Najem krótkoterminowy jeszcze niedawno był postrzegany jako prosty sposób na dodatkowy dochód. Dziś coraz częściej staje się źródłem napięć między mieszkańcami a właścicielami lokali. W wielu polskich miastach problem narasta i obejmuje całe osiedla, kamienice oraz nowoczesne apartamentowce, Santeos.pl podaje, powołując się na businessinsider.com.pl.
Skala zjawiska rośnie, a wraz z nią liczba skarg dotyczących jakości życia. Mieszkańcy coraz częściej mówią o utracie poczucia bezpieczeństwa oraz o tym, że ich otoczenie przestaje przypominać spokojne miejsce do życia.
Hałas, rotacja i życie jak w hotelu
Najczęściej wskazywanym problemem jest ciągła rotacja gości. Co kilka dni pojawiają się nowe osoby, które nie znają zasad obowiązujących w budynku i często ich nie respektują.
Pojawiają się imprezy do późnych godzin nocnych, hałas na klatkach schodowych oraz intensywne użytkowanie części wspólnych.
najem krótkoterminowy problemy mieszkańców stają się codziennością w wielu lokalizacjach.
„Co weekend mamy klub nocny zamiast bloku” – relacjonuje jedna z mieszkanek.
Bezpieczeństwo i brak kontroli
Z czasem problem przestaje dotyczyć tylko hałasu. Mieszkańcy coraz częściej zwracają uwagę na brak kontroli nad tym, kto wchodzi do budynku.
Nieznane osoby pojawiają się codziennie, co rodzi obawy o bezpieczeństwo.
Airbnb konflikty w blokach obejmują również kwestie odpowiedzialności – goście nie czują się związani z miejscem, więc nie dbają o porządek ani zasady.
To zmienia charakter całego budynku. Zamiast wspólnoty pojawia się anonimowość i brak relacji między ludźmi. Wiele osób mówi wprost, że przestaje czuć się u siebie.

Zniszczenia i codzienne problemy
Mieszkańcy wskazują także na realne straty materialne. Klatki schodowe są brudne, windy ulegają szybszemu zużyciu, a drzwi i wyposażenie wspólne często są niszczone.
Dodatkowo pojawiają się problemy z parkowaniem – miejsca zajmowane są przez gości, którzy nie zawsze respektują zasady.
Lista zarzutów jest długa i powtarza się w wielu miastach.
Najczęstsze skargi mieszkańców:
- hałas i imprezy nocne
- brak kontroli nad gośćmi
- zniszczenia części wspólnych
- problemy z parkowaniem
- spadek komfortu życia
Przykłady z życia mieszkańców
Sytuacje opisywane przez mieszkańców pokazują skalę problemu. W jednym z budynków niemal wszystkie mieszkania przeznaczono na wynajem krótkoterminowy, a stałych lokatorów jest tylko kilku.
Pojawiają się skargi na brud, zaniedbania oraz brak regularnego sprzątania.
Niektórzy wskazują także na problemy sanitarne i obecność insektów, które wcześniej nie występowały.
„To już nie jest sąsiedztwo, tylko rotacyjny hotel bez zasad” – mówi jedna z mieszkanek.
Rynek się zmienia i profesjonalizuje
Z drugiej strony eksperci zauważają, że rynek wchodzi w nową fazę rozwoju. Coraz większe znaczenie ma jakość obsługi oraz profesjonalne zarządzanie.
Proste wynajmowanie mieszkań bez standardów przestaje być wystarczające.
Airbnb rynek najmu zmiany pokazują, że rośnie znaczenie doświadczenia klienta i standardów zbliżonych do hotelowych.
„To koniec łatwego wejścia na rynek. Wygrywają ci, którzy inwestują w jakość” – podkreślają eksperci.
Nadchodzą regulacje i nowe zasady
Rosnąca liczba konfliktów sprawia, że temat trafia na poziom legislacyjny. Planowane zmiany obejmują obowiązkową rejestrację mieszkań przeznaczonych na wynajem krótkoterminowy.

Brak wpisu do systemu może skutkować wysokimi karami finansowymi.
Dodatkowo rozważane są rozwiązania pozwalające wspólnotom mieszkaniowym ograniczać tego typu działalność.
Tabela poniżej pokazuje możliwe zmiany:
| Obszar | Obecna sytuacja | Planowane zmiany |
|---|---|---|
| Rejestracja | Dobrowolna | Obowiązkowa |
| Kontrola | Ograniczona | Większa kontrola państwa |
| Kary | Niewielkie lub brak | Do 50 tys. zł |
| Wspólnoty | Ograniczone możliwości | Możliwość blokowania najmu |
| Rynek | Łatwy dostęp | Wyższe wymagania |
Zmiany mogą znacząco wpłynąć na rynek. Dla jednych oznaczają większe bezpieczeństwo, dla innych – koniec łatwego zarobku.
Rynek między zyskiem a komfortem życia
Najem krótkoterminowy pozostaje atrakcyjnym źródłem dochodu, ale jego skutki społeczne stają się coraz bardziej widoczne. Konflikty między mieszkańcami a właścicielami lokali narastają, a sytuacja wymaga systemowych rozwiązań.
Z jednej strony mamy rozwijający się rynek turystyczny, z drugiej – rosnące napięcia w społecznościach lokalnych.
W najbliższych miesiącach kluczowe będzie znalezienie równowagi między interesami obu stron oraz skuteczne wdrożenie nowych regulacji.
