Po wyjątkowo ciepłym początku października pogoda w Polsce zaczyna się zmieniać. W niedzielę, 11 października, prognozowane są większe zachmurzenie, przelotne opady deszczu i silniejsze porywy wiatru, a miejscami również burze. W górach pojawią się opady śniegu, natomiast temperatury w większości regionów będą wyraźnie niższe niż podczas ostatnich słonecznych dni, Santeos.pl podaje, powołując się nа interia.pl.
Ochłodzenie nie musi jednak oznaczać końca ciepłej jesieni. Prognozy przedstawione przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wskazują, że w kolejnych dniach warunki mogą stopniowo się poprawiać. W drugiej połowie miesiąca do Polski może napłynąć cieplejsze powietrze, a lokalnie termometry pokażą nawet 23–25 stopni Celsjusza.
Babie lato przerwane przez zmianę pogody
Początek października przyniósł w wielu częściach Polski warunki przypominające późne lato. Od końca września temperatury często przekraczały 20 stopni, a słoneczna aura sprzyjała spacerom, wyjazdom i aktywnościom na świeżym powietrzu. Jednym z najcieplejszych dni ostatniego okresu był czwartek, 8 października, kiedy w Tarnowie temperatura wzrosła do 25 stopni Celsjusza.
Taka pogoda nie utrzymała się jednak długo. Nad Europą zaczęły oddziaływać układy niżowe i związane z nimi fronty atmosferyczne, które przyniosły do Polski więcej chmur, opadów oraz silniejszy wiatr. Zmiana jest odczuwalna przede wszystkim w regionach, w których jeszcze niedawno dominowały słońce i wysokie temperatury.
Październik nie musi być chłodny od początku do końca. W jego drugiej połowie nadal mogą pojawić się dni z temperaturami typowymi dla późnego lata. Tym razem na cieplejszą aurę trzeba będzie jednak poczekać.
Za zmianę warunków odpowiada sytuacja baryczna nad kontynentem. Według informacji IMGW północna i częściowo centralna Europa, a także Półwysep Apeniński, znajdują się pod wpływem niżów oraz związanych z nimi frontów atmosferycznych. Polska pozostaje w zasięgu rozległego układu niżowego związanego z rejonem południowej Szwecji i Morza Północnego.
Z zachodu na wschód kraju przemieszcza się strefa frontów, a wraz z nią zmieniają się temperatura, zachmurzenie i warunki wiatrowe. Początkowo napływające powietrze polarne morskie jest stosunkowo ciepłe, ale przechodzenie kolejnych frontów przynosi większą zmienność pogody.
Pogoda w Polsce w niedzielę 11 października
Niedziela upłynie pod znakiem dużego zachmurzenia, choć w wielu regionach pojawią się również przejaśnienia. Przelotne opady deszczu mogą występować w różnych częściach kraju, a na zachodzie i Pomorzu nie można wykluczyć lokalnych burz. W niektórych miejscach możliwe są także opady krupy śnieżnej.
Temperatura maksymalna ma wynieść od 11 do 15 stopni Celsjusza. Chłodniej będzie miejscami u podnóża Sudetów, gdzie termometry mogą wskazać około 9 stopni. To wyraźna zmiana w porównaniu z początkiem października, kiedy w wielu regionach temperatury przekraczały 20 stopni.
Warunki nad morzem mogą być szczególnie nieprzyjemne ze względu na wiatr. Jego porywy osiągną tam do 65 km/h, natomiast w wyższych partiach Sudetów mogą dochodzić do 70 km/h. W Karpatach prognozowane są porywy do 60 km/h.
Najważniejsze elementy prognozy na niedzielę przedstawiają się następująco:
- Temperatura maksymalna: przeważnie od 11 do 15 stopni Celsjusza.
- Zachmurzenie: duże, z okresowymi przejaśnieniami i rozpogodzeniami.
- Opady: przelotny deszcz, a lokalnie na zachodzie i Pomorzu również burze.
- Wiatr: zachodni i południowo-zachodni, miejscami porywisty.
- Góry: opady śniegu w szczytowych partiach Tatr i Sudetów.
Najbardziej odczuwalna będzie różnica między temperaturą a siłą wiatru. Nawet jeśli termometry pokażą kilkanaście stopni, porywisty wiatr i opady mogą sprawić, że na zewnątrz będzie znacznie mniej komfortowo.
Jaka pogoda będzie w Warszawie?
W stolicy prognozowane jest umiarkowane zachmurzenie oraz przelotne opady deszczu. Temperatura maksymalna ma osiągnąć około 15 stopni Celsjusza, a wiatr będzie słaby i zachodni.

W porównaniu z cieplejszymi dniami poprzedniego tygodnia warunki będą mniej sprzyjające dłuższemu przebywaniu na zewnątrz. Nie oznacza to jednak, że przez cały dzień nie pojawi się słońce. Przejściowe rozpogodzenia mogą występować między strefami chmur i opadów.
Kiedy wróci babie lato do Polski?
Osoby czekające na powrót słonecznej pogody mogą liczyć na poprawę warunków w przyszłym tygodniu. Prognozowany rozwój sytuacji barycznej wskazuje, że większy wpływ na pogodę w Polsce może uzyskać kolejny układ wyżowy. Wraz z nim powinno przybywać rozpogodzeń, a opady mają stopniowo ustępować.
