Polski Sejm po raz trzeci przyjął ustawę dotyczącą rynku kryptoaktywów, która ma wprowadzić nowe zasady nadzoru nad kryptowalutami oraz dostosować krajowe przepisy do unijnego rozporządzenia MiCA. Za przyjęciem projektu zagłosowało 241 posłów, przeciw było 200 parlamentarzystów. Tym razem rząd liczy, że nowe przepisy przejdą dalszą ścieżkę legislacyjną bez kolejnego weta prezydenta, Santeos.pl podaje, powołując się na money.pl.
Nowa ustawa zakłada między innymi zwiększenie kompetencji Komisji Nadzoru Finansowego. KNF miałaby otrzymać możliwość blokowania rachunków pieniężnych i kont związanych z kryptoaktywami nawet na 96 godzin, a w określonych przypadkach okres ten mógłby zostać wydłużony do sześciu miesięcy. Projekt przewiduje również wyższe kary dla osób działających nielegalnie na rynku kryptowalut.
Sejm ponownie wraca do regulacji rynku kryptowalut
To już trzecia próba uchwalenia przepisów regulujących polski rynek kryptoaktywów. Dwie wcześniejsze ustawy zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Strona prezydencka argumentowała wtedy, że część proponowanych rozwiązań jest zbyt szeroka i nie uwzględnia istotnych poprawek zgłaszanych podczas prac legislacyjnych.

Rząd i partie koalicyjne przekonywały jednak, że brak odpowiednich regulacji tworzy niebezpieczne luki prawne. Według nich bez nowych przepisów użytkownicy kryptowalut nie są odpowiednio chronieni przed oszustwami oraz problemami związanymi z działalnością giełd kryptowalutowych.
W czasie piątkowego głosowania projekt poparli między innymi posłowie Koalicji Obywatelskiej, PSL, Polski 2050 oraz Lewicy. Przeciwko ustawie zagłosowali posłowie PiS, Konfederacji i kilku ugrupowań niezależnych.
„Musimy stać po stronie Polaków, a nie po stronie naciągaczy i oszustów” — mówił w Sejmie minister finansów Andrzej Domański przed głosowaniem.
KNF otrzyma nowe uprawnienia wobec rynku kryptowalut
Największe zmiany dotyczą kompetencji Komisji Nadzoru Finansowego. Zgodnie z projektem KNF będzie mogła nie tylko nadzorować rynek, ale także podejmować szybkie działania wobec podejrzanych podmiotów działających w branży kryptowalutowej.
Nowe przepisy mają pozwolić między innymi na:
- blokowanie rachunków związanych z kryptoaktywami;
- wpisywanie podejrzanych stron do rejestru domen;
- nakładanie kar finansowych na emitentów tokenów;
- kontrolę dostawców usług kryptowalutowych;
- zwiększenie nadzoru nad bezpieczeństwem użytkowników.
Według projektu maksymalna opłata nadzorcza dla emitentów tokenów ma wynosić 0,5 proc., natomiast dla dostawców usług kryptowalutowych 0,4 proc.
Eksperci rynku finansowego podkreślają, że Polska długo pozostawała jednym z krajów, które nie wdrożyły jeszcze pełnych regulacji zgodnych z MiCA. Nowe przepisy mają to zmienić i uporządkować działalność firm kryptowalutowych.
Rynek kryptowalut przez lata rozwijał się szybciej niż przepisy. Teraz państwo próbuje odzyskać kontrolę nad sektorem, który coraz mocniej wpływa na finanse zwykłych użytkowników.
Afera Zondacrypto przyspieszyła prace nad ustawą
Jednym z głównych powodów zaostrzenia projektu była głośna afera wokół giełdy Zondacrypto. Według ustaleń medialnych platforma mogła mieć poważne problemy płynnościowe, a rezerwy bitcoinów spadły nawet o 99 proc.
Dodatkowo użytkownicy zaczęli zgłaszać trudności z wypłatami środków, a część sponsorowanych klubów sportowych miała przez dłuższy czas nie otrzymywać należnych pieniędzy. W tym samym czasie z giełdy miało zostać przetransferowane ponad 76 mln zł na inną platformę kryptowalutową.
