W Polsce narasta kryzys ziemniaka, który dotyka tysiące gospodarstw rolnych. Magazyny są przepełnione, a ceny spadły do poziomu, który nie pokrywa nawet podstawowych kosztów produkcji. Rolnicy alarmują, że sytuacja wymknęła się spod kontroli, a kolejne dni przynoszą tylko większe straty, Santeos.pl podaje, powołując się na tygodnik-rolniczy.pl.
W wielu gospodarstwach zaczyna brakować pieniędzy na paliwo, rachunki czy raty kredytów. Coraz częściej pojawiają się głosy, że bez szybkiej reakcji państwa część producentów nie przetrwa.
To moment, w którym rolnicy przestają mówić o stratach, a zaczynają mówić o przetrwaniu.
Ziemniaki zalegają w magazynach
Największym problemem jest dziś nadmiar towaru. W wielu regionach Polski tysiące ton ziemniaków zalegają w magazynach i zaczynają się psuć.
„Mam 300 ton ziemniaka w magazynie, jestem bankrutem, nie mam na nic”
Rolnicy podkreślają, że nie mają gdzie sprzedać produktów. Brakuje zakładów przetwórczych, a koszty transportu sprawiają, że sprzedaż przestaje być opłacalna.
Niektórzy sprzedają ziemniaki nawet po 10–20 groszy za kilogram, co oznacza ogromne straty.
Dramatyczna sytuacja gospodarstw
W wielu gospodarstwach sytuacja osiągnęła poziom krytyczny. Brakuje pieniędzy nawet na podstawowe potrzeby i utrzymanie produkcji.
„Nie mam nawet litra paliwa w ciągniku, żyjemy z 800 plus”
Rolnicy przyznają, że jeszcze kilka lat temu gospodarstwa o powierzchni kilkudziesięciu hektarów były stabilne finansowo. Dziś jednak nawet duże areały nie gwarantują bezpieczeństwa.

To trzy zdania prawdy o dzisiejszym rolnictwie. Nie ma sprzedaży. Nie ma płynności. Nie ma perspektyw.
Straty liczone w milionach złotych
Problemy dotykają nie tylko małych gospodarstw. Duże farmy również ponoszą ogromne straty, które sięgają milionów złotych.
Tabela pokazuje skalę problemu:
| Element produkcji | Koszt / cena | Rzeczywistość rynku |
|---|---|---|
| Koszt produkcji | ok. 24 tys. zł/ha | brak zwrotu kosztów |
| Cena sprzedaży | 10–20 gr/kg | poniżej opłacalności |
| Straty dużych gospodarstw | nawet 3 mln zł | realne ryzyko bankructwa |
„To jest 4 tysiące z hektara, a nakłady wynoszą 24 tysiące”
Rolnicy podkreślają, że przy takich proporcjach produkcja staje się całkowicie nieopłacalna.
Petycja do rządu i postulaty rolników
W odpowiedzi na sytuację powstała petycja skierowana do rządu. Rolnicy domagają się pilnej interwencji i wsparcia finansowego.
Najważniejsze postulaty obejmują:
- 40 groszy dopłaty za kilogram ziemniaka do przemysłu
- 60 groszy za kilogram niesprzedanego sadzeniaka
- wsparcie transportu i utylizacji
- pomoc dla producentów materiału siewnego
„Polscy rolnicy stoją dziś na krawędzi”
Autorzy petycji podkreślają, że bez wsparcia państwa wiele gospodarstw może upaść.
Biogazownie i inne rozwiązania
Jednym z proponowanych rozwiązań jest wykorzystanie nadwyżek ziemniaków w biogazowniach. Jednak w praktyce nie jest to łatwe.

Rolnicy wskazują, że:
- brakuje instalacji w pobliżu
- wymagania jakościowe są bardzo wysokie
- często trzeba dopłacać do odbioru towaru
„To nie jest rozwiązanie, tylko rozpaczliwe gaszenie pożaru”
W efekcie wielu producentów zmuszonych jest oddawać ziemniaki za darmo lub wywozić je na pola.
Czas działa na niekorzyść rolników
Sytuacja pogarsza się z każdym tygodniem. Wraz ze wzrostem temperatur ziemniaki szybciej się psują i tracą wartość handlową.
Rolnicy podkreślają, że mają zaledwie kilka tygodni na opróżnienie magazynów. Później straty będą jeszcze większe, a problem stanie się także zagrożeniem sanitarnym.
„Ziemniaki nie mogą leżeć w nieskończoność”
To oznacza, że decyzje muszą zapaść natychmiast.
Rolnicy apelują o pilną reakcję
Na koniec rolnicy apelują o solidarność i wsparcie. Zachęcają do podpisywania petycji oraz nagłaśniania problemu w mediach.
„To jest kroplówka, żeby rolnicy nie umarli”
Podkreślają, że obecna pomoc nie rozwiąże problemu systemowo, ale może pozwolić przetrwać najtrudniejszy moment.
Sytuacja na rynku ziemniaka pokazuje, jak szybko może dojść do załamania całej branży i jak ważne są mechanizmy reagowania w sytuacjach kryzysowych.
