Polscy kibice tenisa długo będą pamiętać to spotkanie. Maja Chwalińska rozegrała jeden z najlepszych meczów w swojej karierze i po fenomenalnym występie wyeliminowała Elise Mertens podczas Roland Garros 2026. Belgijka była wyraźną faworytką pojedynku, ale na korcie praktycznie nie potrafiła zatrzymać rozpędzonej reprezentantki Polski. Zwycięstwo 6:4, 6:0 oznacza dla Chwalińskiej historyczny awans do trzeciej rundy wielkoszlemowego turnieju oraz największy sukces w jej dotychczasowej karierze, Santeos.pl podaje, powołując się na onet.pl.
Już od pierwszych minut było widać, że Polka wyszła na kort bardzo pewna siebie. Kibice szybko zaczęli wierzyć, że w Paryżu może dojść do kolejnej dużej niespodzianki.
Problemy zdrowotne nie zatrzymały Polki
Tuż przed rozpoczęciem meczu uwagę kibiców przyciągnął mocno zabandażowany lewy udo Mai Chwalińskiej. Wielu fanów obawiało się, że problemy zdrowotne mogą przeszkodzić jej w rywalizacji z dużo bardziej doświadczoną przeciwniczką.
Mimo tego reprezentantka Polski rozpoczęła spotkanie bardzo agresywnie. Już na początku przełamała serwis Elise Mertens i pokazała, że nie zamierza jedynie bronić się przed faworytką.
Belgijka odpowiedziała jednak bardzo szybko i wygrała trzy kolejne gemy. W tym momencie wydawało się, że doświadczenie tenisistki z Belgii zaczyna odgrywać kluczową rolę.
W trakcie pierwszego seta Chwalińska poprosiła jeszcze o pomoc medyczną i otrzymała środki przeciwbólowe.
„To był moment próby. Wiele zawodniczek po takich problemach traci rytm gry, ale Maja zachowała ogromny spokój” — ocenili komentatorzy sportowi.
Końcówka pierwszego seta zmieniła przebieg meczu
Przy stanie 4:4 Polka weszła na jeszcze wyższy poziom. Zaczęła grać szybciej, odważniej i przede wszystkim bardzo skutecznie przy własnym serwisie. Mertens miała coraz większe problemy z odpowiedzią na agresywny tenis reprezentantki Polski.

To właśnie końcówka pierwszej partii okazała się przełomowa. Chwalińska wygrała dwa kolejne gemy i zamknęła seta wynikiem 6:4.
Eksperci zwracali uwagę szczególnie na kilka elementów gry Polki:
- świetny return,
- bardzo dobrą pracę nóg,
- cierpliwość w wymianach,
- odważne skróty,
- skuteczność przy ważnych punktach.
Dzięki temu Belgijka zaczęła wyglądać coraz bardziej bezradnie.
Drugi set był prawdziwym pokazem siły
To, co wydarzyło się w drugiej partii, zaskoczyło nawet najbardziej optymistycznych kibiców. Roland Garros 2026 może okazać się przełomowym turniejem dla Mai Chwalińskiej, bo Polka praktycznie zdominowała swoją rywalkę.
Już po kilku minutach prowadziła 3:0 z podwójnym przełamaniem. Elise Mertens próbowała jeszcze zatrzymać rozpędzoną Polkę i poprosiła o przerwę medyczną, ale nie wpłynęło to na przebieg spotkania.
Chwalińska wyglądała na korcie znakomicie. Nawet poprawianie opatrunku na nodze nie przeszkadzało jej w dynamicznej i bardzo pewnej grze.
„Maja grała jak zawodniczka z pierwszej światowej dwudziestki. To był tenis na naprawdę bardzo wysokim poziomie” — podkreślali eksperci po zakończeniu spotkania.
Wynik 6:0 zrobił ogromne wrażenie
Największe emocje wywołał oczywiście rezultat drugiego seta. Pokonać w takim stylu zawodniczkę rozstawioną z numerem 23 podczas turnieju wielkoszlemowego to wydarzenie ogromnego kalibru.
Tabela najważniejszych informacji z meczu:
| Element meczu | Maja Chwalińska | Elise Mertens |
|---|---|---|
| Wynik | 6:4, 6:0 | 4:6, 0:6 |
| Liczba wygranych setów | 2 | 0 |
| Drugi set | 6:0 | 0:6 |
| Awans | III runda | Koniec turnieju |
| Status | Sensacja turnieju | Faworytka odpadła |
Eksperci są zgodni, że dzięki temu sukcesowi Polka bardzo mocno zbliżyła się do awansu do czołowej setki rankingu WTA.
W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się tysiące komentarzy od zachwyconych kibiców. Wielu fanów uważa, że właśnie oglądamy narodziny nowej gwiazdy polskiego tenisa.
Kto będzie kolejną rywalką Chwalińskiej?
Po historycznym zwycięstwie kibice natychmiast zaczęli sprawdzać możliwe rywalki Polki w trzeciej rundzie. Wiadomo już, że Chwalińska zmierzy się z Marią Sakkari albo Claire Liu.
Obie zawodniczki prezentują zupełnie inny styl gry, dlatego sztab reprezentantki Polski będzie musiał bardzo dokładnie przygotować plan na kolejne spotkanie.
Coraz więcej ekspertów uważa jednak, że po takim występie nie można już traktować Chwalińskiej wyłącznie jako niespodzianki turnieju. Polka udowodniła, że potrafi rywalizować z zawodniczkami z najwyższego poziomu światowego tenisa.
Polska tenisistka zachwyciła kibiców na całym świecie
Po zwycięstwie nad Elise Mertens nazwisko Mai Chwalińskiej bardzo szybko stało się jednym z najczęściej komentowanych tematów sportowych dnia. Kibice podkreślają nie tylko świetną formę Polki, ale również jej charakter i odporność psychiczną.

Mimo problemów zdrowotnych reprezentantka Polski zachowała koncentrację i praktycznie nie pozwoliła rywalce wrócić do gry w drugim secie.
„Największe wrażenie robiło to, jak spokojna była Maja w kluczowych momentach. Grała dojrzale i niezwykle pewnie” — ocenili byli tenisiści komentujący mecz.
Przed Chwalińską kolejne wielkie wyzwanie, ale już teraz jej występ w Roland Garros 2026 można uznać za jeden z najważniejszych momentów w dotychczasowej karierze.