Już od niedzieli 15 marca pogoda w Polsce zacznie się wyraźnie zmieniać. Do głosu dojdą nowe układy niżowe i fronty atmosferyczne, które przyniosą więcej chmur, przelotne opady deszczu, a miejscami nawet lokalne burze. Najbardziej odczuwalna zmiana ma dotyczyć zachodniej części kraju, gdzie napłynie chłodniejsze i bardziej wilgotne powietrze. Na wschodzie sytuacja przez pewien czas pozostanie korzystniejsza, bo tam utrzymają się wyższe temperatury i spokojniejsza aura. Różnice między regionami będą więc zauważalne niemal od razu, Santeos.pl podaje, powołując się nа warszawa.eska.pl.
Z informacji synoptycznych wynika, że nad Europą zaczyna się przebudowa pola barycznego. Nad kontynent wchodzą kolejne niże z frontami, a Polska znajdzie się pod wpływem płytkiego niżu, który będzie przesuwał się znad zachodniej części kraju nad Bałtyk. To właśnie ten układ ma odpowiadać za zwiększone zachmurzenie i opady w wielu regionach. Jednocześnie na wschodzie kraju utrzyma się jeszcze nieco cieplejsze i suchsze powietrze. Taki układ sprawi, że w jednej części Polski zrobi się bardziej wiosennie, a w innej aura stanie się zdecydowanie mniej przyjemna.
„Polska znajdzie się pod wpływem płytkiego niżu z frontem atmosferycznym, który będzie przemieszczał się znad zachodniej części kraju nad Bałtyk” – wynika z prognozy synoptycznej.
Nad Europą zmienia się układ baryczny
Początek zmiany pogody nie jest przypadkowy. Nad Europą pojawiają się nowe niże z frontami atmosferycznymi, a najsilniejszy z nich znajduje się nad Islandią. Słabsze ośrodki niżowe mają pojawić się także nad Bałtykiem, Sardynią i Turcją. Jednocześnie nad centralną częścią kontynentu utrzymuje się obszar wyższego ciśnienia, który łączy wyże znad Atlantyku i Rosji. To właśnie zderzenie tych układów zaczyna wpływać na pogodę również w Polsce.

Dla przeciętnego odbiorcy taka sytuacja oznacza przede wszystkim większą zmienność. Zamiast stabilnej, spokojnej aury pojawią się większe wahania temperatury, więcej chmur i okresowe opady. W praktyce oznacza to, że prognoza nie będzie wyglądać jednakowo dla całego kraju. Zachód i północ szybciej odczują napływ chłodniejszego powietrza, natomiast wschód jeszcze przez chwilę utrzyma bardziej łagodne warunki. To ważna informacja nie tylko dla kierowców czy osób planujących wyjazdy, ale również dla tych, którzy zamierzają spędzić weekend lub początek tygodnia na zewnątrz.
Najważniejsze elementy tej zmiany to:
- niże z frontami atmosferycznymi nad Europą
- napływ chłodniejszego i wilgotniejszego powietrza na zachód Polski
- utrzymanie cieplejszej aury na wschodzie
- większe ryzyko przelotnych opadów i burz
- odczuwalne ochłodzenie nad morzem i w górach
Pogoda w niedzielę 15 marca: więcej chmur, deszcz i lokalne burze
Niedziela nie będzie wyglądała tak samo w całej Polsce. Na wschodzie i południowym wschodzie kraju aura zapowiada się jeszcze dość spokojnie. Tam ma być słonecznie i bez opadów, co oznacza, że mieszkańcy tych regionów wciąż będą mogli mówić o przyjemnym początku dnia. Zupełnie inaczej ma być w pozostałych częściach kraju. Tam zachmurzenie wzrośnie, pojawi się przelotny deszcz, a w pasie od Mazur po Śląsk możliwe są nawet lokalne burze. W górach prognozowany jest deszcz ze śniegiem, a miejscami również sam śnieg.
Pod względem temperatury Polska zostanie wyraźnie podzielona. Na zachodzie termometry pokażą zwykle około 6–9 st. C, w centrum około 14 st. C, a na wschodzie i południowym wschodzie nawet 17–18 st. C. Najchłodniej ma być nad morzem, gdzie temperatura może utrzymać się w pobliżu 5 st. C. Wiatr będzie przeważnie słaby, ale w czasie burz jego porywy mogą osiągać do 55 km/h. To ważne, bo choć burze mają mieć charakter lokalny, miejscami pogoda może zmienić się bardzo szybko.
| Region | Pogoda w niedzielę | Temperatura |
|---|---|---|
| zachód Polski | więcej chmur, przelotny deszcz | 6–9 st. C |
| centrum | zmienne zachmurzenie | około 14 st. C |
| wschód i południowy wschód | pogodnie, bez opadów | 17–18 st. C |
| wybrzeże | chłodno, więcej chmur | około 5 st. C |
| góry | deszcz ze śniegiem, miejscami śnieg | niższa temperatura |
„W pasie od Mazur po Śląsk możliwe są lokalne burze” – wskazuje prognoza.
To będzie jedna z tych niedziel, kiedy pogoda potrafi zmienić się bardzo szybko. Rano może być spokojnie, ale później zrobi się bardziej dynamicznie. Warto mieć to na uwadze, planując wyjście z domu.
