Ostatnie tygodnie przynosiły kierowcom dobre wiadomości, jednak prognozy cen paliw na luty nie są już tak optymistyczne, Santeos.pl podaje, powołując się nа businessinsider.com.pl.
Choć końcówka stycznia upłynęła pod znakiem kolejnych obniżek, eksperci coraz częściej mówią o możliwym zwrocie. Ceny paliw w Polsce mogą wkrótce przestać spadać, a nawet zacząć rosnąć. Powodem są rosnące notowania ropy na światowych rynkach oraz napięta sytuacja geopolityczna.
Seria spadków trwała wyjątkowo długo. Dla wielu kierowców była to zauważalna ulga w domowych budżetach. Teraz coraz więcej sygnałów wskazuje, że ten etap dobiega końca.
„Obniżki były w dużej mierze efektem decyzji detalistów, a nie realnego spadku kosztów” – ocenia analityk rynku paliw.
Aktualne ceny paliw na polskich stacjach
Według najnowszych danych średnie ceny paliw na stacjach w Polsce nadal pozostają relatywnie niskie. Benzyna 95 kosztuje przeciętnie około 5,59 zł za litr, natomiast olej napędowy utrzymuje się w okolicach 5,93 zł za litr. Niewielki spadek odnotował także autogaz, którego cena wynosi średnio 2,67 zł za litr.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że te poziomy mogą być trudne do utrzymania. Detaliści w ostatnich tygodniach ograniczali swoje marże, by utrzymać atrakcyjne ceny dla klientów.
„To nie była trwała równowaga rynkowa, lecz krótkoterminowe dostosowanie” – podkreśla specjalista ds. rynku paliw.
Dlaczego ceny paliw spadały mimo drożejącej ropy
Od kilku tygodni ropa naftowa systematycznie drożeje na światowych giełdach. Mimo to ceny na polskich stacjach wciąż malały. Jak tłumaczą eksperci, kluczową rolę odegrał mocny złoty, który ograniczał wpływ wzrostów cen surowca na krajowy rynek.
Dodatkowo, sprzedawcy paliw decydowali się na rezygnację z części zysków, licząc na zwiększony ruch klientów. Hurtowe ceny paliw zaczęły jednak rosnąć już w połowie stycznia, co sygnalizuje nadchodzące zmiany.
To klasyczny przykład odłożonej reakcji rynku detalicznego. Koszty rosną szybciej niż ceny na pylonach. W pewnym momencie różnica musi zostać wyrównana.
Sytuacja w hurcie i pierwsze sygnały zmiany trendu
Na rynku hurtowym widać pierwsze oznaki stabilizacji, ale na wyższych poziomach cenowych. Cena benzyny w hurcie wzrosła nieznacznie w porównaniu do poprzedniego tygodnia, podobnie jak diesel w hurcie, który również podrożał. To sygnał, że presja kosztowa nie zniknęła.
Analitycy podkreślają, że dalsze utrzymywanie niskich cen detalicznych może okazać się niemożliwe bez strat po stronie sprzedawców. W efekcie stacje benzynowe mogą być zmuszone do korekty cenników.
„Rynek detaliczny zawsze reaguje z opóźnieniem, ale reaguje nieuchronnie” – zauważa ekspert branży energetycznej.
Prognozowane ceny paliw na luty 2026
Zgodnie z najnowszymi szacunkami ceny paliw w lutym 2026 mogą znaleźć się w następujących przedziałach:
- benzyna 95: od 5,53 do 5,64 zł za litr,
- olej napędowy: od 5,90 do 6,01 zł za litr,
- autogaz: od 2,65 do 2,72 zł za litr.
Choć nie są to drastyczne podwyżki, dla wielu kierowców oznaczają koniec korzystnego trendu obserwowanego od początku roku.
Ropa drożeje przez geopolitykę i ograniczoną podaż
Jednym z głównych czynników wpływających na wzrost cen ropy są napięcia geopolityczne. Cena baryłki osiągnęła poziom około 70 dolarów, co analitycy wiążą z rosnącym ryzykiem destabilizacji w kluczowych regionach świata. Szczególną uwagę zwraca się na znaczenie strategicznych szlaków transportowych.

Dodatkowo, problemy z wydobyciem w kilku krajach ograniczyły globalną podaż ropy. Zakłócenia produkcyjne oraz trudne warunki pogodowe sprawiają, że rynek reaguje nerwowo na każdą nową informację.
„Każde ryzyko przerwania dostaw natychmiast znajduje odzwierciedlenie w cenach” – komentuje analityk surowcowy.
Czy jest szansa na stabilizację rynku paliw
Nie wszyscy eksperci są jednak całkowicie pesymistyczni. Część z nich wskazuje na możliwe czynniki łagodzące presję cenową. Jednym z nich jest potencjalne zwiększenie dostępności surowca z kierunków dotychczas objętych ograniczeniami.
Zdaniem analityków, jeśli globalna podaż wzrośnie, rynek paliw może uniknąć gwałtownych skoków cen. W krótkim terminie wiele zależy jednak od sytuacji politycznej i decyzji największych producentów.
Luty zapowiada się jako miesiąc niepewności. Kierowcy powinni uważnie śledzić ceny. Różnice między stacjami mogą się pogłębiać.
Co powinni wiedzieć kierowcy przed lutym
Eksperci radzą, aby w najbliższych dniach obserwować lokalne stacje i reagować na pojawiające się promocje. Ceny paliw mogą zmieniać się dynamicznie, a różnice regionalne mogą być większe niż dotychczas. Warto także pamiętać, że nawet niewielkie podwyżki, rozłożone w czasie, mają wpływ na miesięczne wydatki.
Prognozy na luty sugerują, że okres wyraźnych obniżek może się zakończyć. Rynek wchodzi w fazę większej niepewności, w której kluczową rolę odegrają notowania ropy, kursy walut oraz decyzje sprzedawców. Dla kierowców oznacza to konieczność większej czujności i elastyczności w planowaniu tankowania.
