Opublikowano nowy sondaż partyjny 2026, który pokazuje bardzo wyrównany układ sił na polskiej scenie politycznej. Badanie przeprowadzone przez pracownię Ipsos na zlecenie TVP Info wskazuje, że walka o pierwsze miejsce jest wyjątkowo zacięta, Santeos.pl podaje, powołując się nа tvn24.pl.
Różnica między liderem a drugą partią wynosi zaledwie trzy punkty procentowe. Jednocześnie duża grupa respondentów wciąż pozostaje niezdecydowana, co może jeszcze zmienić ostateczny obraz. Wyniki te wpisują się w rosnące zainteresowanie hasłami takimi jak „sondaż wyborczy luty 2026” czy „kto wygra wybory do Sejmu”.

KO przed PiS – różnica tylko 3 punkty procentowe
Na czele zestawienia znalazła się Koalicja Obywatelska, którą wskazało 29 proc. ankietowanych. To oznacza niewielką, lecz wyraźną przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością, które uzyskało 26 proc. poparcia. Eksperci zwracają uwagę, że przy tak małej różnicy nawet niewielkie przesunięcia elektoratu mogą zadecydować o końcowym wyniku wyborów.
„Przewaga trzech punktów procentowych mieści się w granicach dynamicznych zmian kampanijnych. To sytuacja daleka od rozstrzygnięcia” – komentuje jeden z analityków sceny politycznej.
Na trzecim miejscu uplasowała się Konfederacja z wynikiem 14 proc. To rezultat, który umacnia ją jako istotnego gracza w przyszłym układzie parlamentarnym.
Które partie przekraczają próg wyborczy?
Według badania, do Sejmu weszłoby sześć ugrupowań. Oprócz KO, PiS i Konfederacji, mandaty uzyskałyby również:
- Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 7 proc.
- Nowa Lewica – 6 proc.
- Partia Razem – 5 proc.
To oznacza, że scena parlamentarna byłaby rozdrobniona, a rozmowy koalicyjne mogłyby okazać się kluczowe.
| Partia | Poparcie |
|---|---|
| Koalicja Obywatelska | 29% |
| Prawo i Sprawiedliwość | 26% |
| Konfederacja | 14% |
| Konfederacja Korony Polskiej | 7% |
| Nowa Lewica | 6% |
| Partia Razem | 5% |
Poza progiem wyborczym znalazły się Polskie Stronnictwo Ludowe oraz Polska 2050, które uzyskały po 2 proc. wskazań. 1 proc. badanych wybrał inną partię.
Ośmiu na stu respondentów wciąż nie potrafi wskazać swojego wyboru. To trzy krótkie odpowiedzi: „nie wiem”, „trudno powiedzieć”, „jeszcze się zastanawiam”. Ta grupa może okazać się języczkiem u wagi.
Niezdecydowani i możliwe scenariusze
Aż 8 proc. uczestników badania zadeklarowało brak decyzji. W kontekście wyrównanej walki między dwoma największymi ugrupowaniami to znaczący odsetek. Wyszukiwania takie jak „niezdecydowani wyborcy 2026” czy „zmiana poparcia partii” pokazują, że wyborcy aktywnie śledzą dynamikę kampanii.
„To elektorat, który może przechylić szalę zwycięstwa. Partie będą o niego intensywnie zabiegać” – ocenia politolog.
W praktyce oznacza to, że obecne wyniki nie są jeszcze ostateczne. Każde wydarzenie polityczne, debata czy kontrowersja mogą wpłynąć na ostateczny rozkład sił.
Frekwencja wyborcza – kto pójdzie do urn?
Badanie przynosi także dane dotyczące potencjalnej frekwencji wyborczej. Gdyby wybory parlamentarne 2026 odbyły się w najbliższą niedzielę, udział w nich zadeklarowało 62 proc. respondentów. Co istotne, 50 proc. odpowiedziało „zdecydowanie tak”.
Z kolei około jedna trzecia badanych nie planuje wziąć udziału w głosowaniu:
- 18 proc. – „raczej nie”
- 14 proc. – „zdecydowanie nie”
To oznacza, że mobilizacja elektoratu będzie jednym z kluczowych czynników decydujących o wyniku.

Metodologia badania
Sondaż został zrealizowany metodą mixed mode (CATI i CAVI) w dniach 19–20 lutego 2026 roku. W badaniu wzięło udział 1000 dorosłych Polaków, a próba miała charakter ogólnopolski i reprezentatywny. Takie podejście zwiększa wiarygodność wyników i pozwala lepiej odzwierciedlić nastroje społeczne.
Warto podkreślić, że przy próbie tej wielkości margines błędu statystycznego może wynosić kilka punktów procentowych. W kontekście tak niewielkiej różnicy między liderami ma to istotne znaczenie.
Na ten moment Koalicja Obywatelska utrzymuje niewielką przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością, ale sytuacja pozostaje dynamiczna. Konfederacja umacnia swoją pozycję, a sześć ugrupowań przekracza próg wyborczy. Jednocześnie wysoki odsetek niezdecydowanych oraz deklarowana frekwencja 62 proc. sprawiają, że końcowy rezultat może jeszcze ulec zmianie. W najbliższych tygodniach kampania wyborcza prawdopodobnie nabierze tempa, a kolejne badania pokażą, czy obecny układ sił się utrzyma.
