W województwie zachodniopomorskim pojawiły się niepokojące informacje o pumie w Polsce, która miała zostać zauważona na terenach leśnych, Santeos.pl podaje, powołując się nа gazeta.pl.
Według relacji przekazanych lokalnym władzom, duży dziki kot był widziany w okolicach jednej z miejscowości oraz w pobliskim rezerwacie przyrody. Sprawa wywołała duże poruszenie wśród mieszkańców, a samorząd zdecydował się na wydanie oficjalnych ostrzeżeń.
Pierwsze sygnały o obecności zwierzęcia pojawiły się już pod koniec ubiegłego roku, gdy fotopułapka zarejestrowała sylwetkę dużego drapieżnika. Teraz jednak doszło do bezpośredniego spotkania człowieka z tajemniczym zwierzęciem, co znacząco podniosło poziom zagrożenia.
Leśnik stanął oko w oko z drapieżnikiem
Informacja o zdarzeniu dotarła do lokalnych władz za pośrednictwem sołtyski miejscowości, która została powiadomiona przez pracownika leśnego. Mężczyzna podczas wykonywania swoich obowiązków miał nagle znaleźć się bardzo blisko zwierzęcia.

„Był w pracy i po prostu przeskoczyło mu to przed twarzą. Wrażenie było niesamowite, ale też bardzo niepokojące” – relacjonowała sołtyska w rozmowie z mediami.
Z opisu wynika, że zwierzę było duże, smukłe i poruszało się bardzo szybko, co według specjalistów pasuje do charakterystyki pumy, drapieżnika naturalnie występującego w obu Amerykach.
Gdzie dokładnie widziano pumę
Zgłoszenia dotyczą terenów leśnych w jednej z gmin województwa zachodniopomorskiego oraz obszaru objętego ochroną przyrodniczą. To miejsca oddalone od zabudowań, jednak często odwiedzane przez spacerowiczów, rowerzystów i grzybiarzy.
Według lokalnych władz, obecność takiego zwierzęcia w środowisku naturalnym w Polsce jest nietypowa, dlatego sprawa traktowana jest bardzo poważnie. Sam fakt, że puma w Polsce mogła przemieszczać się swobodnie, rodzi pytania o jej pochodzenie.
Ostrzeżenie dla mieszkańców i zalecenia gminy
Władze gminy zdecydowały się wydać komunikat skierowany do mieszkańców oraz osób przebywających w okolicy. Apel dotyczy przede wszystkim zachowania szczególnej ostrożności.
Zalecenia obejmują:
- unikanie wchodzenia do lasów po zmroku,
- niewypuszczanie zwierząt domowych bez nadzoru,
- niezbliżanie się do podejrzanych śladów lub odgłosów,
- zgłaszanie każdej obserwacji służbom.
Ostrożność ma kluczowe znaczenie, ponieważ drapieżnik może reagować nieprzewidywalnie.
Eksperci podkreślają, że nawet jeśli zwierzę unika ludzi, przypadkowe spotkanie może być niebezpieczne.
W takich sytuacjach najważniejsze jest zachowanie spokoju i dystansu.

Skąd puma mogła się wziąć w Polsce
Leśnicy i specjaliści od ochrony przyrody nie wykluczają, że puma w zachodniopomorskim mogła pochodzić z nielegalnej hodowli. W Polsce zdarzają się przypadki przetrzymywania egzotycznych zwierząt bez odpowiednich zezwoleń, a później ich porzucania lub ucieczek.
„Jest możliwe, że zwierzę uciekło z prywatnej hodowli albo zostało celowo wypuszczone do lasu” – ocenia jeden z przedstawicieli nadleśnictwa.
Taka hipoteza jest brana pod uwagę, zwłaszcza że puma nie jest gatunkiem występującym naturalnie w Europie Środkowej.
Trwają poszukiwania drapieżnika
Służby zapowiedziały działania mające na celu zlokalizowanie zwierzęcia. W poszukiwaniach mają zostać wykorzystane nowoczesne technologie, w tym drony oraz kamery termowizyjne. Strażacy i leśnicy monitorują teren, aby upewnić się, czy drapieżnik nadal przebywa w okolicy.
Celem akcji jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa ludziom, ale także ochrona samego zwierzęcia, które w nieznanym środowisku może stanowić zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla innych.
Dlaczego sprawa budzi tak duże emocje
Informacje o dzikich zwierzętach w Polsce, zwłaszcza tak dużych i potencjalnie niebezpiecznych, zawsze wywołują silne reakcje społeczne. W ostatnim czasie w wielu regionach kraju pojawiają się również wilki, co dodatkowo zwiększa czujność mieszkańców.
Eksperci podkreślają, że najważniejsze jest unikanie paniki i stosowanie się do zaleceń służb. Jednocześnie sytuacja ta ponownie zwraca uwagę na problem nielegalnych hodowli dzikich zwierząt oraz brak kontroli nad ich losem.
Sprawa pumy zauważonej w województwie zachodniopomorskim pozostaje rozwojowa, a kolejne komunikaty mają być publikowane wraz z postępem działań służb.
