W piątek 9 stycznia 2026 roku Warszawa może stać się miejscem jednego z największych protestów rolniczych ostatnich miesięcy. Rolnicy z różnych regionów Polski zapowiadają przyjazd do stolicy, aby wyrazić sprzeciw wobec planowanej umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Demonstracja budzi duże emocje, ponieważ wciąż nie wiadomo, czy uczestnicy będą mogli wjechać do centrum miasta ciągnikami. Brak jednoznacznych decyzji ze strony władz Warszawy rodzi obawy przed możliwymi utrudnieniami w ruchu, Santeos.pl podaje, powołując się na rmf24.pl.
Organizatorzy protestu podkreślają, że ich działania mają charakter pokojowy i są zgodne z obowiązującymi przepisami. Jednocześnie zapowiadają, że nie wykluczają ostrzejszych form nacisku, jeśli ich postulaty zostaną zignorowane. Dla mieszkańców Warszawy oznacza to potencjalne problemy komunikacyjne oraz zmiany w organizacji ruchu. Służby miejskie przygotowują się na różne scenariusze rozwoju wydarzeń.
Dlaczego rolnicy protestują przeciwko umowie z Mercosur
Głównym powodem planowanej demonstracji jest sprzeciw wobec umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosur. Rolnicy obawiają się, że porozumienie doprowadzi do zwiększonego napływu tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej. Ich zdaniem może to poważnie zagrozić opłacalności produkcji w Polsce oraz innych krajach UE. Szczególne obawy dotyczą takich sektorów jak produkcja wołowiny, drobiu, nabiału czy cukru.
Protestujący podnoszą również kwestie standardów produkcji rolnej poza Unią Europejską. Według nich obowiązujące tam normy dotyczące stosowania antybiotyków i ochrony środowiska są znacznie mniej restrykcyjne. To sprawia, że europejscy rolnicy znajdują się w nierównej sytuacji konkurencyjnej. Demonstracja w Warszawie ma zwrócić uwagę decydentów na te problemy i wymusić zmiany w zapisach umowy.

Spór o wjazd ciągników do centrum Warszawy
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów protestu jest kwestia wjazdu ciągników do miasta. Organizatorzy zgłosili demonstrację w formie przemarszu pieszego, który został zaakceptowany przez władze. Równocześnie poinformowali o planowanym udziale ciągników jako części zgromadzenia. Miasto nie wydało jednak jednoznacznej decyzji w tej sprawie, co stało się źródłem napięć.
Rolnicy twierdzą, że takie działanie nie jest przewidziane w obowiązujących przepisach. Ich zdaniem władze powinny albo zaakceptować zgromadzenie w całości, albo wydać formalny zakaz, od którego przysługiwałoby odwołanie. Brak jasnego stanowiska powoduje niepewność zarówno wśród protestujących, jak i mieszkańców stolicy. To właśnie ta sytuacja rodzi pytania o możliwe blokady wjazdów do Warszawy.
Czy 9 stycznia dojdzie do blokad dróg
W przypadku braku zgody na wjazd ciągników do centrum miasta organizatorzy nie wykluczają zablokowania głównych wjazdów do Warszawy. Taki scenariusz byłby formą nacisku na władze i miałby zwrócić uwagę opinii publicznej na postulaty rolników. Na razie nie zapadły jednak ostateczne decyzje w tej sprawie. Wszystko zależy od rozmów z policją i służbami miejskimi tuż przed rozpoczęciem protestu.
Dla kierowców oznacza to konieczność przygotowania się na możliwe utrudnienia w ruchu. Blokady mogłyby objąć kluczowe arterie prowadzące do stolicy, szczególnie w godzinach przedpołudniowych. Mieszkańcy Warszawy są proszeni o śledzenie komunikatów i rozważenie alternatywnych tras. Służby zapowiadają, że będą reagować na bieżąco, aby ograniczyć chaos komunikacyjny.
Jak ma przebiegać protest rolników w Warszawie
Zgodnie z zapowiedziami, rolnicy mają zebrać się w piątek około godziny 11 w rejonie Pałacu Kultury i Nauki. Następnie planowany jest przemarsz w kierunku Sejmu, gdzie odbędzie się krótka demonstracja. Kolejnym punktem ma być siedziba Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdzie zaplanowano główną część protestu. Organizatorzy zapowiadają utworzenie tzw. „zielonego miasteczka” jako formy dłuższego nacisku.
Rolnicy podkreślają, że są gotowi pozostać w stolicy tak długo, jak będzie to konieczne. Ich celem jest przedstawienie postulatów i wymuszenie realnych rozmów z rządem. Demonstracja ma mieć charakter pokojowy, choć nie wyklucza się zdecydowanych działań symbolicznych. Wszystko ma odbywać się w granicach prawa, jednak skala protestu może wpłynąć na codzienne funkcjonowanie miasta.
Umowa Mercosur a sytuacja rolników w UE
Umowa z krajami Mercosur zakłada preferencje celne dla wybranych produktów rolnych importowanych do Unii Europejskiej. Rolnicy obawiają się, że skutkiem będzie spadek cen na rynku unijnym i trudniejsza sytuacja finansowa gospodarstw. W ostatnich tygodniach podobne protesty odbywały się również w innych krajach Europy. To pokazuje, że sprzeciw wobec umowy ma charakter międzynarodowy.
Polska należy do państw, które oficjalnie zgłaszają zastrzeżenia do obecnych zapisów porozumienia. Rząd zapowiada działania na forum unijnym, jednak rolnicy domagają się konkretnych gwarancji. Protest w Warszawie 9 stycznia 2026 roku ma być kolejnym sygnałem, że problemu nie da się zignorować. Dla wielu gospodarstw stawką jest przyszłość ich działalności i stabilność dochodów.
