Polskie Wojska Lądowe przygotowują się do nowego etapu w wykorzystaniu bezzałogowców, a pierwszą formacją z własnym zapleczem produkcyjnym ma być 25 Brygada Kawalerii Powietrznej. Jednostka uruchamia DronLab, w którym żołnierze będą konstruować i wytwarzać drony, a równolegle powstaje ośrodek szkolenia instruktorów oraz operatorów, Santeos.pl podaje, powołując się na dziennik.pl.
Dowódca brygady płk Piotr Gołos podkreślał, że to „nowy aspekt działalności” formacji, dotąd kojarzonej głównie z powietrzno-lądowym charakterem działań. Zmiana ma wzmocnić kompetencje brygady w obszarze, który coraz mocniej wpływa na współczesne pole walki. Jednocześnie dowództwo zaznacza, że priorytetem pozostaje gotowość bojowa i zdolność szybkiego reagowania w całym kraju.
Elitarna brygada i jej rola w działaniach aeromobilnych
25 Brygada Kawalerii Powietrznej stacjonuje w Tomaszowie Mazowieckim, Nowym Glinniku oraz w Leźnicy Wielkiej w województwie łódzkim. To jedna z największych i najbardziej elitarnych jednostek w Wojsku Polskim, licząca ponad 5 tys. żołnierzy. Jej zadania obejmują szybkie reagowanie na zagrożenia oraz prowadzenie działań bojowych i zabezpieczających z wykorzystaniem śmigłowców. Żołnierze brygady biorą udział w niemal wszystkich działaniach Sił Zbrojnych RP na terenie kraju, w tym pełnią służbę na wschodniej granicy. Formacja uczestniczy również w misjach międzynarodowych, co wymaga wysokiej gotowości i dobrze uporządkowanych procedur.
Dowódca brygady zwraca uwagę, że jej specyfika polega na łączeniu dwóch komponentów w jednym związku taktycznym. Jak wyjaśniał, śmigłowce wraz z pilotami w powietrzu i element lądowy na ziemi uzupełniają się oraz wzajemnie zabezpieczają. Maszyny zapewniają mobilność i tempo przerzutu żołnierzy w rejon działania, ale wymagają ochrony i wsparcia na miejscu. Z kolei komponent lądowy odpowiada za bezpieczeństwo załóg i sprzętu po wylądowaniu oraz za realizację zadań w terenie. Płk Gołos podkreślał, że bez właściwej koordynacji żaden z elementów nie zadziała skutecznie ani w operacjach kryzysowych, ani w warunkach typowo bojowych.
DronLab: od pasji żołnierzy do etatowej komórki
Nowe laboratorium dronowe ma być w Wojskach Lądowych przedsięwzięciem pionierskim, a jego fundamentem była oddolna inicjatywa żołnierzy 25 BKPow. Początkowo bezzałogowce powstawały w nieformalnej grupie, która z czasem rosła i rozwijała własne konstrukcje. Przełomem było uzyskanie drukarki 3D, dzięki której żołnierze mogli tworzyć kolejne rozwiązania i je udoskonalać. Zaangażowanie zostało zauważone przez przełożonych, co doprowadziło do decyzji o powołaniu etatowej komórki odpowiedzialnej za konstrukcję i produkcję dronów. Dowódca informował, że DronLab będzie rozwijany etapami, a jego skala ma rosnąć wraz z możliwościami kadrowymi i infrastrukturalnymi.

Skala projektu: start od 30 osób, docelowo ponad 100 etatówW pierwszej fazie w projekcie ma pracować grupa licząca do 30 osób, a docelowo struktura DronLabu ma przekroczyć 100 etatów. Brygada ma w ten sposób „przecierać szlak” w Wojskach Lądowych, tworząc rozwiązania, które mogą stać się punktem odniesienia dla innych jednostek. Płk Gołos sygnalizował, że doświadczenia z Tomaszowa Mazowieckiego mogą w przyszłości posłużyć do uruchamiania podobnych laboratoriów także w kolejnych formacjach. To oznacza nie tylko budowę kompetencji technicznych, ale też uporządkowanie procesu wdrażania bezzałogowców do codziennej służby. Ważne jest również to, że inicjatywa powstaje wewnątrz brygady, a nie jako narzucony z zewnątrz projekt. W praktyce może to przyspieszyć adaptację rozwiązań do realnych potrzeb żołnierzy.
Ośrodek szkolenia operatorów i instruktorów dronów
Drugim filarem zmian ma być powstający ośrodek szkolenia, który będzie przygotowywał instruktorów i operatorów dronów. Założenie jest takie, by wyszkoleni w 25 BKPow specjaliści przekazywali wiedzę dalej w swoich macierzystych jednostkach w całym kraju. Dowódca brygady wskazywał, że celem jest wypracowanie standardów, które ujednolicą szkolenie oraz sposób wykonywania misji dronami w Wojskach Lądowych. Ma to uporządkować proces zadaniowania operatorów i doprowadzić do tego, by zadania były realizowane w jednolitym, wypracowanym schemacie. W tle chodzi również o bezpieczeństwo, powtarzalność procedur i lepszą współpracę między pododdziałami. Brygada podkreśla, że drony staną się ważnym elementem aktywności, ale nie mogą zastąpić podstawowych zdolności aeromobilnych.
Zmiana dowództwa w połowie grudnia zbiegła się z trwającą modernizacją techniczną 25 BKPow. Najbardziej widocznym elementem są nowe wielozadaniowe śmigłowce AW-149, które mają sukcesywnie zastępować wysłużone W-3 Sokół. Do Nowego Glinnika dotarło już 13 z 32 maszyn zakontraktowanych w 2022 roku. Dowódca nazywa to „przeskokiem technologicznym i jakościowym”, zwracając uwagę na różnice w możliwościach ogniowych, współdziałaniu z elementem lądowym i samym pilotowaniu. Podkreślał też, że dla brygady śmigłowiec nie jest wyłącznie środkiem transportu, ale przede wszystkim środkiem walki. W jego ocenie bez nowego sprzętu formacja nie będzie mogła w pełni wykorzystać swojego potencjału.
Plany rozwoju: infrastruktura, szkolenie pilotów i mobilność lądowa
Płk Gołos zapowiada kontynuację wielu przedsięwzięć rozpoczętych wcześniej, w tym szkoleń i kursu mistrzostwa taktycznego „Ułan” dla dowódców najniższych szczebli. Wśród potrzeb brygady wskazuje także konieczność rozbudowy infrastruktury, w tym hangarów, które muszą spełniać wymagania nowej techniki lotniczej. Ważnym kierunkiem ma być również stworzenie bazy lotniczej oraz centrum szkolenia pilotów śmigłowców, co mogłoby odciążyć Lotniczą Akademię Wojskową w Dęblinie. Dowódca mówił też o chęci pozyskania lekkich pojazdów opancerzonych, które zwiększyłyby mobilność lądową brygady. Wszystkie te elementy mają wzmacniać gotowość bojową, która – jak podkreśla dowództwo – pozostaje nadrzędnym celem nawet przy rozwoju nowych zdolności dronowych.
