Sylwester zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim w Niemczech ponownie wybucha gorąca dyskusja wokół fajerwerków. Surowe przepisy obowiązujące u naszych zachodnich sąsiadów sprawiają, że wielu miłośników pirotechniki szuka alternatywy poza granicą, Santeos.pl podaje, powołując się na rmf24.pl.
Polska liberalna, Niemcy restrykcyjne
W Polsce sprzedaż fajerwerków kategorii F2 jest dozwolona przez cały rok, a jedynym formalnym ograniczeniem jest pełnoletność kupującego. Choć przepisy jasno określają, że odpalanie pirotechniki możliwe jest wyłącznie 31 grudnia i 1 stycznia, sam zakup nie stanowi problemu. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Niemczech, gdzie sprzedaż fajerwerków jest ograniczona do zaledwie kilku dni przed Sylwestrem. Taki model powoduje ogromne kolejki, szybkie wyczerpywanie zapasów i frustrację klientów. Właśnie dlatego wielu Niemców decyduje się na zakupy po polskiej stronie granicy.
W miastach położonych blisko granicy z Niemcami handel pirotechniką trwa w najlepsze przez cały grudzień. Właściciele sklepów potwierdzają, że zdecydowana większość klientów to obywatele Niemiec. Dla wielu z nich zakupy w Polsce stały się coroczną tradycją przed sylwestrową nocą. Jednorazowe wydatki rzędu kilkuset euro nie należą do rzadkości, a niektórzy klienci potrafią zostawić znacznie większe kwoty. Kluczowe znaczenie ma tu nie tylko cena, ale również szeroki wybór produktów, który w Niemczech jest znacznie bardziej ograniczony.

Rekordowe wydatki i puste półki w Niemczech
Także po niemieckiej stronie granicy przed Sylwestrem panuje zakupowa gorączka. Hurtownie i sklepy otwierają się punktualnie, a klienci ustawiają się w długich kolejkach jeszcze przed startem sprzedaży. Sprzedawcy przyznają, że zainteresowanie fajerwerkami nie słabnie mimo rosnących cen i coraz ostrzejszych przepisów. Średnie wydatki na pirotechnikę sięgają kilkuset euro, a w skrajnych przypadkach liczone są w tysiącach. Najszybciej z półek znikają produkty pochodzące z Polski, które uchodzą za atrakcyjne cenowo i efektowne.
Popularność polskich fajerwerków ma jednak także swoją ciemną stronę. Przewóz pirotechniki przez granicę często narusza niemieckie przepisy, co sprzyja rozwojowi nielegalnego handlu. Coraz więcej ofert pojawia się w internecie oraz w mediach społecznościowych, które stały się nowym kanałem dystrybucji. Niemieckie służby zwracają uwagę, że handel poza oficjalnymi punktami sprzedaży rośnie z roku na rok. Problemem jest nie tylko skala zjawiska, ale również brak kontroli nad jakością i bezpieczeństwem oferowanych produktów.
Chińska dominacja na rynku fajerwerków
Zarówno w Polsce, jak i w Niemczech zdecydowana większość fajerwerków pochodzi z Chin. To właśnie tam produkowana jest lwia część pirotechniki dostępnej w Europie. Do Niemiec towary trafiają głównie przez Polskę i Czechy, które pełnią rolę kluczowych punktów tranzytowych. Oficjalne dane wskazują na dziesiątki tysięcy ton importowanych fajerwerków rocznie. Produkcja krajowa w Niemczech stanowi jedynie niewielki ułamek całego rynku, co dodatkowo uzależnia go od zagranicznych dostaw.
Rosnąca liczba wypadków oraz incydentów z udziałem fajerwerków sprawia, że w Niemczech coraz głośniej mówi się o całkowitym zakazie prywatnych pokazów. Część społeczeństwa domaga się zaostrzenia przepisów, wskazując na zagrożenia dla zdrowia i bezpieczeństwa publicznego. Jako przykład przywoływane są inne kraje europejskie, które zdecydowały się na ograniczenie użycia pirotechniki przez osoby prywatne. W ich miejsce wprowadzono wyłącznie profesjonalne, miejskie pokazy. Dyskusja trwa i nic nie wskazuje na to, by szybko znalazła jednoznaczne rozstrzygnięcie.
Dla polskich sprzedawców zainteresowanie ze strony Niemców oznacza realne zyski i bardzo intensywny okres sprzedażowy. Jednocześnie rosną kontrowersje związane z bezpieczeństwem, legalnością i przyszłością rynku fajerwerków. Sylwester po raz kolejny pokazuje różnice w podejściu do pirotechniki po obu stronach granicy. Czy obecny model przetrwa kolejne lata, pozostaje otwartą kwestią. Jedno jest pewne – dopóki przepisy się różnią, polskie fajerwerki nadal będą cieszyć się ogromnym zainteresowaniem w Niemczech.
