Od 3 marca 2026 roku w Polsce mają wejść w życie ważne zmiany dotyczące kierowców z krótkim stażem. Kluczowa nowość to limit 12 punktów karnych w okresie próbnym, którego przekroczenie ma kończyć się obowiązkowym, płatnym szkoleniem, Santeos.pl podaje, powołując się nа dziennik.pl.
Równolegle zaostrzają się zasady zatrzymywania prawa jazdy, zwłaszcza w przypadku ciężkiej nogi. W praktyce ma to być sygnał: „taryfa ulgowa” dla świeżych kierowców się kończy.
Zmiany uderzą też w tych, którzy dotąd liczyli na szybkie „zbicie” punktów na kursach. Projekt przewiduje szeroką listę naruszeń, za które punktów nie da się redukować w ramach szkoleń, a znikną dopiero po roku. Kierowcy pytają wprost, czy system stanie się bardziej wychowawczy, czy po prostu bardziej restrykcyjny. Komentujący w sieci zwracają uwagę, że to może zwiększyć ostrożność, ale też podnieść stres za kierownicą.

Co się zmienia od 3 marca 2026: kluczowe zasady w skrócie
Najgłośniej mówi się o nowym limicie 12 punktów karnych w okresie próbnym. Po przekroczeniu tej granicy kierowca ma trafić na praktyczne szkolenie z zagrożeń w ruchu drogowym, za które zapłaci 300 zł. Kurs ma trwać 1 godzinę i obejmować ćwiczenia m.in. na płycie poślizgowej, w tym jazdę w zakręcie oraz hamowanie awaryjne. Instruktorzy zwracają uwagę, że takie zajęcia „na żywo” potrafią otworzyć oczy nawet osobom pewnym swoich umiejętności.
Równolegle wraca możliwość uzyskania prawa jazdy kategorii B od 17. roku życia. Taki kierowca ma jednak prowadzić auto wyłącznie w Polsce do ukończenia 18 lat, a przez pierwsze 6 miesięcy – tylko pod nadzorem dorosłego opiekuna. Opiekun musi mieć co najmniej 25 lat, minimum 5 lat prawa jazdy kategorii B, nie może mieć historii zakazu prowadzenia i ma być całkowicie trzeźwy. To rozwiązanie ma „uczyć jazdy”, a nie tylko „zdawania egzaminu”.
Prędkość +50 km/h: „koniec wentylu bezpieczeństwa” po znaku D-43
Dotąd prawo jazdy można było stracić „na miejscu”, gdy w obszarze zabudowanym przekroczyło się prędkość o ponad 50 km/h. Od początku marca 2026 ma dojść dodatkowy powód zatrzymania uprawnień: przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym, ale na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej. To ważny szczegół, bo wielu kierowców traktowało wyjazd z miasta jako moment „oddechu” dla pedału gazu.
Nowa sankcja nie ma dotyczyć autostrad ani dróg ekspresowych dwujezdniowych. Mimo to zmiana uderza w popularne trasy krajowe, gdzie łatwo „popłynąć” z prędkością, zwłaszcza przy dobrych warunkach. Eksperci od bezpieczeństwa ruchu zauważają, że takie miejsca bywają zdradliwe: pozornie pusto, a w praktyce wystarczy jeden błąd, by doszło do poważnego zdarzenia. Cytowany w materiale przekaz brzmi jasno: minięcie znaku D-43 nie ma już być „bezpieczniejszą strefą” dla tych, którzy lubią ryzyko.
Jazda mimo zatrzymania prawa jazdy: sankcja „na stałe” i powrót po 5 latach
Zaostrzenie przepisów przewiduje też dotkliwą konsekwencję dla tych, którzy zignorują czasowe zatrzymanie prawa jazdy. Jeśli kierowca wsiądzie za kółko mimo takiej decyzji i wpadnie na kontroli, ma stracić uprawnienia na stałe. O nowe prawo jazdy będzie mógł starać się dopiero po 5 latach, co ma eliminować recydywistów.
W przytoczonych danych z drogówki pojawiają się liczby, które mają uzasadniać twarde podejście. Wobec ponad 40 000 kierowców sądy orzekły więcej niż jeden zakaz prowadzenia, a ponad 50 osób ma ich więcej niż 10. Rekordzista miał 23 zakazy, w tym 6 dożywotnich, co działa na wyobraźnię nawet osób, które zwykle machają ręką na statystyki. W 2025 roku policja zatrzymała ponad 16,7 tys. osób prowadzących mimo zakazu (art. 244 kk) oraz 10,2 tys. kierujących pomimo cofnięcia uprawnień (art. 180a kk).
Punkty karne: mniej „kasowania”, większe ryzyko przekroczenia limitu
Zaostrzone prawo ma ograniczyć możliwość redukowania punktów za poważne wykroczenia. W materiale wskazano, że projekt rozporządzenia MSWiA obejmuje listę 66 naruszeń (z 130 pozycji taryfikatora), za które punktów nie będzie można „zbić” na szkoleniu. Znikną dopiero po upływie roku, co dla wielu kierowców oznacza konieczność realnej zmiany stylu jazdy, a nie tylko „sprytnego” zarządzania kontem punktowym.
