Polska Agencja Kosmiczna wydała oficjalne ostrzeżenie dotyczące niekontrolowanego wejścia w atmosferę chińskiej rakiety. Chodzi o masywny element konstrukcyjny, który po zakończeniu misji pozostaje na orbicie i stopniowo traci wysokość, Santeos.pl podaje, powołując się na businessinsider.com.pl.
Według aktualnych analiz obiekt może częściowo przetrwać wejście w atmosferę i spaść na powierzchnię Ziemi. Trajektoria jego lotu obejmuje znaczną część Europy, w tym również terytorium Polski. Jednocześnie eksperci podkreślają, że prawdopodobieństwo realnego zagrożenia jest bardzo niskie.
Dla wielu osób brzmi to groźnie, ale podobne sytuacje zdarzają się regularnie. Większość takich obiektów spala się w atmosferze albo wpada do oceanów. Polska znajduje się na trasie przelotu, ale nie oznacza to bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców.

Czym jest element chińskiej rakiety i skąd się wziął
Obiekt, o którym mowa w komunikatach, to korpus rakiety nośnej, będący jednym z jej etapów. Jego masa szacowana jest na około 11 tysięcy kilogramów, co sprawia, że nie można wykluczyć przetrwania części fragmentów. Rakieta została wystrzelona pod koniec 2025 roku z jednego z chińskich centrów kosmicznych. Po zakończeniu zadania element wszedł na orbitę okołoziemską i od tego czasu był monitorowany przez systemy obserwacyjne.
Ekspert zajmujący się bezpieczeństwem kosmicznym komentuje:
„Duże elementy rakiet są trudne do precyzyjnego przewidzenia, jeśli chodzi o moment i miejsce wejścia w atmosferę. Nawet kilkanaście godzin różnicy w prognozach jest czymś normalnym”.
Kiedy może dojść do wejścia w atmosferę
Zgodnie z najnowszymi prognozami okno wejścia w atmosferę rozciąga się od wczesnych godzin porannych do późnego popołudnia jednego dnia. Największe prawdopodobieństwo tego zjawiska przypada na godziny poranne. W tym czasie trajektoria przelotu obejmuje pas szerokości geograficznej, w którym znajduje się również Polska.
Warto podkreślić, że dokładny moment i miejsce upadku szczątków nie mogą być wskazane z wyprzedzeniem. Zmieniają się one wraz z warunkami atmosferycznymi i zachowaniem obiektu na ostatnich orbitach.
Jak duże jest realne ryzyko dla Polski
Choć hasła takie jak „chińska rakieta spadnie na Polskę” brzmią alarmująco, statystyka działa uspokajająco. Pas przelotu obejmuje około 80 procent powierzchni Ziemi, w większości oceany i tereny niezamieszkane. Polska stanowi jedynie niewielki ułamek tego obszaru.
Specjaliści szacują, że szansa upadku szczątków na terytorium naszego kraju to jeden przypadek na kilka tysięcy. Jak podkreślają służby, samo przejście trajektorii nad Polską nie oznacza automatycznie zagrożenia.
Monitoring i działania służb
Polska Agencja Kosmiczna prowadzi stały monitoring obiektów kosmicznych za pośrednictwem systemów obserwacyjnych. Informacje na bieżąco przekazywane są do odpowiednich instytucji krajowych. W przypadku zmiany poziomu ryzyka możliwe jest szybkie uruchomienie procedur informacyjnych.

Urzędnik związany z bezpieczeństwem państwa zaznacza:
„Mamy do czynienia z sytuacją monitorowaną 24 godziny na dobę. Gdyby pojawiło się realne zagrożenie, odpowiednie komunikaty zostałyby natychmiast przekazane społeczeństwu”.
Co zrobić, jeśli ktoś znajdzie szczątki
Służby przypominają, że nie wolno dotykać żadnych podejrzanych fragmentów, które mogą pochodzić z obiektu kosmicznego. Materiały takie mogą być toksyczne lub zawierać pozostałości paliwa.
W takiej sytuacji zaleca się:
- zachować bezpieczną odległość od znaleziska,
- natychmiast powiadomić służby ratunkowe,
- przekazać informacje o lokalizacji znaleziska,
- nie podejmować żadnych prób przenoszenia obiektu.
Jak wygląda odpowiedzialność międzynarodowa
W przypadku potwierdzenia, że znalezione fragmenty pochodzą z chińskiej rakiety, obowiązują zasady międzynarodowego prawa kosmicznego. Państwo, na którego terytorium spadną szczątki, informuje właściciela obiektu i zabezpiecza elementy do czasu dalszych decyzji. Koszty związane z odzyskaniem i transportem ponosi strona odpowiedzialna za obiekt.
Choć brzmi to jak scenariusz filmu science fiction, w praktyce są to procedury znane i wielokrotnie stosowane na świecie. Najważniejsze pozostaje bezpieczeństwo ludzi.
Spokojny apel do mieszkańców
Służby apelują o zachowanie spokoju i śledzenie oficjalnych komunikatów. Ryzyko dla ludności oceniane jest jako minimalne, a sytuacja pozostaje pod kontrolą. Eksperci podkreślają, że większość takich obiektów ulega spaleniu w atmosferze, zanim dotrze do powierzchni Ziemi. W najbliższych godzinach kluczowe będą kolejne aktualizacje danych orbitalnych i prognoz.
