Tragicznie zakończyła się wyprawa grupy turystów w Parku Narodowym Słowacki Raj. 67-letnia polska turystka straciła życie po tym, jak odłączyła się od osób, z którymi przemierzała wąwóz Piecky. Kobieta miała obawiać się bardziej wymagającego fragmentu trasy, na którym znajdują się drabinki oraz łańcuchy. Po pewnym czasie nie można było już nawiązać z nią kontaktu telefonicznego, Santeos.pl podaje, powołując się na wp.pl.
Do zdarzenia doszło w piątek 29 maja. Towarzysze kobiety zgłosili jej zaginięcie policji, a następnie do działań włączono słowackie służby ratownicze. Poszukiwania prowadzono w trudnym, stromym terenie, z wykorzystaniem psów tropiących, drona i sprzętu do lokalizowania telefonu. Finał akcji okazał się tragiczny — ciało turystki odnaleziono poniżej Wielkiego Wodospadu.
Kobieta odłączyła się od grupy w wąwozie Piecky
Według informacji przekazanych przez służby, turystka około godziny 9 rano rozstała się ze swoją grupą w rejonie wąwozu Piecky. Powodem miały być obawy przed przejściem trudniejszego odcinka szlaku. Trasa w tym miejscu prowadzi przez teren, gdzie zamontowano techniczne zabezpieczenia pomagające turystom pokonywać skalne fragmenty, wodospady i strome podejścia.

Grupa miała przejść trasę i wrócić tą samą drogą. Po pewnym czasie okazało się jednak, że z kobietą nie ma kontaktu. Telefon nie odpowiadał, a jej położenia nie udało się ustalić samodzielnie. Wtedy uczestnicy wycieczki zdecydowali się powiadomić policję.
Na takich trasach nawet pozornie krótka decyzja o rozdzieleniu się może mieć bardzo poważne skutki. W górach liczy się nie tylko kondycja, ale także komunikacja i odpowiedzialność całej grupy. Szczególnie tam, gdzie szlak prowadzi przez śliskie skały, drabinki i wąskie przejścia.
„W terenie technicznym grupa powinna trzymać się razem albo jasno ustalić miejsce oczekiwania i sposób kontaktu. Samotne pozostanie w wąwozie może być niebezpieczne, zwłaszcza gdy turysta jest zestresowany lub zmęczony” — komentuje osoba związana z turystyką górską.
Ratownicy użyli drona, psów i sprzętu lokalizacyjnego
Po zgłoszeniu zaginięcia policja poprosiła o pomoc Horską Záchranną Službę. W akcję zaangażowano kilkanaście osób, w tym ratowników ze Słowackiego Raju, przewodników z psami tropiącymi oraz specjalistów wyposażonych w drona. Wykorzystano również urządzenia, które miały pomóc w ustaleniu lokalizacji telefonu kobiety.
Działania prowadzono w wymagającym terenie. Wąwozy Słowackiego Raju są piękne, ale jednocześnie trudne do przeszukania. Strome zbocza, wodospady, mokre kamienie i ograniczona widoczność mogą znacząco utrudniać każdą akcję ratunkową. Ratownicy musieli poruszać się ostrożnie, ponieważ teren sam w sobie stanowił zagrożenie.
Najważniejsze elementy akcji wyglądały następująco:
- zgłoszenie zaginięcia 67-letniej turystki przez uczestników wycieczki;
- wezwanie słowackich ratowników górskich;
- udział ratowników, policji, psów tropiących i operatorów drona;
- próba ustalenia lokalizacji telefonu;
- odnalezienie ciała kobiety w stromym fragmencie wąwozu;
- transport ciała do miejscowości Hrabuszice.
Ciało Polki znaleziono poniżej Wielkiego Wodospadu. Następnie zostało przetransportowane do Hrabuszic, miejscowości dobrze znanej turystom odwiedzającym ten region. To właśnie stamtąd wiele osób rozpoczyna wyprawy na najpopularniejsze szlaki Słowackiego Raju.
