Coraz więcej konsumentów sięga po żywność oznaczoną jako ekologiczna, licząc na wyższą jakość i brak chemicznych dodatków. Tym większe poruszenie wywołały najnowsze wyniki badań zleconych przez Fundację Pro-Test. Testy laboratoryjne wykazały, że część produktów sprzedawanych jako „bio” zawierała pozostałości pestycydów, a w jednym przypadku wykryto nawet substancję zakazaną w Unii Europejskiej. Sprawa wywołała dyskusję na temat skuteczności kontroli żywności ekologicznej oraz bezpieczeństwa produktów trafiających na sklepowe półki. Szczególne emocje budzą wyniki dotyczące produktów kierowanych do dzieci, Santeos.pl podaje, powołując się nа interia.pl.
Klienci coraz częściej pytają dziś nie tylko o cenę żywności, ale przede wszystkim o jej rzeczywisty skład i bezpieczeństwo.
Fundacja Pro-Test przebadała popularne produkty ekologiczne
Do badań trafiły między innymi ekologiczne rodzynki oraz herbaty oznaczone jako produkty bio. Analizy przeprowadzono w akredytowanym laboratorium Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach. Sprawdzano obecność ponad 500 różnych pestycydów, które potencjalnie mogą pojawiać się w żywności.
Wśród badanych marek znalazły się produkty dostępne w popularnych sklepach oraz sieciach drogeryjnych. Eksperci podkreślają, że konsumenci często wybierają takie artykuły właśnie ze względu na przekonanie o ich naturalnym pochodzeniu i braku chemicznych oprysków. Coraz częściej pojawiają się też pytania o to, czy certyfikowana żywność ekologiczna faktycznie spełnia wszystkie rygorystyczne normy jakości.

Największe zainteresowanie wzbudziły wyniki dotyczące:
- ekologicznych rodzynek,
- herbat oznaczonych jako bio,
- produktów reklamowanych jako zdrowe przekąski,
- artykułów kierowanych do rodzin i dzieci,
- żywności z certyfikatami ekologicznymi.
„Klienci mają prawo oczekiwać, że produkty oznaczone jako ekologiczne rzeczywiście spełniają rygorystyczne normy” — komentuje ekspert rynku spożywczego cytowany podczas dyskusji o wynikach badań.
W części produktów wykryto niebezpieczne substancje
Według przedstawionych wyników aż cztery z dziewięciu przebadanych produktów zawierały pozostałości pestycydów. Szczególne kontrowersje wywołało wykrycie chloropiryfosu, czyli substancji wycofanej z użycia na terenie Unii Europejskiej. Badacze podkreślili, że poziom tej substancji w jednym z produktów przekraczał normy nawet dla zwykłej żywności konwencjonalnej.
Wyniki badań wskazują, że problem może być poważniejszy, niż wcześniej przypuszczano. Fundacja zwraca uwagę, że produkty oznaczone symbolem euroliścia powinny spełniać znacznie bardziej restrykcyjne wymogi niż standardowa żywność. W praktyce konsumenci oczekują, że produkty bio będą całkowicie wolne od zakazanych środków chemicznych.
Poniżej zestawienie części wykrytych substancji:
| Produkt | Wykryte substancje |
|---|---|
| Rodzynki Biominki | chloropiryfos |
| Herbatka „Bomba Witaminowa” | boskalid, pirymetanil, tebukonazol, acetamipryd |
| Rodzynki EkoWital | metalaksyl, tebukonazol, flutriafol |
| Organic Farma Zdrowia | metalaksyl, tebukonazol |
Największe obawy dotyczą produktów dla dzieci
Szczególnie głośno komentowane są wyniki dotyczące rodzynek Biominki. Opakowanie oraz sposób promocji produktu mogą sugerować, że jest on przeznaczony dla najmłodszych konsumentów. Tymczasem właśnie w tym produkcie wykryto chloropiryfos, który według ekspertów może wpływać na rozwój układu nerwowego dzieci.
Fundacja przypomniała, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności już wcześniej alarmował o możliwych zagrożeniach związanych z tą substancją. Specjaliści wskazują na potencjalne działanie neurotoksyczne oraz ryzyko wpływu na rozwijający się mózg dziecka. Coraz częściej mówi się również o tym, że pestycydy w żywności bio mogą podważyć zaufanie klientów do całego rynku ekologicznego.
„To wynik, którego absolutnie nie powinno być w żywności ekologicznej” — podkreślili przedstawiciele Fundacji Pro-Test.
Co istotne, laboratorium miało kilkukrotnie powtarzać badania, aby wykluczyć możliwość pomyłki. Każda z prób potwierdziła obecność zakazanego pestycydu.
Herbatka ekologiczna również wzbudziła alarm
Drugim produktem, który wywołał szczególne zaniepokojenie ekspertów, była ekologiczna herbatka „Bomba Witaminowa”. W próbce wykryto aż cztery różne substancje chemiczne. Wśród nich znalazł się acetamipryd należący do grupy neonikotynoidów.
Eksperci przypominają, że tego typu środki działają na układ nerwowy owadów, jednak część badań sugeruje również potencjalne ryzyko dla ludzi. Szczególną uwagę zwraca się na kobiety w ciąży oraz dzieci. Właśnie dlatego temat bezpieczeństwa żywności ekologicznej stał się jednym z najczęściej komentowanych w mediach społecznościowych.
Coraz więcej konsumentów zaczyna zadawać pytanie, czy samo oznaczenie „bio” nadal wystarcza, by zaufać produktowi.
Niektórzy specjaliści rynku spożywczego wskazują, że problem może wynikać zarówno z błędów w łańcuchu dostaw, jak i z niewystarczającej kontroli importowanych surowców. Dyskusja wokół jakości żywności ekologicznej może więc w najbliższych tygodniach jeszcze mocniej nabrać tempa.
Część produktów wypadła bardzo dobrze
Nie wszystkie wyniki badań były jednak negatywne. W pięciu przebadanych produktach laboratorium nie wykryło żadnych pozostałości pestycydów. Dobre wyniki osiągnęły między innymi niektóre ekologiczne rodzynki oraz suszona natka pietruszki.

Eksperci podkreślają, że takie wyniki pokazują, iż produkcja żywności ekologicznej bez chemicznych pozostałości jest możliwa. Właśnie dlatego konsumenci oczekują konsekwentnego przestrzegania norm przez wszystkich producentów. Dla wielu klientów ważnym sygnałem pozostaje to, które marki rzeczywiście dbają o standardy związane z ekologiczną żywnością.
Produkty ocenione pozytywnie:
- BioLife Rodzynki sułtanki bio,
- Ener BIO,
- NaturaVena BIO Rodzynki sułtanki,
- Bio Planet Rodzynki Sułtanki BIO,
- ekologiczna natka pietruszki Dary Natury.
Rosną pytania o kontrolę żywności ekologicznej
Sprawa badań przeprowadzonych przez Fundację Pro-Test ponownie wywołała debatę dotyczącą kontroli rynku żywności ekologicznej w Polsce. Wielu konsumentów uważa, że produkty premium oznaczone jako ekologiczne powinny być objęte jeszcze bardziej rygorystycznym nadzorem niż standardowa żywność.
Eksperci rynku spożywczego przewidują, że po publikacji wyników część klientów może ostrożniej podchodzić do zakupów produktów bio. Jednocześnie producenci i sieci handlowe prawdopodobnie znajdą się pod większą presją dotyczącą jakości oraz przejrzystości procesu produkcji.
„Zaufanie konsumentów buduje się latami, ale można je stracić bardzo szybko” — oceniają analitycy rynku spożywczego.
