Niewielkie Mikoszewo nad Bałtykiem w ostatnich dniach przeżywa prawdziwe oblężenie. Powodem są torosy w Mikoszewie, czyli imponujące lodowe formacje, które pojawiły się przy linii brzegowej, Santeos.pl podaje, powołując się na onet.pl.
Niskie temperatury i sprzyjające warunki atmosferyczne sprawiły, że kra lodowa została spiętrzona, tworząc prawdziwe góry lodowe na Bałtyku. Zjawisko jest rzadkie i widowiskowe, dlatego na plażę ruszyły setki ciekawskich.
Plaża w środku zimy wypełniła się ludźmi. Samochody zaparkowane wzdłuż dróg, tłumy spacerowiczów i aparaty fotograficzne – to widok, który bardziej kojarzy się z lipcem niż ze styczniem. Zimowy Bałtyk zaskoczył nawet mieszkańców regionu.

Skąd wzięły się torosy na Bałtyku
Eksperci wyjaśniają, że torosy na Bałtyku powstają w wyniku działania silnego wiatru oraz prądów morskich. Zamarznięta woda i kra lodowa napierają na siebie, tworząc spiętrzone bryły lodu. W sprzyjających warunkach takie formacje mogą osiągać kilka metrów wysokości i robić ogromne wrażenie.
Specjalista ds. zjawisk atmosferycznych komentuje:
„Torosy są naturalnym efektem długotrwałego mrozu. Przy stabilnej pogodzie potrafią utrzymać się przez wiele dni, a nawet tygodni”.
W Mikoszewie lodowe struktury miejscami są wyższe od człowieka, co dodatkowo potęguje zainteresowanie turystów.
Mikoszewo turystycznym hitem zimy
Choć Mikoszewo na co dzień kojarzy się głównie z letnim wypoczynkiem, tym razem przyciągnęło odwiedzających zimowym krajobrazem. Zjawisko lodowych gór sprawiło, że miejscowość stała się jednym z najczęściej fotografowanych punktów polskiego wybrzeża.
Internauci w komentarzach nie kryją zachwytu:
„Piękne i rzadkie zjawisko nad Bałtykiem”,
„Widoki jak z Arktyki”,
„Tyle ludzi zimą nad morzem dawno nie widziałem”.
Liczba odwiedzających zaskoczyła nawet lokalnych mieszkańców, którzy podkreślają, że ruch turystyczny w środku zimy jest czymś zupełnie nietypowym.

Czym dokładnie są torosy
Wiele osób po raz pierwszy spotyka się z tym terminem. Torosy to nagromadzona kra lodowa, spiętrzona przez wiatr i prądy morskie. Mogą osiągać znaczną grubość, a ich struktura bywa niestabilna.
Najważniejsze cechy torosów:
- powstają z połamanej kry lodowej,
- tworzą się przy długotrwałych mrozach,
- są efektem działania wiatru i fal,
- mogą być bardzo wysokie i niebezpieczne,
- często zmieniają kształt w krótkim czasie.
Eksperci podkreślają, że choć torosy w Mikoszewie wyglądają spektakularnie, nie należy wchodzić na nie bez zachowania szczególnej ostrożności.
Niebezpieczny spacer po lodowych górach
Zachwyt nad niezwykłym zjawiskiem sprawił, że część turystów zaczęła wchodzić na lodowe formacje. To jednak może być bardzo ryzykowne. W ostatnich dniach doszło do groźnego zdarzenia z udziałem nastolatka, który spadł z torosów z wysokości około jednego metra.
Ratownik medyczny komentuje:
„Lód jest śliski i kruchy. Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do urazu”.
Chłopak wymagał pilnej pomocy i został przetransportowany do szpitala. Służby apelują, aby podziwiać torosy z bezpiecznej odległości i nie ryzykować zdrowia.

Zimowe zjawiska nie po raz pierwszy w Mikoszewie
To nie pierwszy raz, gdy Mikoszewo przyciąga uwagę całej Polski. Wiosną 2025 roku głośno było o nowym cyplu, który wyłonił się z wody w tym rejonie. Przez wiele tygodni kształtował się pod wpływem prądów morskich, stając się lokalną sensacją.
Choć cypel zniknął później pod wodą, eksperci podkreślają, że wybrzeże Bałtyku jest bardzo dynamiczne. Zmiany takie jak torosy czy nowe formacje lądowe mogą pojawiać się ponownie, zależnie od warunków pogodowych.
Dlaczego warto zachować ostrożność
Specjaliści zgodnie podkreślają, że zimowy Bałtyk potrafi być nieprzewidywalny. Niskie temperatury, zmienne warunki i niestabilny lód stanowią realne zagrożenie, nawet przy spokojnej pogodzie.
Torosy zachwycają swoim wyglądem i przyciągają tłumy. Jednocześnie wymagają rozsądku i respektu wobec natury. To piękne, ale potencjalnie groźne zjawisko.
Mikoszewo dzięki lodowym górom stało się zimową atrakcją, o której mówi cała Polska. Turyści wciąż przyjeżdżają, by zobaczyć góry lodowe na Bałtyku, a służby apelują, by robić to z głową i nie zapominać o bezpieczeństwie.
