Temat podatku katastralnego w Polsce ponownie pojawił się w debacie politycznej i gospodarczej. Według zapowiedzi przedstawicieli Nowej Lewicy w najbliższych dniach do Sejmu ma trafić projekt ustawy dotyczący nowego sposobu opodatkowania nieruchomości, Santeos.pl podaje, powołując się nа businessinsider.com.pl.
Proponowane rozwiązanie zakłada wprowadzenie podatku naliczanego od wartości posiadanych mieszkań lub domów, a nie – jak obecnie – od ich powierzchni. Taki system funkcjonuje już w wielu krajach Europy i często określany jest właśnie jako podatek katastralny.

Informacja o planach złożenia projektu została przekazana podczas konferencji prasowej przez rzecznika partii Nowa Lewica.
Dyskusja wokół podatku od wartości nieruchomości budzi duże emocje zarówno wśród polityków, jak i właścicieli mieszkań.
Projekt podatku katastralnego w Sejmie
Podczas spotkania z mediami rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik poinformował, że projekt ustawy jest już gotowy i wkrótce zostanie złożony w parlamencie. Dokument był wcześniej omawiany na posiedzeniu klubu parlamentarnego ugrupowania.
Według zapowiedzi projekt ma wprowadzić nową formę opodatkowania nieruchomości, która będzie zależna od ich wartości rynkowej.
„Projekt jest przygotowany i w najbliższych dniach trafi do Sejmu” – zapowiedział rzecznik ugrupowania podczas konferencji.
W wydarzeniu uczestniczyli także Włodzimierz Czarzasty, lider Nowej Lewicy, oraz wiceminister ds. mieszkalnictwa Tomasz Lewandowski.
Eksperci rynku nieruchomości zauważają, że podatek katastralny od lat pojawia się w debatach politycznych, jednak do tej pory nie został wprowadzony w Polsce.
Jak działa podatek katastralny
Podatek katastralny to system opodatkowania nieruchomości oparty na ich wartości rynkowej. W przeciwieństwie do obecnych zasad, gdzie wysokość podatku zależy głównie od metrażu, tutaj kluczowa jest cena mieszkania lub domu.
W wielu krajach Europy takie rozwiązanie ma na celu bardziej sprawiedliwe rozłożenie obciążeń podatkowych.
Najczęściej podatek katastralny:
- jest naliczany raz w roku,
- zależy od wartości nieruchomości,
- może mieć różne stawki w zależności od liczby mieszkań,
- bywa wykorzystywany do ograniczania spekulacji na rynku.
„Wprowadzenie podatku katastralnego zmienia logikę opodatkowania nieruchomości. Najdroższe mieszkania płacą więcej, niezależnie od ich powierzchni” – wyjaśnia ekspert rynku mieszkaniowego.
Dla wielu właścicieli nieruchomości taka zmiana mogłaby oznaczać wyraźnie wyższe koszty utrzymania.
Propozycja podatku od trzeciego mieszkania
Wcześniej podobne pomysły pojawiały się także w innych projektach ustaw. Jedną z propozycji przedstawił lider Partii Razem Adrian Zandberg, który zaproponował tzw. podatek antyspekulacyjny.

Zgodnie z tym pomysłem opodatkowane miałyby być dopiero trzecie i kolejne mieszkania należące do tej samej osoby.
Proponowana progresywna skala wyglądałaby następująco:
- od trzech do pięciu mieszkań – około 1 proc. wartości nieruchomości,
- od sześciu do ośmiu mieszkań – około 2 proc. wartości,
- dziewięć i więcej mieszkań – nawet 3 proc. wartości.
Według autorów projektu takie rozwiązanie miałoby ograniczyć spekulację na rynku nieruchomości oraz zwiększyć dostępność mieszkań dla osób kupujących pierwsze lokum.
„Celem jest ograniczenie sytuacji, w której mieszkania traktowane są wyłącznie jako inwestycja finansowa” – podkreślają zwolennicy tego pomysłu.
Stanowisko rządu w sprawie podatku
Jednocześnie przedstawiciele rządu podkreślają, że obecnie nie trwają prace nad wprowadzeniem podatku katastralnego. Takie stanowisko zaprezentował minister finansów Andrzej Domański.
Według jego wypowiedzi rząd nie prowadzi prac ani nad podatkiem od pustostanów, ani nad systemem katastralnym.
| Element dyskusji | Aktualna sytuacja |
|---|---|
| Projekt Nowej Lewicy | przygotowany i zapowiedziany |
| Stanowisko rządu | brak prac nad podatkiem |
| Propozycje Partii Razem | podatek od trzeciego mieszkania |
Eksperci rynku nieruchomości podkreślają, że dyskusja o podatku katastralnym powraca regularnie, szczególnie w momentach wzrostu cen mieszkań.
„Każda próba wprowadzenia takiego podatku wywołuje silną reakcję społeczną, bo dotyczy bardzo dużej grupy właścicieli nieruchomości” – mówi analityk rynku finansowego.
Dlaczego temat podatku wraca do debaty
Rosnące ceny mieszkań w wielu polskich miastach sprawiają, że temat regulacji rynku nieruchomości wraca do debaty publicznej coraz częściej.
Według części ekonomistów podatek katastralny mógłby ograniczyć zjawisko kupowania mieszkań wyłącznie w celach inwestycyjnych.
Jednocześnie wielu właścicieli nieruchomości obawia się, że nowy system podatkowy oznaczałby wyższe koszty utrzymania mieszkań.
Dlatego dyskusja wokół tego rozwiązania od lat wywołuje gorące spory zarówno wśród polityków, jak i ekonomistów.
Nie ma wątpliwości, że jeśli projekt ustawy rzeczywiście trafi do Sejmu, temat podatku katastralnego ponownie stanie się jednym z najgorętszych zagadnień w polskiej debacie gospodarczej. Wpływ takiej zmiany na rynek mieszkań, inwestorów i właścicieli nieruchomości może być znaczący, dlatego kolejne tygodnie pokażą, czy propozycja zyska poparcie polityczne i czy stanie się realnym elementem systemu podatkowego w Polsce.
