Rynek metali szlachetnych ponownie znalazł się w centrum uwagi inwestorów. W ostatnich dniach cena złota wyraźnie spadła, a analitycy coraz częściej wskazują, że głównym powodem są oczekiwania związane z możliwymi podwyżkami stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, Santeos.pl podaje, powołując się nа businessinsider.com.
Inwestorzy zaczęli zakładać, że amerykańska Rezerwa Federalna może utrzymać restrykcyjną politykę monetarną na dłużej, niż wcześniej prognozowano. To natychmiast odbiło się na notowaniach złota, srebra i innych metali szlachetnych. Jednocześnie część ekspertów uważa, że obecne spadki mogą być jedynie krótkoterminową korektą.
Rynek coraz bardziej reaguje nie na konflikty geopolityczne, lecz na politykę banków centralnych i rentowności obligacji.
Dlaczego złoto zaczęło tanieć
Jeszcze kilka tygodni temu inwestorzy kupowali złoto jako bezpieczną przystań w czasie napięć na Bliskim Wschodzie. Po atakach USA i Izraela na Iran ceny kruszcu dynamicznie rosły, jednak obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Rynek zaczął skupiać się przede wszystkim na inflacji oraz polityce Fed.

Według danych z rynku terminowego prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych do końca roku wzrosło do około 17 proc. Dla złota to negatywny sygnał, ponieważ metal nie generuje odsetek ani dywidend. Inwestorzy w takich warunkach często wybierają obligacje, które zaczynają oferować wyższe rentowności.
Eksperci podkreślają również, że rosnące ceny ropy zwiększają ryzyko utrzymania inflacji na wysokim poziomie. To dodatkowo wzmacnia oczekiwania dotyczące dalszych działań Fed.
„Wyższe stopy procentowe zawsze ograniczają atrakcyjność aktywów niedochodowych, takich jak złoto” — oceniają analitycy rynku surowców.
Spadki objęły także srebro i platynę
Nie tylko złoto znalazło się pod presją. W ciągu ostatnich 24 godzin srebro straciło około 1,7 proc., a platyna oraz pallad również zanotowały wyraźne spadki. Rynek metali szlachetnych wszedł w okres podwyższonej zmienności, co eksperci wiążą z globalnym odpływem kapitału do obligacji oraz dolara.
Aktualne zmiany cen metali prezentują się następująco:
| Metal | Aktualna cena | Zmiana 24h |
|---|---|---|
| Złoto | 4513 USD za uncję | -1% |
| Srebro | 76,15 USD za uncję | -1,7% |
| Platyna | 1945 USD za uncję | -1,6% |
| Pallad | 1371 USD za uncję | -3,5% |
Analitycy zwracają uwagę, że inwestorzy zaczęli ograniczać ekspozycję na ryzykowne aktywa oraz część surowców. Szczególnie widoczne jest to na rynku kontraktów terminowych.
Banki nadal prognozują wzrost cen złota
Mimo ostatnich spadków największe instytucje finansowe pozostają stosunkowo optymistyczne wobec przyszłości rynku złota. Według mediany prognoz Reutersa cena kruszcu może osiągnąć około 4900 dolarów za uncję do końca roku. Jeszcze bardziej optymistyczne prognozy przedstawiają amerykańskie banki inwestycyjne.
Najważniejsze prognozy wyglądają obecnie następująco:
- Goldman Sachs prognozuje około 5400 USD za uncję
- JP Morgan zakłada poziom 5100 USD do grudnia
- RBC Capital Markets podniosło prognozę na 2026 rok do 5723 USD
- Wells Fargo przewiduje nawet 6100–6300 USD za uncję pod koniec 2026 roku
Eksperci tłumaczą, że za długoterminowym wzrostem nadal stoją zakupy realizowane przez banki centralne. Szczególnie aktywne pozostają kraje rozwijające się, które zwiększają rezerwy złota kosztem dolara.
„Popyt strukturalny ze strony banków centralnych może przez lata wspierać ceny złota” — twierdzą analitycy JP Morgan.
Indie próbują ograniczyć import złota
Dużą rolę na rynku odgrywają również Indie, które należą do największych importerów złota na świecie. Tamtejszy rząd podniósł ostatnio cła importowe z 6 do 15 proc., próbując ograniczyć napływ kruszcu do kraju. Władze obawiają się, że ogromne ilości kapitału zamrażane są w złocie zamiast wspierać gospodarkę.

Prezes firmy Anand Rathi Wealth zasugerował nawet, aby gospodarstwa domowe sprzedawały część nieużywanego złota. Według niego rekordowo wysokie ceny mogą być dobrą okazją do realizacji zysków.
Nie wszyscy jednak zgadzają się z takim podejściem. Część inwestorów uważa, że złoto nadal pozostaje jednym z najbezpieczniejszych aktywów w czasach globalnej niepewności.
Coraz więcej ekonomistów podkreśla, że rynek złota znajduje się obecnie między presją wysokich stóp procentowych a długoterminowym wsparciem ze strony banków centralnych.
Inwestorzy obserwują decyzje Fed
Najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe dla dalszego kierunku rynku. Inwestorzy będą przede wszystkim analizować dane dotyczące inflacji oraz kolejne komunikaty amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Każda sugestia dotycząca utrzymania wysokich stóp procentowych może wywoływać dalszą presję na notowania złota.
Eksperci wskazują jednak, że sytuacja geopolityczna nadal pozostaje napięta. W przypadku kolejnych kryzysów lub pogorszenia koniunktury gospodarczej część kapitału może ponownie wrócić do metali szlachetnych.
„Rynek złota pozostaje bardzo wrażliwy zarówno na politykę Fed, jak i wydarzenia międzynarodowe” — oceniają analitycy rynku finansowego.
Wielu inwestorów nadal traktuje złoto jako zabezpieczenie przed niestabilnością gospodarczą. Choć ostatnie tygodnie przyniosły wyraźne spadki, największe banki inwestycyjne wciąż zakładają, że w dłuższym terminie ceny kruszcu mogą wrócić do wzrostów.
