Jeszcze niedawno pellet uchodził za wygodne i względnie tanie źródło ogrzewania, dziś jednak coraz więcej właścicieli domów mówi wprost o rozczarowaniu. Ceny pelletu gwałtownie wzrosły, a sam opał stał się trudno dostępny. Kto nie zrobił zapasów wcześniej, teraz musi liczyć się z ogromnymi kosztami albo problemami z zakupem paliwa, Santeos.pl podaje, powołując się nа fakt.pl.
W wielu regionach kraju pellet jest reglamentowany, a ceny w składach przekraczają 2,5 tys. zł za tonę. Przy zakupach z dostawą internetową rachunek bywa jeszcze wyższy.
Pellet drogi i trudno dostępny
W ostatnich dniach do składów opału dzwonią setki zaniepokojonych klientów. Pytania są zawsze te same: czy pellet jest dostępny i po jakiej cenie. Odpowiedzi często rozczarowują.
W wielu miejscach:
- pellet sprzedawany jest z limitem ilościowym,
- ceny za tonę sięgają 2,5–3 tys. zł,
- w marketach budowlanych opał znika w kilka godzin.
Sprzedawcy przyznają, że zapasy topnieją szybciej, niż zakładano na początku sezonu grzewczego.

Codzienne koszty ogrzewania rosną
Dla wielu rodzin największym problemem nie jest już tylko cena, ale realny koszt codziennego ogrzewania domu. Właściciele pieców na pellet przeliczają wydatki z dnia na dzień.
Jedna z mieszkanek północnej Polski mówi wprost:
„Przy obecnych cenach ogrzewanie domu kosztuje mnie ponad 90 zł dziennie. To ogromne obciążenie dla domowego budżetu.”
W praktyce oznacza to, że miesięczne koszty ogrzewania mogą przekroczyć 2,5–3 tys. zł, zwłaszcza przy silnych mrozach i słabej izolacji budynków.
Dlaczego ceny pelletu wzrosły nawet o 100 proc.
Eksperci rynku opału wskazują na kilka kluczowych przyczyn obecnego kryzysu. Najważniejszą z nich jest brak surowca do produkcji pelletu.
Do głównych powodów należą:
- droższe trociny, których ceny wzrosły nawet o 100 proc. rok do roku,
- mniejsza produkcja mebli, a co za tym idzie – mniej odpadów drzewnych,
- ograniczenia w wycince drewna,
- mroźna zima, która szybciej niż zwykle wyczerpała zapasy opału.
Analityk rynku energetycznego podkreśla, że pellet stał się ofiarą własnej popularności:
„W ostatnich latach wiele osób przeszło na pellet. Gdy przyszła chłodniejsza zima, popyt przerósł możliwości produkcyjne.”
Mniej pelletu z zagranicy
Na sytuację wpływa również ograniczony import pelletu, w tym mniejsze dostawy z zagranicy. To dodatkowo zmniejszyło dostępność opału na krajowym rynku.

Część tartaków, które wcześniej sprzedawały trociny producentom pelletu, dziś wykorzystuje je na własne potrzeby, np. do suszenia drewna. To jeszcze bardziej ogranicza podaż.
Ile kosztuje pellet – przykładowe ceny
| Rodzaj zakupu | Cena orientacyjna |
|---|---|
| Worek 15 kg | 31–33 zł |
| Tona w składzie lokalnym | 2 500 zł |
| Tona z dostawą online | do 3 000 zł |
| Cena latem 2025 | ok. 1 200 zł |
Różnica cen w porównaniu z okresem letnim jest ogromna i dla wielu gospodarstw domowych trudna do udźwignięcia.
Sprzedawcy apelują: kupujcie wcześniej
Sprzedawcy opału podkreślają, że zimą ceny pelletu zawsze rosną, ale w tym sezonie skala podwyżek jest wyjątkowa. Ich zdaniem problemem jest brak planowania zakupów.
Jeden z handlowców z północno-wschodniej Polski zauważa:
„Najtaniej jest kupować opał wiosną lub latem. Co roku mówimy to klientom, ale wielu odkłada zakupy do ostatniej chwili.”
Co dalej z rynkiem pelletu
Na razie nie ma sygnałów, że sytuacja szybko się poprawi. Producenci nie są w stanie gwałtownie zwiększyć podaży, a popyt pozostaje wysoki. Wszystko wskazuje na to, że obecny sezon grzewczy będzie jednym z najdroższych dla osób ogrzewających domy pelletem.
Właściciele pieców liczą każdy worek opału, a ceny pelletu stały się jednym z głównych tematów rozmów tej zimy. Rynek pozostaje napięty, a kolejne tygodnie pokażą, czy dostępność opału jeszcze się pogorszy, czy zacznie stopniowo wracać do normy.
