Od 18 stycznia 2026 roku w Polsce zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży aromatyzowanych wkładów tytoniowych do podgrzewaczy. To efekt nowelizacji ustawy antynikotynowej, która znacząco zmienia zasady funkcjonowania rynku wyrobów tytoniowych. Nowe regulacje mają na celu ograniczenie atrakcyjności takich produktów, szczególnie wśród młodszych konsumentów. Zmiany te są jednymi z najbardziej restrykcyjnych w ostatnich latach, Santeos.pl podaje, powołując się nа eska.pl.
Zakaz obejmie szeroką gamę popularnych wariantów smakowych, które do tej pory cieszyły się dużym zainteresowaniem. Dla wielu użytkowników podgrzewaczy tytoniu oznacza to konieczność zmiany przyzwyczajeń lub całkowitej rezygnacji z tych produktów.
Nowe przepisy uderzą w rynek wkładów do podgrzewaczy
Zmiany wynikają z nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, uchwalonej w lutym 2025 roku. Przepisy zrównują wkłady do podgrzewaczy z tradycyjnymi papierosami pod względem ograniczeń sprzedażowych. Zakaz dotyczy tzw. aromatu charakterystycznego, czyli smaku lub zapachu wyraźnie różniącego się od naturalnego aromatu tytoniu. W praktyce oznacza to znaczące zawężenie oferty dostępnej w sklepach.

Zdaniem ustawodawcy dodatki smakowe zwiększają atrakcyjność wyrobów tytoniowych i ułatwiają rozpoczęcie palenia. Ministerstwo Zdrowia od lat wskazuje, że to właśnie aromaty są jednym z głównych czynników przyciągających młodych użytkowników.
Jakie produkty znikną ze sprzedaży
Po wejściu w życie nowych regulacji z półek sklepowych znikną wkłady o smakach owocowych, mentolowych, ziołowych, przyprawowych oraz waniliowych. Dozwolone pozostaną jedynie wkłady o klasycznym, tytoniowym aromacie. Dla wielu palaczy będzie to największa zmiana od momentu pojawienia się podgrzewaczy tytoniu na rynku.
Jeden z doradców ds. zdrowia publicznego komentuje:
„Aromaty nie zmniejszają szkodliwości wyrobów tytoniowych, a jedynie maskują ich smak, co sprzyja uzależnieniu”.
Okres przejściowy i terminy
Choć zakaz zacznie obowiązywać od 18 stycznia 2026 roku, przepisy przewidują okres przejściowy. Wkłady, które uzyskały zezwolenia przed wejściem w życie nowelizacji, mogą pozostać w sprzedaży jeszcze przez maksymalnie dziewięć miesięcy. Po tym czasie sprzedaż aromatyzowanych wkładów będzie całkowicie zabroniona. To ostatni moment dla producentów i sprzedawców na dostosowanie się do nowych zasad.
Eksperci rynku tytoniowego podkreślają, że wiele firm już wcześniej zaczęło ograniczać produkcję smakowych wariantów, przewidując zmiany prawne.
Dlaczego rząd zdecydował się na zakaz
Nowe regulacje są elementem szerszej strategii walki z uzależnieniem od nikotyny. Według danych resortu zdrowia palenie tytoniu pozostaje jedną z głównych przyczyn przedwczesnych zgonów w Polsce. Szacuje się, że każdego roku z powodu chorób odtytoniowych umiera blisko 70 tysięcy osób. Zdecydowana większość przypadków raka płuc dotyczy obecnych lub byłych palaczy.
Specjaliści ds. profilaktyki zdrowotnej wskazują, że eliminacja aromatów może realnie zmniejszyć liczbę nowych użytkowników wyrobów tytoniowych.

Co zmieni się dla konsumentów
Dla użytkowników podgrzewaczy tytoniu nowe prawo oznacza mniejszy wybór i wyższy poziom regulacji rynku. Część konsumentów deklaruje, że rozważa ograniczenie palenia lub całkowite porzucenie nałogu. Inni obawiają się wzrostu szarej strefy. To jeden z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwników zakazu.
Jeden z klientów komentuje:
„Smakowe wkłady były dla mnie mniej drażniące. Teraz będę musiał się zastanowić, co dalej”.
Podsumowanie zmian w tabeli
| Element | Stan przed 18.01 | Stan po 18.01 |
|---|---|---|
| Wkłady aromatyzowane | Dozwolone | Zakazane |
| Smaki owocowe i mentolowe | Dostępne | Niedostępne |
| Wkłady klasyczne | Dostępne | Dostępne |
| Okres przejściowy | Brak | Do 9 miesięcy |
Szerszy kontekst regulacji antynikotynowych
Zakaz aromatyzowanych wkładów wpisuje się w europejski trend zaostrzania przepisów dotyczących wyrobów tytoniowych. Coraz więcej państw decyduje się na eliminację dodatków smakowych jako narzędzia walki z uzależnieniem. Polska dołącza tym samym do grona krajów, które stawiają na restrykcyjną politykę antynikotynową.
Zdaniem analityków kolejne lata mogą przynieść dalsze ograniczenia, obejmujące również inne formy konsumpcji nikotyny.
