Masło znów jest na liście produktów, które klienci w Polsce obserwują wyjątkowo uważnie. Na początku stycznia 2026 Lidl ogłosił zmiany cenowe, które dotyczą jednego z najczęściej kupowanych artykułów spożywczych. Sieć zapowiada, że część obniżek ma charakter stały, a nie tylko krótkiej, weekendowej promocji, Santeos.pl podaje.
W praktyce oznacza to, że przy regularnych zakupach różnica może być odczuwalna już po kilku wizytach w sklepie. W ofercie znalazły się zarówno klasyczne kostki masła, jak i warianty bardziej „premium”, w tym osełka czy masło irlandzkie.
Masło taniej na start nowego roku: co się zmieniło
Lidl postawił na obniżki w kategorii, która mocno wpływa na domowy budżet. W komunikacie podkreślono, że nowe ceny mają zostać na dłużej, co od razu przyciągnęło uwagę klientów. Tego typu ruchy sieci handlowych są szczególnie widoczne właśnie na produktach pierwszej potrzeby. Masło jest kupowane regularnie, więc nawet niewielka zmiana ceny szybko robi różnicę w rachunku. Dodatkowo obniżki obejmują kilka różnych rodzajów masła, co pozwala dobrać produkt pod własne potrzeby.
Klasyczne masło ekstra w nowych cenach
Wśród produktów, które najmocniej interesują klientów, jest masło Pilos ekstra 82%. Po zmianach ma kosztować 5,99 zł, co oznacza spadek ceny o 14%. Taniej kupimy także masło Łaciate 83% oraz masło Mlekovita 82% – oba produkty mają kosztować 6,99 zł, czyli o 12% mniej niż wcześniej. To właśnie te marki najczęściej trafiają do koszyków, dlatego klienci szybko zauważają nowe stawki. W praktyce są to ceny, które mogą zachęcić do robienia większych zakupów w jednym miejscu.

Osełka i masło irlandzkie: opcje dla wymagających
Dla osób, które szukają masła w bardziej tradycyjnej formie, Lidl wprowadził obniżki na osełkę Pilos 82%. Jej cena ma wynosić 9,49 zł, co dla wielu klientów jest ważną informacją, bo osełki zwykle należą do droższych produktów w tej kategorii. W ofercie pojawia się również masło irlandzkie Pilos 82% w cenie 11,49 zł, także po obniżce w porównaniu do wcześniejszych stawek. Takie warianty wybierają często osoby, które zwracają uwagę na smak, konsystencję i pochodzenie produktu. Dla części klientów to wybór „na weekend” lub do konkretnych wypieków, ale niższa cena może sprawić, że będą sięgać po nie częściej.
Masło klarowane również w dół
Obniżki nie ominęły także masła klarowanego, które ma w Polsce coraz większą grupę stałych kupujących. Lidl podaje, że masło klarowane Pilos w opakowaniu 500 g kosztuje teraz 19,99 zł. To produkt, który wiele osób wykorzystuje do smażenia i gotowania, bo jest wygodny i bardziej odporny na wysoką temperaturę. W tej kategorii ceny potrafią być wysokie, więc każda obniżka jest odczuwalna. Dla osób gotujących codziennie może to być szczególnie atrakcyjna zmiana.
Dlaczego klienci tak mocno reagują na te obniżki
Masło to produkt podstawowy, a jego ceny w ostatnich miesiącach były tematem rozmów przy sklepowych półkach. Informacja o nowych, niższych cenach regularnych sprawia, że wiele osób traktuje tę ofertę jako realną zmianę, a nie jednorazowy chwyt marketingowy. Dla rodzin robiących duże zakupy spożywcze to sygnał, że warto sprawdzić dział z nabiałem przy kolejnej wizycie w Lidlu. Klienci zwracają też uwagę na to, że obniżki obejmują kilka popularnych marek, co zwiększa szansę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli zapowiedź „na stałe” faktycznie się utrzyma, to będzie to jedna z bardziej zauważalnych zmian cenowych na początku 2026 roku.