Pierwsze oznaki ocieplenia mogą pojawić się od środy, 14 października. W zachodniej Polsce, a następnie również w części regionów południowych i centralnych, temperatura ma wzrosnąć do 18–20 stopni Celsjusza. Na pozostałym obszarze kraju prognozowane są wartości w przedziale od 15 do 18 stopni.
Różnice regionalne będą zależeć między innymi od zachmurzenia, kierunku napływu powietrza i przemieszczania się układów barycznych. Dlatego nie wszystkie województwa muszą odczuć ocieplenie w tym samym czasie.
„Ciepło powróci, gdy nad pogodą w Polsce zacznie dominować kolejny wyż”. To właśnie zmiana układu barycznego ma sprzyjać rozpogodzeniom i wzrostowi temperatur w kolejnych dniach.
Warto odróżnić krótkotrwałe ocieplenie od dłuższego okresu stabilnej pogody. Kilka cieplejszych dni nie oznacza, że jesienne opady i ochłodzenia znikną na stałe. W prognozowanym okresie istotne będzie przede wszystkim to, czy wyż utrzyma się nad regionem wystarczająco długo, by ograniczyć zachmurzenie i opady.
Nawet 25 stopni po 19 października
Najwyższe temperatury mogą pojawić się w drugiej połowie października. W prognozach wskazano możliwość napływu cieplejszej masy powietrza z południa Europy po 19 października. W południowych regionach Polski temperatury mogą wówczas wzrosnąć do 23–25 stopni Celsjusza w cieniu.
Taki scenariusz byłby kolejnym epizodem babiego lata, czyli okresu ciepłej i często słonecznej pogody występującego jesienią. Duże znaczenie może mieć wiatr fenowy, który w określonych warunkach sprzyja wzrostowi temperatur po zawietrznej stronie gór. W południowej Polsce jego wpływ może być szczególnie odczuwalny.
Jednego dnia jesień może przypominać już listopad, a kilka dni później temperatura ponownie zbliży się do wartości charakterystycznych dla końca lata. Takie wahania nie są sprzecznością, lecz efektem zmieniających się mas powietrza. W październiku ciepłe epizody mogą przeplatać się z chłodnymi i deszczowymi okresami.
Nie wszystkie regiony muszą jednak odnotować podobne wartości. Największe szanse na wysokie temperatury będą miały południowe województwa, jeśli prognozowany napływ ciepłego powietrza rzeczywiście nastąpi. W pozostałych częściach kraju ocieplenie może być słabsze.
| Okres | Przewidywana sytuacja pogodowa | Temperatura maksymalna |
|---|---|---|
| Niedziela, 11 października | Chmury, przelotny deszcz, lokalnie burze | 11–15°C |
| Od środy, 14 października | Stopniowa poprawa pogody i więcej słońca | 15–20°C |
| Po 19 października | Możliwy napływ cieplejszego powietrza z południa | Lokalnie 23–25°C |
Podane wartości przedstawiają prognozowany rozwój pogody, a nie gwarantowane temperatury dla każdego miasta. Szczególnie w przypadku drugiej połowy października znaczenie będzie miało dalsze przemieszczanie się układów barycznych nad Europą.
Co oznacza powrót babiego lata dla kolejnych dni?
Powrót cieplejszej pogody może poprawić warunki do aktywności na świeżym powietrzu, ale nie powinien być traktowany jako zapowiedź końca jesiennej aury. Po okresie z wyższymi temperaturami nadal mogą pojawiać się fronty atmosferyczne, opady i silniejszy wiatr.
Z punktu widzenia codziennych planów najważniejsze będą trzy elementy prognozy:
- Temperatura w ciągu dnia. Wzrost do 18–20 stopni będzie odczuwalny zwłaszcza po chłodniejszej niedzieli.
- Zachmurzenie i opady. Większa liczba rozpogodzeń może poprawić komfort na zewnątrz nawet wtedy, gdy temperatura nie osiągnie najwyższych prognozowanych wartości.
- Wiatr. Jego siła może znacząco wpływać na odczuwalną temperaturę, szczególnie na wybrzeżu i w rejonach górskich.
Dla kierowców i osób planujących wyjazdy znaczenie będzie miała również zmienność warunków na drogach. Przelotny deszcz może ograniczać widoczność i pogarszać przyczepność nawierzchni, natomiast silne porywy wiatru będą najbardziej odczuwalne na otwartych odcinkach tras i nad morzem.
W prognozach na kolejne dni nie chodzi więc wyłącznie o to, czy termometry pokażą 20 stopni. Równie istotne pozostają długość okresów bez opadów, nasłonecznienie i stabilność warunków atmosferycznych.
Babie lato w październiku 2026. Najważniejsze informacje
Najbliższe dni przyniosą w Polsce wyraźną zmianę pogody po ciepłym początku miesiąca. Niedziela będzie chłodniejsza, bardziej pochmurna i miejscami deszczowa, a na zachodzie kraju oraz Pomorzu możliwe są lokalne burze. W górach prognozowane są opady śniegu i silniejsze porywy wiatru.
Poprawa warunków może rozpocząć się w połowie tygodnia, gdy temperatury w części kraju wzrosną do 18–20 stopni. Jeszcze cieplej może zrobić się po 19 października, szczególnie na południu Polski, gdzie prognozowane wartości sięgają 23–25 stopni Celsjusza.

Babie lato nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Zanim jednak wróci cieplejsza aura, Polskę czeka kilka dni typowo jesiennej pogody, z deszczem, wiatrem i wyraźnie niższymi temperaturami.
