Fala silnych mrozów i intensywnych opadów śniegu utrudnia codzienne funkcjonowanie w kolejnych częściach Polski. W wielu miejscach dyrektorzy szkół analizują warunki dojazdu oraz odczyty temperatur, bo bezpieczeństwo uczniów staje się kluczowe, Santeos.pl podaje, powołując się na rmf24.pl.
Tam, gdzie drogi są zasypane lub mróz utrzymuje się na bardzo niskim poziomie, zapadają decyzje o zawieszeniu zajęć stacjonarnych. W praktyce oznacza to, że część uczniów już od 7 stycznia 2026 roku nie wraca do szkolnych ławek. Sytuacja pozostaje dynamiczna i w niektórych gminach może się powtarzać w kolejnych dniach.
Warto podkreślić, że szkoły nie działają tu „na wyczucie”, tylko opierają się na konkretnych zasadach. Dyrektor, za zgodą organu prowadzącego, może zawiesić zajęcia m.in. wtedy, gdy przez dwa dni z rzędu temperatura zewnętrzna mierzona o godzinie 21:00 wynosi -15°C lub mniej. Podobne decyzje mogą zapaść również przy intensywnych opadach śniegu, które realnie uniemożliwiają bezpieczny dojazd do placówki. Z tego powodu część szkół już teraz monitoruje prognozy i pomiary, a rozstrzygnięcia potrafią pojawić się z dnia na dzień. Dla rodziców oznacza to konieczność stałego śledzenia komunikatów.

Kiedy szkoła może zawiesić zajęcia i jakie są progi
Najczęściej przywoływanym kryterium jest próg -15°C, jeśli utrzymuje się przez dwa kolejne dni w pomiarze o 21:00. To ważny szczegół, bo nie chodzi wyłącznie o to, co pokazuje termometr rano, gdy dzieci wychodzą z domu. Drugim powodem są opady śniegu i warunki drogowe, szczególnie w rejonach z licznymi dojazdami z okolicznych miejscowości. W praktyce nawet jeśli sama szkoła jest przygotowana do pracy, problemem bywa dojazd autobusów i prywatnych samochodów. Dlatego w wielu miejscach dyrektorzy biorą pod uwagę zarówno temperaturę, jak i sytuację na drogach.
W ostatnich dniach decyzje o zmianie trybu nauki dotknęły m.in. województwo warmińsko-mazurskie. W gminie Kozłowo zajęcia w kilku szkołach zaplanowano w trybie zdalnym w dniach od 7 do 9 stycznia. W innych regionach prowadzone jest bieżące rozpoznanie, bo przy takiej pogodzie sytuacja potrafi zmieniać się w ciągu kilkunastu godzin. Dla uczniów oznacza to nie tylko inne planowanie dnia, ale też konieczność sprawnego dostępu do narzędzi online. Dla szkół to z kolei test organizacyjny.
Regiony najbardziej narażone na zamknięcia szkół
Według prognoz największe ryzyko zawieszeń dotyczy północno-wschodniej Polski, w tym województw podlaskiego i warmińsko-mazurskiego oraz północnej części Mazowsza. W tych rejonach nocami temperatura może spadać nawet do około -17°C, a lokalnie bywa jeszcze niższa. Na południu kraju problemem są natomiast intensywne śnieżyce, które szczególnie dają się we znaki w Bieszczadach, Małopolsce i w kotlinach sudeckich. W takich warunkach trudniejsze staje się odśnieżanie lokalnych dróg, a dojazd do szkół bywa po prostu ryzykowny. Z tego powodu sam fakt, że lekcje są zaplanowane, nie zawsze przesądza o tym, że realnie da się je bezpiecznie przeprowadzić.

Nie można też wykluczyć podobnych decyzji w Warszawie i okolicach, jeśli spełniony zostanie warunek temperatury -15°C w pomiarze o 21:00 przez dwa dni z rzędu. Szkoły w różnych częściach kraju obserwują nie tylko prognozy, ale też bieżące komunikaty pogodowe i drogowe. W przypadku nagłego pogorszenia warunków decyzje o zawieszeniu zajęć mogą zostać ogłoszone szybko. To właśnie dlatego wiele placówek podkreśla, by rodzice sprawdzali wiadomości w dziennikach elektronicznych oraz kanałach komunikacyjnych szkoły. Przy takiej zimie to często jedyny sposób, by nie zostać zaskoczonym rano.
Nauka zdalna, hybryda i opieka dla najmłodszych
Jeżeli zawieszenie zajęć trwa dłużej niż dwa dni, szkoły mają obowiązek zorganizowania nauczania zdalnego od trzeciego dnia przerwy. W praktyce oznacza to lekcje online albo przekazywanie materiałów i zadań przez dziennik elektroniczny, zależnie od rozwiązań przyjętych w danej placówce. Taki tryb wymaga od uczniów dostępu do internetu i sprzętu, co w części domów nadal bywa wyzwaniem. Zdarza się również, że gminy wprowadzają rozwiązania hybrydowe, aby nie odcinać od nauki dzieci dojeżdżających z trudniej dostępnych miejsc. Przykładem jest model, w którym uczniowie miejscowi uczą się w szkole, a dojeżdżający realizują zajęcia zdalnie.
Jednocześnie szkoły mają organizować opiekę stacjonarną dla najmłodszych, jeśli rodzice nie są w stanie zapewnić jej w domu. Warunkiem jest jednak dowiezienie dziecka przez opiekunów, co przy śnieżycach i mrozie nie zawsze jest proste. Dlatego część rodzin podejmuje decyzje indywidualnie, nawet gdy szkoła formalnie pracuje. Rodzice mają prawo zatrzymać dziecko w domu, jeśli uznają, że warunki są niebezpieczne. W trakcie dłuższych mrozów mogą pojawić się też problemy techniczne w placówkach, jak awarie ogrzewania czy zamarzanie instalacji. To dodatkowy czynnik, który szkoły biorą pod uwagę.
Komunikaty ze szkół i przepisy, na których opierają się decyzje
Służby i dyrekcje apelują, by na bieżąco śledzić komunikaty publikowane przez szkoły, bo decyzje potrafią zapaść bardzo szybko. Informacje najczęściej trafiają do rodziców przez dzienniki elektroniczne, strony placówek i oficjalne kanały komunikacji. Podstawą do zawieszenia zajęć są odpowiednie przepisy, w tym regulacje z końca 2002 roku oraz Prawo oświatowe. Szkoły mają obowiązek zapewnić w salach lekcyjnych temperaturę co najmniej 18°C, a jeśli nie da się tego utrzymać, zajęcia powinny zostać wstrzymane. Przy intensywnych opadach śniegu ostateczna decyzja zależy od oceny lokalnych warunków oraz uzgodnień z organem prowadzącym.
Dodatkowym argumentem bywają ostrzeżenia pogodowe i alerty, które potwierdzają skalę zagrożenia. W praktyce najważniejsze jest jednak bezpieczeństwo: dojazd, stan dróg, realne możliwości zapewnienia ciepła i normalnych warunków pracy. Zima pokazuje, że nawet w dużych miejscowościach sytuacja potrafi się gwałtownie zmieniać. Dlatego w najbliższych dniach nie można wykluczyć kolejnych komunikatów o zawieszeniach, przejściu na hybrydę lub naukę zdalną. Rodzice i uczniowie muszą liczyć się z tym, że plan lekcji może być aktualizowany z krótkim wyprzedzeniem.
