Wraz z rozpoczęciem sezonu wyjazdowego i rosnącym ruchem turystycznym w Europie pojawiły się poważne problemy na lotniskach. Linie lotnicze Ryanair wystosowały pilny apel do władz Polski i całej Unii Europejskiej, wskazując, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli jeszcze przed wakacjami, Santeos.pl podaje, powołując się na natemat.pl.
Głównym powodem chaosu jest wdrożenie systemu EES, który miał usprawnić kontrolę graniczną, ale w praktyce znacząco ją spowolnił. Już teraz pasażerowie mierzą się z długimi kolejkami i opóźnieniami, a w szczycie sezonu problem może się tylko pogłębić.
Podróżni coraz częściej skarżą się, że zwykła kontrola graniczna trwa dziś kilka razy dłużej niż wcześniej.
Ryanair apeluje o zawieszenie systemu EES
Przedstawiciele przewoźnika nie mają wątpliwości – obecna sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji. Firma wzywa rządy europejskie do tymczasowego wyłączenia systemu na okres wakacyjny.
Największe problemy dotyczą pasażerów spoza strefy Schengen, w szczególności turystów z Wielkiej Brytanii. Po brexicie muszą oni przechodzić dodatkowe procedury, które znacząco wydłużają czas odprawy.
„Rządy próbują wdrożyć niedopracowany system w najgorszym możliwym momencie, a pasażerowie ponoszą tego konsekwencje” – powiedział Neal McMahon, dyrektor operacyjny Ryanair.
Zdaniem przewoźnika rozwiązanie jest proste – zawieszenie systemu do września, kiedy ruch turystyczny spadnie.
Kolejki na lotniskach rosną w całej Europie
Problemy nie ograniczają się do jednego kraju. Kolejki i opóźnienia odnotowano już m.in. we Włoszech, na Malcie, a także w Polsce.

Szczególnie trudna sytuacja panuje na lotniskach regionalnych, gdzie infrastruktura nie jest przygotowana na zwiększony ruch i dodatkowe procedury. W Polsce wskazuje się przede wszystkim Kraków i Katowice jako miejsca najbardziej narażone na chaos.
Eksperci branży lotniczej zauważają, że problem ma charakter systemowy.
„Lotniska nie zostały odpowiednio przygotowane technologicznie i kadrowo do wdrożenia nowych procedur” – komentuje analityk rynku transportowego.
Czym jest system EES i dlaczego powoduje opóźnienia
System Entry/Exit System miał zastąpić tradycyjne stemplowanie paszportów nowoczesnym rozwiązaniem cyfrowym. W teorii miał przyspieszyć kontrolę, jednak w praktyce wydłużył ją nawet kilkukrotnie.
Podczas pierwszego wjazdu pasażerowie spoza UE muszą przekazać dane biometryczne, takie jak odciski palców i zdjęcie twarzy. To sprawia, że pojedyncza kontrola trwa znacznie dłużej niż wcześniej.
| Etap kontroli | Czas wcześniej | Czas obecnie |
|---|---|---|
| Sprawdzenie paszportu | kilkadziesiąt sekund | kilka minut |
| Rejestracja danych | brak | obowiązkowa |
Dodatkowym problemem jest brak odpowiedniej liczby kiosków do automatycznej rejestracji danych, co zmusza pracowników do ręcznej obsługi pasażerów.
Kto najbardziej odczuje skutki zmian
Choć system EES dotyczy głównie osób spoza UE, jego skutki odczuwają również obywatele krajów członkowskich. Wszystko dlatego, że kontrole odbywają się w tych samych punktach.
Najbardziej narażeni są:
- turyści podróżujący poza strefę Schengen
- pasażerowie z Wielkiej Brytanii
- osoby podróżujące z dziećmi
- podróżni korzystający z lotnisk regionalnych
W praktyce oznacza to, że nawet osoby lecące na popularne wakacyjne kierunki mogą napotkać poważne opóźnienia.

Niektóre osoby spóźniają się na loty mimo przybycia na lotnisko z dużym wyprzedzeniem.
Jak przygotować się do podróży w 2026 roku
W obecnej sytuacji kluczowe staje się odpowiednie przygotowanie do podróży. Linie lotnicze oraz eksperci zalecają, aby pojawiać się na lotnisku znacznie wcześniej niż dotychczas.
Najważniejsze wskazówki dla pasażerów:
- przyjazd na lotnisko minimum 3 godziny przed odlotem
- wcześniejsze przygotowanie dokumentów
- sprawdzanie aktualnych informacji o lotach
- unikanie podróży w godzinach szczytu
Dzięki temu można zminimalizować ryzyko spóźnienia na samolot i stresu związanego z długimi kolejkami.
Sytuacja przed wakacjami może się pogorszyć
Eksperci są zgodni – jeśli system EES nie zostanie dostosowany lub tymczasowo zawieszony, sytuacja w wakacje może stać się jeszcze trudniejsza. Ruch turystyczny w lipcu i sierpniu osiąga swoje maksimum, co oznacza dodatkowe obciążenie dla lotnisk.
Ryanair podkreśla, że decyzje powinny zostać podjęte jak najszybciej, aby uniknąć chaosu na masową skalę. W przeciwnym razie podróżni w całej Europie mogą doświadczyć poważnych utrudnień.
W praktyce oznacza to, że planując wakacje w 2026 roku, warto uwzględnić możliwe opóźnienia, dłuższy czas odprawy oraz większy stres związany z podróżą.