Dlaczego Słowacki Raj bywa niebezpieczny dla turystów
Słowacki Raj uchodzi za jedno z najbardziej malowniczych miejsc na Słowacji. Park przyciąga głębokimi wąwozami, wodospadami, krasowymi płaskowyżami i trasami, które dla wielu turystów są wyjątkową przygodą. Jednocześnie nie są to zwykłe ścieżki spacerowe. Na wielu odcinkach trzeba korzystać z drabinek, metalowych stopni, kładek i łańcuchów.
Dla osób bez doświadczenia albo z lękiem wysokości takie fragmenty mogą być bardzo stresujące. Problemem bywa też śliskie podłoże, wilgoć przy wodospadach i zmęczenie narastające podczas marszu. Właśnie dlatego przed wejściem na szlak warto sprawdzić jego opis, długość, przewyższenia oraz stopień trudności. Sama popularność trasy nie oznacza, że będzie ona łatwa dla każdego.
| Element trasy | Możliwe ryzyko | Co warto zrobić wcześniej |
|---|---|---|
| Drabinki i łańcuchy | lęk wysokości, utrata równowagi | sprawdzić trudność szlaku |
| Mokre skały | poślizgnięcie, upadek | założyć dobre buty trekkingowe |
| Wąskie przejścia | stres, blokowanie grupy | iść spokojnym tempem |
| Słaby zasięg | brak kontaktu telefonicznego | ustalić plan z grupą |
| Strome zejścia | kontuzja, zagubienie | nie odłączać się samemu |
Park Narodowy Słowacki Raj przyciąga, ale wymaga ostrożności
Park Narodowy Słowacki Raj ma powierzchnię około 328 kilometrów kwadratowych. Jako obszar chronionego krajobrazu funkcjonował od 1964 roku, a rangę parku narodowego uzyskał w 1988 roku. Region słynie z tras prowadzących przez kaniony, wodospady i jaskinie. To właśnie połączenie dzikiej przyrody i technicznych przejść sprawia, że miejsce jest tak popularne.
Do najczęściej wybieranych tras należą Suchá Belá, Veľký Sokol, Róthova roklina, Prielom Hornádu, Kyseľ oraz wąwóz Piecky. W parku znajduje się również Dobszyńska Jaskinia Lodowa, zaliczana do największych jaskiń lodowych w Europie. Turyści chętnie fotografują metalowe drabinki i przejścia przy wodospadach, ale właśnie te miejsca wymagają największego skupienia. Jeden błąd może mieć poważne konsekwencje.
„Największym złudzeniem na popularnych szlakach jest przekonanie, że skoro idą nimi tłumy, to są bezpieczne dla każdego. W rzeczywistości każdy turysta musi ocenić swoje możliwości przed wejściem na trudniejszy odcinek” — podkreśla komentator zajmujący się bezpieczeństwem w górach.
Co ta tragedia pokazuje innym turystom
Śmierć 67-letniej Polki to bolesne przypomnienie, że wypadek w górach może wydarzyć się także podczas jednodniowej wycieczki. Szczególnie ryzykowne są sytuacje, gdy uczestnicy wyprawy rozdzielają się bez jasnego planu. Jeśli ktoś nie chce lub nie może iść dalej, grupa powinna wspólnie ustalić, co robić dalej. Najbezpieczniej jest zawrócić razem albo poczekać w miejscu, które nie stwarza dodatkowego zagrożenia.
Ważne jest także odpowiednie przygotowanie. Telefon powinien być naładowany, trasa sprawdzona, a obuwie dostosowane do mokrych i skalistych odcinków. Osoby, które mają problem z ekspozycją, powinny wcześniej sprawdzić, czy na szlaku znajdują się drabinki i łańcuchy. W Słowackim Raju wiele tras wygląda atrakcyjnie na zdjęciach, ale w praktyce wymaga pewności ruchu.

Tragiczny finał wyprawy w wąwozie Piecky pokazuje, że rozsądek w górach jest ważniejszy niż tempo i ambicja. 67-letnia turystka odłączyła się od grupy, ponieważ obawiała się trudnego fragmentu trasy. Później kontakt z nią się urwał, a poszukiwania zakończyły się odnalezieniem ciała poniżej Wielkiego Wodospadu. Dla osób planujących wyjazd do Słowackiego Raju to jasny sygnał, że trasa z drabinkami wymaga przygotowania, ostrożności i dobrej organizacji całej grupy.