Noc z niedzieli na poniedziałek przyniesie ochłodzenie i mgły
W nocy sytuacja pogodowa również nie będzie jednolita. Na wschodzie kraju ma być spokojniej i bez opadów, ale w innych regionach wzrośnie zachmurzenie, a miejscami wystąpi przelotny deszcz. W Sudetach oraz w wyższych partiach Karpat możliwy będzie deszcz ze śniegiem i śnieg, co potwierdza, że chłodniejsze powietrze zacznie stopniowo rozlewać się nad kolejne części kraju. Dodatkowym utrudnieniem mogą być mgły, które miejscami ograniczą widzialność.
Temperatura nocą spadnie do około -1 st. C na wschodzie oraz od 1 do 5 st. C w większości pozostałych regionów. Najzimniej ma być lokalnie w kotlinach karpackich, gdzie termometry mogą wskazać nawet około -5 st. C. To wyraźny sygnał, że początek tygodnia nie przyniesie jednolitej, łagodnej wiosny. Szczególnie rano kierowcy i piesi powinni zwracać uwagę na ograniczoną widoczność i niższą temperaturę.
Jeden z komentujących prognozę internautów zwrócił uwagę, że „takie noce zdradzają, że zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa”.
Poniedziałek 16 marca: chłodniej, więcej chmur i opady w wielu regionach
Początek nowego tygodnia przyniesie dalsze pogorszenie pogody w wielu miejscach. Choć na wschodzie Polski nadal możliwe będą jeszcze bardziej pogodne chwile, w większości regionów dominować ma duże zachmurzenie i przelotny deszcz. Na południowym wschodzie synoptycy nie wykluczają nawet lokalnych burz. W górach nadal mogą pojawiać się opady mieszane, a więc deszcz ze śniegiem lub śnieg.
Maksymalna temperatura w ciągu dnia ma wynosić zazwyczaj od 9 do 11 st. C, choć na wschodzie nadal możliwe będzie 14–16 st. C. Najchłodniej ma być nad Zatoką Gdańską oraz w rejonach podgórskich, gdzie temperatura spadnie do około 6–8 st. C. Na Półwyspie Helskim może być jeszcze chłodniej, bo około 4 st. C. Wiatr ma być słaby albo umiarkowany, ale podczas burz chwilami może się nasilać.

W poniedziałek najbardziej prawdopodobne będą:
- duże zachmurzenie
- przelotne opady deszczu
- lokalne burze na południowym wschodzie
- deszcz ze śniegiem w górach
- chłodniejsza aura nad morzem i na terenach podgórskich
Taka prognoza sugeruje, że początek tygodnia będzie bardziej kapryśny i mniej stabilny niż wcześniejsze dni. Dla wielu osób oznacza to konieczność przygotowania się na większe różnice temperatur między porankiem a popołudniem.
Pogoda w Warszawie: niedziela jeszcze spokojna, potem więcej chmur
W stolicy niedziela zapowiada się jeszcze dość korzystnie. Początkowo ma być słonecznie, później pojawi się umiarkowane zachmurzenie, ale aura w ciągu dnia powinna pozostać przyjemna. Temperatura w Warszawie może dojść do około 16 st. C, co jak na połowę marca będzie wynikiem całkiem dobrym. Noc zapowiada się już chłodniej, z umiarkowanym zachmurzeniem i temperaturą w pobliżu 2 st. C.
W poniedziałek sytuacja ma się zmienić. Nad stolicą pojawi się więcej chmur, a prognoza dopuszcza przelotny deszcz. Temperatura spadnie do około 13 st. C, więc w porównaniu z niedzielą aura stanie się mniej komfortowa. Nie będzie to jednak gwałtowne załamanie, raczej wyraźne przejście do bardziej zmiennej i chłodniejszej odsłony marcowej pogody.
„W Warszawie w poniedziałek pojawi się więcej chmur i możliwy będzie przelotny deszcz” – wskazuje prognoza dla stolicy.
Co oznacza ta zmiana pogody dla mieszkańców Polski
Zmiana pogody od 15 marca nie oznacza jeszcze długotrwałego załamania, ale na pewno przyniesie bardziej dynamiczną aurę. W jednych regionach utrzyma się jeszcze względnie ciepła i pogodna końcówka weekendu, w innych od razu pojawią się chmury, opady i wyraźnie chłodniejsze powietrze. Dla mieszkańców Polski najważniejsze będzie to, że kończy się bardziej stabilny epizod pogodowy, a zaczyna okres większej zmienności. W praktyce oznacza to, że warto śledzić lokalne prognozy i nie zakładać, że warunki będą podobne w całym kraju.
Szczególną uwagę powinny zwrócić osoby planujące podróże, aktywności w górach oraz wyjścia nad morze. To właśnie tam różnice temperatur i warunki pogodowe mogą być najbardziej odczuwalne. Zmiana pogody w Polsce od niedzieli pokazuje też, że połowa marca wciąż potrafi zaskoczyć. W jednym regionie będzie niemal wiosennie, a w innym wrócą akcenty bardziej zimowe. Taka mieszanka chmur, deszczu, chłodu i lokalnych burz sprawia, że najbliższe dni warto planować z większą ostrożnością niż zwykle.
