z niej w pełnej wysokości. Przełom przyszedł w 2022 roku, gdy kwota wolna wzrosła do 30 tys. zł.

Najważniejsze etapy zmian wyglądały następująco:
- w 2007 roku kwota wolna wynosiła 3013 zł;
- w latach 2008–2016 utrzymywała się na poziomie 3089 zł;
- w 2017 roku maksymalnie wzrosła do 6600 zł, ale była zależna od dochodu;
- w latach 2018–2021 maksymalny poziom wynosił 8000 zł;
- od 2022 roku obowiązuje kwota wolna 30 000 zł;
- zapowiadane 60 000 zł nie ma jeszcze konkretnej daty wejścia w życie.
Historia zmian pokazuje, że podniesienie kwoty wolnej bywa decyzją politycznie i budżetowo trudną. Z jednej strony jest korzystne dla podatników, bo obniża PIT. Z drugiej strony oznacza mniejsze wpływy do finansów publicznych. Dlatego rządzący często deklarują gotowość do zmian, ale odkładają ich realizację. Właśnie z taką sytuacją podatnicy mogą mieć do czynienia przed 2027 rokiem.
Kto najbardziej czeka na 60 tys. zł kwoty wolnej
Na podwyżkę najbardziej czekają osoby o niższych i średnich dochodach rozliczane według skali podatkowej. Dla nich wyższa kwota wolna oznaczałaby realny wzrost dochodu netto. Dotyczy to pracowników, części zleceniobiorców, emerytów oraz przedsiębiorców, którzy wybrali skalę podatkową. Nie wszyscy skorzystaliby jednak w takim samym stopniu. Efekt zależałby od wysokości dochodu, formy zatrudnienia i sposobu rozliczania.
Ważne jest też to, że osoby rozliczające się liniowo albo ryczałtem nie korzystają z kwoty wolnej w taki sam sposób jak podatnicy na skali. Dlatego podwyżka do 60 tys. zł nie byłaby jednakowo korzystna dla wszystkich grup. Najwięcej mówi się o pracujących Polakach, którzy każdego miesiąca widzą różnicę między kwotą brutto a wynagrodzeniem netto. To właśnie oni najczęściej pytają, kiedy zapowiedź stanie się obowiązującym prawem. Na razie odpowiedź pozostaje nieprecyzyjna.
„Wyższa kwota wolna to dla wielu rodzin konkretna ulga, ale dla budżetu państwa bardzo kosztowna zmiana. Dlatego polityczne deklaracje zderzają się z rachunkiem finansów publicznych” — ocenia ekonomista.
Co podatnicy powinni zrobić przed 2027 rokiem
Najważniejsze jest planowanie na podstawie obowiązujących zasad, a nie samych obietnic. Podatnicy powinni zakładać, że jeśli ustawa nie zostanie uchwalona i ogłoszona, rozliczenia będą prowadzone według obecnej skali. Oznacza to 30 tys. zł kwoty wolnej, 12 procent w pierwszym progu i 32 procent od nadwyżki ponad 120 tys. zł. Osoby, które spodziewają się wzrostu dochodów, powinny wcześniej sprawdzić, czy przekroczą drugi próg. Warto też uwzględnić możliwe ulgi i preferencje podatkowe dostępne w PIT.
Dla samozatrudnionych i osób na różnych formach umów ważne może być porównanie sposobu opodatkowania. Zmiana kwoty wolnej, jeśli kiedyś wejdzie w życie, może zmienić opłacalność skali podatkowej. Na razie jednak decyzje trzeba podejmować ostrożnie. Dobrze jest skonsultować się z księgową lub doradcą podatkowym, zwłaszcza przy wyższych dochodach. W podatkach najwięcej kosztują błędne założenia.
Co oznacza brak szybkiej podwyżki kwoty wolnej
Brak podwyżki kwoty wolnej do 60 tys. zł od 2027 roku oznacza, że podatnicy nie odczują zapowiadanej ulgi w najbliższym rozliczeniu. System PIT pozostanie oparty na dotychczasowych progach i kwocie wolnej 30 tys. zł. Rząd deklaruje, że cel nadal ma zostać zrealizowany w obecnej kadencji, ale bez konkretnego terminu trudno mówić o pewności. Propozycja PSL zakłada stopniowy wzrost, lecz również wymaga przejścia pełnej ścieżki legislacyjnej.
Dla Polaków oznacza to przede wszystkim konieczność ostrożnego planowania finansów. PIT 2027 najpewniej nie przyniesie oczekiwanego przełomu, jeśli nie pojawią się nowe przepisy. Osoby zarabiające do 30 tys. zł rocznie nadal nie zapłacą podatku dochodowego, a dochody powyżej tej kwoty będą rozliczane według obecnej skali. Największe rozczarowanie mogą odczuć ci, którzy liczyli na wyraźnie wyższą pensję netto. Dopóki obietnica 60 tys. zł nie stanie się ustawą, pozostaje polityczną zapowiedzią, a nie podatkową rzeczywistością.