Szczególnie mocno podkreślono obszary związane z bezpieczeństwem pieszych, ignorowaniem sygnałów świetlnych i kontroli drogowej oraz przekroczeniami prędkości. Wprost padła teza, że nie będzie kasowania punktów za punkty przyznane za przekroczenie prędkości. Kierowcy komentują to dwojako: jedni mówią „wreszcie”, inni obawiają się, że nawet kilka drobnych wpadek może szybko eskalować do problemu z uprawnieniami. W tej układance liczyć ma się regularność i ostrożność, a nie jednorazowa „pokuta” na kursie.

Najważniejsze zmiany w pigułce
Poniżej krótkie podsumowanie tego, co najbardziej dotknie kierowców z krótkim stażem oraz osoby, które często balansują na granicy limitów. Ten przegląd ułatwia szybkie zorientowanie się, gdzie zmienia się ryzyko i jakie są konsekwencje. Warto spojrzeć na to nie jak na „kolejną karę”, tylko jak na mapę punktów zapalnych w codziennej jeździe. Cytowane w materiale podejście można streścić tak: „mniej wyjątków, więcej odpowiedzialności”.
- limit 12 punktów karnych w okresie próbnym i obowiązek szkolenia po przekroczeniu progu
- nowe zasady zatrzymania prawa jazdy przy +50 km/h także poza obszarem zabudowanym na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej
- ryzyko trwałej utraty uprawnień za jazdę mimo czasowego zatrzymania prawa jazdy, z możliwością powrotu dopiero po 5 latach
- ograniczenie możliwości redukcji punktów na szkoleniach za poważne wykroczenia, w tym wobec pieszych, sygnałów i prędkości
- powrót prawa jazdy od 17 lat z nadzorem opiekuna przez pierwsze 6 miesięcy i dodatkowymi restrykcjami
Tabela: co dokładnie wchodzi w życie i ile to kosztuje
| Obszar zmian | Od kiedy | Dla kogo | Co się zmienia | Konsekwencja / koszt |
|---|---|---|---|---|
| Limit punktów w okresie próbnym | 3 marca 2026 | kierowcy „na próbę” | próg 12 punktów karnych | szkolenie 1 h, 300 zł |
| Przekroczenie prędkości +50 km/h | początek marca 2026 | kierowcy łamiący limit | sankcja także poza zabudowanym na drodze 1×2 | zatrzymanie prawa jazdy |
| Jazda mimo zatrzymania prawa jazdy | po wejściu zmian | recydywiści | możliwa trwała utrata uprawnień | powrót po 5 latach |
| Redukcja punktów na kursach | zapowiadane na 2026 | kierowcy z punktami | lista 66 naruszeń bez „kasowania” | punkty znikają po roku |
| Prawo jazdy od 17 lat | 3 marca 2026 | 17-latkowie | jazda tylko w Polsce, zgoda opiekunów | nadzór 6 miesięcy |
Jak przygotować się do zmian: głos praktyków
Instruktorzy nauki jazdy zwracają uwagę, że w nowym układzie kluczowe będzie planowanie trasy i kontrola prędkości tam, gdzie „naturalnie” przyspieszamy. Chodzi o wyjazdy z miast, długie proste odcinki i okolice przejść dla pieszych, gdzie jeden błąd może kosztować 15 punktów. Użytkownicy komentują, że rozsądnym nawykiem jest regularne sprawdzanie swojego salda punktów i traktowanie go jak „licznika ryzyka”, a nie formalności. W tle pojawia się też wątek telefonu w ręku – za takie naruszenie przewidziano 12 punktów, co w okresie próbnym może być praktycznie „strzałem w stopę”.
Z perspektywy ekspertów od bezpieczeństwa ruchu najważniejsze jest to, że system ma zmuszać do konsekwencji: jeśli zbierasz punkty, musisz liczyć się z tym, że nie „wyzerujesz” ich łatwo kursem. To ma być motywacja do realnej zmiany zachowań, a nie do szukania obejść. Dla wielu kierowców to niewygodne, ale dla pieszych i rowerzystów – potencjalnie ważna poprawa bezpieczeństwa.
Co warto zapamiętać przed 3 marca 2026
Zmiany mają charakter kompleksowy i dotykają zarówno młodych kierowców, jak i tych, którzy regularnie „ocierają się” o przepisy. Najbardziej odczuwalne będą limit 12 punktów w okresie próbnym, nowy scenariusz zatrzymania prawa jazdy przy +50 km/h także poza miastem oraz twarde podejście do jazdy mimo zatrzymania uprawnień. Jednocześnie przewidziano praktyczne szkolenie, które ma pokazać skutki nadmiernej prędkości i błędów w panowaniu nad autem. Jeśli ktoś chce uniknąć problemów, najlepsza strategia jest prosta: mniej pośpiechu, więcej uwagi i żadnych „małych ryzyk”, które potrafią zsumować się w bardzo duży kłopot.
