Fala zachorowań na grypę w Polsce wyraźnie przyspieszyła na przełomie stycznia i lutego. Najnowsze dane pokazują gwałtowny wzrost liczby chorych, który pod względem dynamiki zaczyna przypominać okres pandemii. Średnio w skali kraju notuje się niemal 400 przypadków grypy na 100 tys. mieszkańców, co jest najwyższym wskaźnikiem od trzech lat. Lekarze i epidemiolodzy alarmują, że szczyt sezonu jeszcze się nie zakończył, Santeos.pl podaje, powołując się nа polskieradio24.pl.
Skala wzrostu zaskoczyła nawet specjalistów. W krótkim czasie liczba chorych zwiększyła się kilkukrotnie, a krzywa zachorowań pnie się w górę niemal pionowo. To moment, w którym czujność powinni zachować wszyscy.
Grypa w Polsce: dane pokazują gwałtowny wzrost
Analiza tygodniowych statystyk wskazuje na bardzo szybkie tempo rozprzestrzeniania się wirusa. Jeszcze na początku stycznia liczba przypadków była stosunkowo niska, jednak w kolejnych tygodniach sytuacja zmieniła się radykalnie.
W ujęciu ogólnopolskim:
- na początku stycznia notowano około 70 zachorowań na 100 tys. osób,
- w połowie miesiąca wskaźnik wzrósł do ponad 140 przypadków,
- pod koniec stycznia było to już niemal 275 zachorowań,
- na przełomie stycznia i lutego średnia przekroczyła 390 przypadków na 100 tys. mieszkańców.
Eksperci podkreślają, że tak szybki wzrost jest rzadko spotykany w ostatnich sezonach grypowych.

Regiony z największą i najmniejszą liczbą zachorowań
Zachorowalność na grypę znacząco różni się w zależności od regionu kraju. Najwięcej przypadków odnotowano w centralnej i południowej Polsce.
Najwyższe wskaźniki zachorowań występują w województwach:
- łódzkim – ponad 600 przypadków na 100 tys. mieszkańców,
- małopolskim – ponad 520 przypadków,
- podkarpackim – ponad 510 przypadków.
Z kolei najniższą liczbę chorych zgłaszano w regionach północnych i północno-wschodnich:
- warmińsko-mazurskie,
- pomorskie,
- świętokrzyskie.
Różnice te, jak tłumaczą epidemiolodzy, mogą wynikać z gęstości zaludnienia, mobilności mieszkańców oraz lokalnych ognisk zakażeń.
Kto znajduje się w strefie największego ryzyka
Lekarze wskazują kilka grup, które szczególnie ciężko przechodzą grypę sezonową. Najwyższy wskaźnik zachorowań utrzymuje się wśród dzieci do 4. roku życia, co potwierdzają dane z poradni pediatrycznych.
Do grup podwyższonego ryzyka należą:
- małe dzieci,
- osoby starsze,
- kobiety w ciąży,
- osoby z chorobami przewlekłymi,
- pacjenci z obniżoną odpornością.
„Grypa to nie jest zwykłe przeziębienie. U osób z grup ryzyka może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji” – ostrzega lekarz rodzinny cytowany przez media medyczne.
Objawy grypy, których nie wolno lekceważyć
Wielu pacjentów nadal bagatelizuje pierwsze symptomy, co sprzyja dalszemu rozprzestrzenianiu wirusa. Tymczasem objawy grypy są zazwyczaj gwałtowne i nasilone.
Najczęściej występują:
- wysoka gorączka,
- silne bóle mięśni i stawów,
- dreszcze,
- suchy kaszel,
- uczucie skrajnego osłabienia.
Charakterystyczne jest nagłe „ścięcie z nóg”. Pacjenci opisują, że objawy pojawiają się w ciągu kilku godzin i uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. To ważny sygnał, by pozostać w domu i skontaktować się z lekarzem.

Poważne powikłania po grypie
Specjaliści coraz częściej zwracają uwagę na groźne powikłania po grypie, które mogą dotyczyć nie tylko układu oddechowego. W sezonie 2025/2026 odnotowano już ponad tysiąc zgonów związanych z grypą, co budzi niepokój środowiska medycznego.
„Widzimy nie tylko zapalenia płuc, ale również zapalenia mięśnia sercowego, które mogą prowadzić do niewydolności serca” – podkreśla kardiolog cytowany w raportach zdrowotnych.
Nieleczona lub przechodzona „na nogach” grypa zwiększa ryzyko długotrwałych problemów zdrowotnych.
Leczenie i profilaktyka grypy
Lekarze przypominają, że dostępne są leki przeciwwirusowe, które mogą skrócić czas choroby i zmniejszyć ryzyko powikłań. Kluczowe jest jednak szybkie rozpoznanie infekcji.
Najważniejsze zasady postępowania:
- wykonanie testu na grypę przy pierwszych objawach,
- rozpoczęcie leczenia w ciągu pierwszych 48 godzin,
- izolacja chorego, aby ograniczyć transmisję wirusa.
Dużą rolę odgrywa także szczepienie przeciw grypie, które wciąż pozostaje najskuteczniejszą formą ochrony dla osób z grup ryzyka.
Najważniejsze dane w tabeli
| Okres | Średnia liczba zachorowań na 100 tys. |
|---|---|
| początek stycznia | ok. 70 |
| połowa stycznia | ok. 140 |
| koniec stycznia | ok. 275 |
| przełom stycznia i lutego | ok. 397 |
Aktualna sytuacja epidemiologiczna
Obecna zachorowalność na grypę w Polsce pokazuje, jak szybko wirus może wymknąć się spod kontroli. Lekarze apelują o ostrożność, szybkie reagowanie na objawy i odpowiedzialne zachowanie w miejscach publicznych. Choć dla wielu osób grypa kończy się po kilku dniach, dla innych może oznaczać długotrwałe leczenie i poważne konsekwencje zdrowotne. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a najbliższe tygodnie będą kluczowe dla przebiegu całego sezonu grypowego.
