Groźny policyjny pościg w Kielcach zakończył się poważnym wypadkiem drogowym, w wyniku którego rannych zostało sześć osób. Wśród poszkodowanych są także funkcjonariusze policji biorący udział w interwencji, Santeos.pl podaje, powołując się na rmf24.pl.
Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór, kiedy patrol drogówki próbował zatrzymać do kontroli samochód osobowy marki Audi. Kierujący pojazdem zignorował polecenia policjantów i podjął próbę ucieczki. Sytuacja bardzo szybko przerodziła się w dynamiczny pościg ulicami miasta.
Według wstępnych informacji policja zwróciła uwagę na stan techniczny pojazdu poruszającego się ulicą Piekoszowską. Funkcjonariusze podjęli decyzję o zatrzymaniu auta do rutynowej kontroli. Kierowca jednak nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe, przyspieszył i rozpoczął ucieczkę. Policjanci natychmiast ruszyli za nim, informując dyżurnego o rozwijającej się sytuacji. Pościg trwał kilka minut i obejmował kolejne ulice Kielc.
Pościg rozpoczął się na ul. Piekoszowskiej
Jak przekazali przedstawiciele kieleckiej policji, do próby zatrzymania doszło po godzinie 21. Funkcjonariusze zauważyli audi, którego wygląd i zachowanie na drodze wzbudziły ich podejrzenia. Po wydaniu polecenia do zatrzymania kierowca gwałtownie przyspieszył, czym stworzył zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Policja zdecydowała się na pościg, mając na uwadze bezpieczeństwo osób postronnych. Sytuacja była dynamiczna, a prędkość pojazdów szybko rosła.

Podczas ucieczki kierowca audi wielokrotnie łamał przepisy ruchu drogowego. Według relacji policji ignorował znaki drogowe i wykonywał niebezpieczne manewry. Funkcjonariusze starali się utrzymać bezpieczny dystans, jednocześnie monitorując trasę ucieczki. W pewnym momencie pościg przeniósł się w rejon ulicy Podklasztornej. To tam doszło do dramatycznego finału całego zdarzenia.
Dachowanie samochodu na ul. Podklasztornej
Na ulicy Podklasztornej kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał z jezdni w zarośla, po czym dachował. Siła uderzenia była na tyle duża, że auto zostało poważnie uszkodzone. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, w tym zespoły pogotowia ratunkowego i straż pożarną. Policjanci zabezpieczyli teren zdarzenia i udzielili pierwszej pomocy poszkodowanym.
W pojeździe, oprócz kierowcy, znajdowało się trzech pasażerów. Wszyscy to młodzi mężczyźni. Na skutek wypadku obrażeń doznali zarówno osoby podróżujące audi, jak i dwaj policjanci biorący udział w pościgu. Łącznie sześć osób zostało przewiezionych do szpitala na dalsze badania. Na szczęście, według wstępnych informacji, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Kierowca był nietrzeźwy i miał zakaz prowadzenia
Badanie przeprowadzone po zdarzeniu wykazało, że 22-letni kierowca audi znajdował się pod wpływem alkoholu. Miał w organizmie ponad pół promila. Co więcej, okazało się, że mężczyzna posiadał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. To właśnie ten fakt mógł być jednym z powodów, dla których zdecydował się na ucieczkę przed policyjną kontrolą. Sprawa nabrała więc dodatkowego ciężaru prawnego.

Policja poinformowała, że wobec kierowcy zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje. Odpowie on m.in. za niezatrzymanie się do kontroli, prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz złamanie sądowego zakazu. Śledczy będą również analizować, czy swoim zachowaniem naraził innych uczestników ruchu na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Każdy z tych czynów zagrożony jest poważnymi sankcjami karnymi.
Policja wyjaśnia dokładne okoliczności zdarzenia
Obecnie funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach prowadzą szczegółowe postępowanie w tej sprawie. Zbierane są zeznania świadków oraz analiza monitoringu miejskiego, który mógł zarejestrować przebieg pościgu. Policja sprawdza także stan techniczny pojazdu oraz to, czy pasażerowie mieli świadomość, że kierowca jest nietrzeźwy. Wszystkie te elementy będą miały znaczenie dla dalszego toku postępowania.
To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak niebezpieczne mogą być ucieczki przed kontrolą drogową. Policja apeluje do kierowców o rozsądek i podporządkowanie się poleceniom funkcjonariuszy. Każda taka próba ucieczki zwiększa ryzyko poważnych wypadków i naraża życie wielu osób. W Kielcach skończyło się na rannych i zniszczonym samochodzie, ale konsekwencje mogły być znacznie tragiczniejsze.
