Podróże w 2026 roku mogą oznaczać wyraźnie wyższe wydatki dla turystów. Coraz więcej krajów i miast decyduje się na wprowadzenie nowych podatków turystycznych lub podniesienie już obowiązujących opłat, Santeos.pl podaje, powołując się na onet.pl.
Władze lokalne tłumaczą te decyzje rosnącymi kosztami utrzymania infrastruktury oraz potrzebą ochrony zabytków i środowiska. Dodatkowym argumentem jest walka z nadmiernym ruchem turystycznym w najbardziej obleganych miejscach. Dla podróżnych oznacza to konieczność dokładniejszego planowania budżetu.
Hiszpania: Barcelona i Baleary z wyższymi stawkami
Hiszpania od lat stosuje podatki turystyczne, jednak w 2026 roku mają one wzrosnąć w najpopularniejszych regionach. W Barcelonie opłata miejska oraz regionalna łącznie może sięgnąć nawet około 7–8 euro za noc w hotelach o wyższym standardzie. Na Balearach, takich jak Majorka czy Ibiza, stawki wahają się od około 1 do 4 euro za noc, w zależności od sezonu i rodzaju zakwaterowania. Władze regionów zapowiadają, że dodatkowe środki zostaną przeznaczone na ochronę środowiska i transport publiczny. Dla rodzin planujących dłuższy pobyt oznacza to zauważalny wzrost kosztów noclegu.
Włochy: Wenecja i Rzym zaostrzają zasady
Włochy należą do krajów z najbardziej rozbudowanym systemem opłat turystycznych. W Wenecji od 2026 roku ma obowiązywać wyższa opłata dla jednodniowych turystów, która może wynosić od 5 do nawet 10 euro, w zależności od terminu wizyty. Dodatkowo nocujący goście płacą podatek hotelowy, sięgający w luksusowych obiektach około 5 euro za noc. W Rzymie stawki podatku turystycznego mogą wynosić od 3 do 7,5 euro za noc, zależnie od standardu hotelu. Władze miast argumentują, że środki te są niezbędne do utrzymania zabytków i porządku w historycznych centrach.
Tajlandia: nowa opłata wjazdowa dla turystów
W 2026 roku Tajlandia planuje wprowadzenie ogólnokrajowej opłaty turystycznej dla zagranicznych gości. Podatek ma wynosić równowartość około 300 bahtów, czyli w przybliżeniu 8–9 euro za osobę. Opłata ma być pobierana jednorazowo przy wjeździe do kraju i przeznaczona na ubezpieczenie turystów oraz rozwój infrastruktury. Tajskie władze podkreślają, że środki te pomogą w zarządzaniu ruchem turystycznym i ochronie popularnych atrakcji. Dla osób planujących dłuższy pobyt koszt ten będzie mniej odczuwalny, ale przy krótkich wyjazdach może mieć znaczenie.

Nowa Zelandia: wysoki podatek na ochronę środowiska
Nowa Zelandia już teraz pobiera jeden z najwyższych podatków turystycznych na świecie. W 2026 roku opłata ta nadal ma wynosić około 100 dolarów nowozelandzkich, czyli blisko 55–60 euro. Podatek jest obowiązkowy dla większości zagranicznych turystów i pobierany przy wjeździe do kraju. Władze podkreślają, że pieniądze trafiają na ochronę przyrody, parków narodowych i infrastruktury turystycznej. Dla podróżnych oznacza to znaczący koszt już na starcie wyprawy.
Francja: wyższe opłaty noclegowe w miastach
Francuskie miasta także planują korekty podatków turystycznych w 2026 roku. W Paryżu stawki mogą sięgać nawet około 5 euro za noc w hotelach o wysokim standardzie. Podatek doliczany jest bezpośrednio do rachunku za nocleg i zależy od kategorii obiektu. Władze miast zapowiadają, że środki zostaną przeznaczone na transport, czystość oraz utrzymanie atrakcji turystycznych. Przy kilkudniowym pobycie różnica w kosztach może być wyraźnie odczuwalna.
Co to oznacza dla turystów w 2026 roku
Wzrost podatków turystycznych sprawia, że podróżowanie do najpopularniejszych miejsc staje się coraz droższe. Choć pojedyncze opłaty często nie wydają się wysokie, w skali całego wyjazdu mogą znacząco obciążyć budżet. Coraz więcej turystów zaczyna rozważać mniej znane kierunki, gdzie dodatkowe podatki są niższe lub nie obowiązują. Dla innych będzie to sygnał do skracania pobytów lub wybierania tańszych form zakwaterowania. Jedno jest pewne – w 2026 roku planowanie wakacji będzie wymagało większej uwagi niż dotychczas.
