Była kanclerz Niemiec Angela Merkel ponownie znalazła się w centrum europejskiej debaty dotyczącej wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Podczas wydarzenia organizowanego w Berlinie przez publicznego nadawcę WDR polityk otwarcie skrytykowała działania Europy wobec Kremla i podkreśliła, że Unia Europejska nie wykorzystuje wystarczająco swojego potencjału dyplomatycznego, Santeos.pl podaje, powołując się na wiadomosci.wp.pl.
Merkel zaznaczyła również, że lekceważenie Władimira Putina mogłoby doprowadzić do kolejnych strategicznych błędów. Jej wypowiedzi odbiły się szerokim echem w niemieckich mediach i ponownie uruchomiły dyskusję o przyszłości europejskiej polityki bezpieczeństwa.
Była kanclerz podkreśliła, że Europa nie powinna oddawać całej inicjatywy politycznej Stanom Zjednoczonym.
Angela Merkel chce większej aktywności Europy
Angela Merkel wyraźnie zaznaczyła, że Europa powinna mocniej angażować się w działania dyplomatyczne związane z wojną w Ukrainie. Według niej sama pomoc militarna dla Kijowa nie wystarczy, aby w przyszłości osiągnąć trwałe bezpieczeństwo na kontynencie. Polityk przypomniała, że już w 2021 roku proponowała stworzenie wspólnego europejskiego formatu rozmów z Rosją po spotkaniu Joe Bidena z Putinem w Genewie. Pomysł nie został jednak zrealizowany, ponieważ państwa UE nie były w stanie wypracować wspólnego stanowiska.

„Niedocenianie Putina byłoby błędem, także teraz, ale niedocenianie nas samych byłoby także błędem” – powiedziała Angela Merkel.
Eksperci od polityki międzynarodowej zauważają, że była kanclerz próbuje zwrócić uwagę na coraz większy problem zależności Europy od decyzji Waszyngtonu. Według części komentatorów UE nadal nie posiada wystarczająco silnej i samodzielnej strategii wobec Rosji.
Wojna w Ukrainie i wsparcie militarne
Merkel jasno zadeklarowała, że popiera dalsze wsparcie dla Ukrainy, w tym dostawy uzbrojenia dla Kijowa. Była szefowa niemieckiego rządu stwierdziła, że pomoc wojskowa jest „absolutnie słuszna”, ponieważ Ukraina musi mieć możliwość obrony swojej suwerenności i niezależności. Jednocześnie podkreśliła jednak, że obok działań militarnych konieczne są także intensywne rozmowy polityczne.
Jej zdaniem dyplomacja zawsze była drugą stroną bezpieczeństwa — nawet podczas zimnej wojny.
Najważniejsze elementy stanowiska Merkel:
- utrzymanie pomocy wojskowej dla Ukrainy;
- większa rola europejskiej dyplomacji;
- wspólne stanowisko państw UE;
- ostrożność wobec polityki Rosji;
- aktywniejsza rola Europy w negocjacjach.
Komentator polityczny Hans Keller ocenił, że słowa Merkel mogą być próbą przygotowania opinii publicznej na nowy etap europejskiej polityki wobec Rosji.
„Europa przez lata przyzwyczaiła się do tego, że strategiczne decyzje zapadają głównie w Waszyngtonie. Dziś sytuacja wymaga większej samodzielności” – uważa ekspert.
Europa i relacje z Rosją
Była kanclerz Niemiec zaznaczyła, że kontakty z Rosją nie powinny pozostawać wyłącznie w rękach Stanów Zjednoczonych. Według Merkel Europa posiada wystarczające doświadczenie polityczne oraz gospodarcze, aby samodzielnie uczestniczyć w rozmowach dotyczących bezpieczeństwa kontynentu. Wypowiedź polityk pojawiła się w momencie, gdy coraz częściej dyskutuje się o możliwych zmianach w polityce USA wobec NATO i Ukrainy.
Niektórzy eksperci zauważają, że Merkel w swoich wystąpieniach próbuje przypomnieć o znaczeniu wielostronnej dyplomacji. Była kanclerz wyraźnie zasugerowała, że Unia Europejska nie może ograniczać się wyłącznie do reagowania na decyzje innych światowych graczy.
Merkel nie chce być mediatorem
Podczas rozmowy Merkel została zapytana, czy mogłaby zostać mediatorem pomiędzy Rosją a Europą. Polityk odrzuciła jednak taką możliwość. Wyjaśniła, że w przeszłości mogła prowadzić rozmowy z Putinem tylko dlatego, że posiadała realną władzę polityczną jako kanclerz Niemiec.
„Nie przyszłoby mi do głowy, aby jako kanclerz wysyłać mediatora zamiast siebie do rozmów z Putinem” – stwierdziła Merkel.
Według byłej szefowej niemieckiego rządu odpowiedzialność za obecne relacje z Rosją spoczywa na aktualnych liderach Europy. Merkel podkreśliła, że politycy sprawujący władzę muszą sami podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność.
USA, Trump i przyszłość Europy
Angela Merkel odniosła się także do polityki Stanów Zjednoczonych. Jej zdaniem w USA coraz bardziej widoczny jest kierunek polityczny oparty na ograniczaniu multilateralizmu i współpracy międzynarodowej. Polityk zasugerowała, że może to oznaczać trudniejsze relacje pomiędzy Europą a Waszyngtonem w najbliższych latach.

Coraz częściej pojawiają się obawy, że Europa będzie musiała samodzielnie odpowiadać za większą część swojego bezpieczeństwa.
Ekspert ds. bezpieczeństwa Michael Braun zauważył, że wypowiedzi Merkel mogą być sygnałem ostrzegawczym dla europejskich liderów.
„Jeśli Europa nie nauczy się działać szybciej i bardziej samodzielnie, każda zmiana polityczna w USA będzie wywoływała kolejne kryzysy w Unii Europejskiej” – ocenił Braun.
Europa stoi przed nowym wyzwaniem
Słowa Angeli Merkel ponownie uruchomiły debatę o przyszłości europejskiej polityki wobec Rosji i Ukrainy. Była kanclerz wyraźnie podkreśliła, że Europa posiada większy potencjał polityczny, niż obecnie wykorzystuje, ale potrzebuje wspólnego stanowiska i bardziej zdecydowanych działań. Jednocześnie Merkel ostrzegła przed lekceważeniem zarówno Rosji, jak i możliwości samej Unii Europejskiej. W opinii wielu ekspertów najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe dla przyszłości bezpieczeństwa całego kontynentu.