Sprawa szybko wywołała ogromne zainteresowanie zarówno inwestorów, jak i polityków. Ministerstwo Finansów zdecydowało się po tych wydarzeniach zaostrzyć część zapisów ustawy.
„Po aferze Zondacrypto presja na szybsze uregulowanie rynku stała się ogromna” — komentuje ekspert rynku finansowego.
Właśnie dlatego obecna wersja ustawy zawiera znacznie bardziej restrykcyjne rozwiązania niż wcześniejsze projekty.
Śledztwo prokuratury obejmuje ogromną ilość danych
Problemy wokół Zondacrypto są obecnie przedmiotem śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. Śledczy poinformowali, że zabezpieczono ponad 13 terabajtów danych oraz 104 urządzenia elektroniczne związane ze sprawą. Dodatkowo polskie służby zwróciły się do ponad 100 największych giełd kryptowalutowych na świecie o zabezpieczenie środków i danych informatycznych.
Sprawa ma również wymiar międzynarodowy. Wydano europejski nakaz dochodzeniowy skierowany do Czech, ponieważ część tropów prowadzi właśnie tam. Śledczy otrzymali już około dwóch tysięcy zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Najważniejsze informacje ze śledztwa:
- zabezpieczono 104 urządzenia elektroniczne;
- śledczy analizują ponad 13 TB danych;
- do ponad 100 giełd wysłano wnioski o zabezpieczenie środków;
- prokuratura bada przepływy finansowe;
- sprawa obejmuje również wątki zagraniczne.
Skala działań pokazuje, że śledztwo dotyczące rynku kryptowalut stało się jednym z największych tego typu postępowań w Polsce.
Spór polityczny wokół kryptowalut wciąż trwa
Nowa ustawa wywołała również bardzo mocny konflikt polityczny. Minister finansów Andrzej Domański oskarżył PiS o hipokryzję i przypomniał, że partia kilka dni wcześniej wycofała własny projekt ustawy dotyczący kryptowalut, składając jednocześnie nową propozycję zakładającą całkowity zakaz prowadzenia działalności kryptowalutowej w Polsce.
Zdaniem części polityków obecna ustawa jest konieczna, by chronić użytkowników i uporządkować rynek. Przeciwnicy przekonują natomiast, że nowe przepisy mogą być zbyt restrykcyjne i ograniczyć rozwój firm działających w sektorze blockchain oraz kryptowalut.
| Element ustawy | Planowane rozwiązanie |
|---|---|
| Nadzór nad rynkiem | Komisja Nadzoru Finansowego |
| Blokada kont | do 96 godzin z możliwością przedłużenia |
| Rejestr domen | możliwość blokowania nielegalnych stron |
| Kary finansowe | dla emitentów i dostawców usług |
| Regulacje UE | dostosowanie do MiCA |
Tabela pokazuje, że projekt bardzo mocno rozszerza możliwości kontroli rynku przez państwo. To właśnie ten aspekt wywołuje obecnie największe emocje wśród polityków i części branży kryptowalutowej.
Kryptowaluty w Polsce wchodzą w nowy etap
Przyjęcie ustawy może oznaczać początek zupełnie nowego etapu dla rynku kryptowalut w Polsce. Po latach stosunkowo luźnych regulacji państwo zaczyna znacznie mocniej ingerować w sektor cyfrowych aktywów. Dla części użytkowników będzie to oznaczało większe bezpieczeństwo, ale dla firm działających w branży może przynieść nowe obowiązki i wyższe koszty.
Eksperci zwracają uwagę, że wdrożenie rozporządzenia MiCA jest nieuniknione, ponieważ podobne regulacje pojawiają się już w całej Unii Europejskiej. Polska przez długi czas pozostawała w tyle pod względem przepisów dotyczących kryptowalut, jednak obecna ustawa ma to zmienić.
Najbliższe miesiące pokażą, czy nowe przepisy rzeczywiście zwiększą bezpieczeństwo użytkowników, czy też staną się kolejnym źródłem sporów wokół rynku kryptowalut.
Na razie projekt trafi do Senatu, a później ponownie na biurko prezydenta. To właśnie wtedy okaże się, czy trzecia próba uchwalenia ustawy zakończy się ostatecznym sukcesem.
