W wieku 96 lat zmarła Anna Kurek, znana pod pseudonimem „Anka”, sanitariuszka i pielęgniarka Powstania Warszawskiego. Informacja o jej śmierci została przekazana na początku stycznia i szybko poruszyła środowiska pamięci historycznej, Santeos.pl podaje, powołując się na dziennik.pl.
„Anka” należała do najmłodszych uczestniczek powstania, do którego dołączyła jako nastolatka. Przez wiele lat była symbolem odwagi i poświęcenia młodego pokolenia walczącej Warszawy. Jej życie stało się świadectwem dramatycznych losów stolicy w czasie okupacji.

Sanitariuszka ze Starego Miasta
Podczas Powstania Warszawskiego Anna Kurek służyła na Starym Mieście, jednym z najbardziej krwawo doświadczonych rejonów walk. Pracowała jako sanitariuszka i pielęgniarka w polowym szpitalu, gdzie od pierwszych dni sierpnia opatrywała rannych powstańców. Codziennie mierzyła się z ogromnym cierpieniem, brakiem leków i ciągłym zagrożeniem życia. Jej zadaniem była nie tylko pomoc medyczna, ale także towarzyszenie rannym w ich ostatnich chwilach. Dla wielu była ostatnią osobą, którą widzieli przed śmiercią.
Anna Helena Kurek, z domu Runowska, urodziła się 20 września 1929 roku w Warszawie. W czasie niemieckiej okupacji mieszkała na Woli razem z rodzicami i licznym rodzeństwem. Dorastała w realiach ciągłego strachu, łapanek i bombardowań, które były codziennością mieszkańców miasta. Mimo młodego wieku szybko dojrzała do decyzji o niesieniu pomocy walczącym. Gdy wybuchło powstanie, bez wahania przedostała się na Stare Miasto, by wspierać rannych.
Centralny Szpital Chirurgiczny i codzienna walka o życie
W trakcie walk Anna Kurek była związana z Centralnym Szpitalem Chirurgicznym nr 1 przy ulicy Długiej. Tam, w prowizorycznych warunkach, pracowała niemal bez przerwy, często pod ostrzałem. Brakowało sprzętu, środków opatrunkowych i podstawowych leków, a mimo to sanitariuszki robiły wszystko, by ratować ludzkie życie. „Anka” wielokrotnie wspominała, że strach schodził na dalszy plan wobec potrzeby pomocy innym. Najtrudniejsze były momenty, gdy nie dało się już nic zrobić.
W życiu Anny Kurek ważne miejsce zajmowała także osobista historia związana z powstaniem. To właśnie w pierwszym dniu walk usłyszała od ukochanego, że jeśli przeżyją, zostaną małżeństwem. Ta obietnica dawała im nadzieję i siłę w najtrudniejszych chwilach. Po zakończeniu wojny dotrzymali słowa i w maju 1945 roku wzięli ślub. Wspólne doświadczenie powstania stało się fundamentem ich dalszego życia.
Pamięć i świadectwo dla kolejnych pokoleń
Po wojnie Anna Kurek przez wiele lat dawała świadectwo wydarzeniom z 1944 roku. Chętnie dzieliła się swoimi wspomnieniami z młodzieżą, podkreślając znaczenie pamięci historycznej. Jej relacje były poruszające, ale pozbawione patosu, skupione na ludzkich losach. „Anka” wielokrotnie mówiła, że powstanie było czasem ogromnej euforii, ale też niewyobrażalnego cierpienia. Dzięki takim osobom historia Warszawy pozostaje żywa.
Anna Kurek zmarła 2 stycznia późnym wieczorem, kończąc długie i niezwykłe życie. Jej odejście to kolejna strata dla pokolenia świadków Powstania Warszawskiego. Pozostawiła po sobie nie tylko wspomnienia, ale także wzór odwagi, empatii i poświęcenia. Dla wielu była cichą bohaterką, która nie szukała rozgłosu. Jej historia na zawsze pozostanie częścią pamięci o walczącej Warszawie.
