Nie żyje Adam Borejko, polski podróżnik realizujący samotną wyprawę rowerową przez Jakucję. Informację o jego śmierci potwierdziły lokalne służby ratownicze Republiki Sacha. Mężczyzna zmarł w pokoju hotelowym w jednej z miejscowości na trasie swojej ekspedycji. Okoliczności tragedii są obecnie wyjaśniane przez służby śledcze, Santeos.pl podaje, powołując się nа wpolsce24.tv.
Wiadomość o śmierci podróżnika wywołała poruszenie w środowisku osób zajmujących się wyprawami ekstremalnymi. Borejko był znany z podejmowania ambitnych i wymagających projektów.
Ostatnie dni wyprawy do Ojmiakonu
Celem ekspedycji było dotarcie do Ojmiakonu, uznawanego za najzimniejsze stale zamieszkane miejsce na Ziemi. Trasa liczyła około 914 kilometrów, a plan zakładał zakończenie wyprawy w połowie lutego. Adam Borejko dotarł do wsi Chandyga pod koniec stycznia i tam zatrzymał się na nocleg.
Według dostępnych informacji podróż przebiegała zgodnie z harmonogramem. Dzień wcześniej nie zgłaszał problemów zdrowotnych ani oznak skrajnego wyczerpania.
„Przyjechał w dobrym stanie, niczego nie zgłaszał. Położył się spać i już nie wyszedł z pokoju” — relacjonował jeden z pracowników hotelu.
Co wiadomo o okolicznościach śmierci
Ciało podróżnika zostało odnalezione następnego dnia w godzinach wieczornych. Personel hotelu początkowo sądził, że odpoczywa po trudnym etapie wyprawy. Dopiero brak reakcji wzbudził niepokój. Na miejscu rozpoczęły pracę służby ratunkowe oraz śledcze.

Przyczyna śmierci nie została oficjalnie podana do publicznej wiadomości. Eksperci zaznaczają jednak, że ekstremalne warunki klimatyczne Jakucji stanowią ogromne obciążenie dla organizmu, nawet u doświadczonych podróżników.
„Długotrwałe zimno, zmęczenie i samotność mogą prowadzić do nagłych problemów zdrowotnych” — komentuje specjalista medycyny ekspedycyjnej.
Kim był Adam Borejko
Adam Borejko był znanym podróżnikiem i twórcą internetowym. Realizował projekt polegający na samotnym pokonywaniu skrajnych warunków klimatycznych na rowerze. W poprzednich latach przemierzył m.in. Saharę oraz Góry Atlasu, gdzie temperatury sięgały ekstremalnych wartości dodatnich.
W 2024 roku ukończył wymagającą trasę przez Indie, zdobywając wysokogórskie przełęcze w Himalajach. Wyprawa przez Jakucję miała być ostatnim etapem projektu, poświęconym walce z mrozem.
Jego działania inspirowały wielu miłośników podróży i wyzwań outdoorowych.
Ekstremalne warunki Jakucji
Jakucja to jeden z najbardziej surowych regionów świata. Zimą temperatury regularnie spadają tam poniżej minus 40 stopni Celsjusza. Wyprawa rowerowa w takich warunkach wymaga perfekcyjnego przygotowania logistycznego i fizycznego.

Największe zagrożenia w regionie to:
- skrajnie niskie temperatury,
- ryzyko hipotermii,
- ograniczony dostęp do pomocy medycznej,
- długie odcinki bez infrastruktury,
- samotność i izolacja.
Dane dotyczące wyprawy
| Element | Informacja |
|---|---|
| Region | Jakucja |
| Cel | Ojmiakon |
| Dystans | ok. 914 km |
| Środek transportu | rower |
| Charakter wyprawy | samotna |
Reakcje środowiska podróżniczego
Śmierć Adama Borejki poruszyła środowisko podróżników i osób zajmujących się wyprawami ekstremalnymi. Wiele osób podkreśla jego odwagę, konsekwencję i pasję do odkrywania świata w najtrudniejszych warunkach.
„Był doskonale przygotowany, ale natura w takich miejscach potrafi być nieprzewidywalna” — zauważa doświadczony podróżnik specjalizujący się w regionach arktycznych.
Tragiczne wydarzenie ponownie zwraca uwagę na granice ludzkiej wytrzymałości i ryzyko związane z ekstremalnymi ekspedycjami.
Znaczenie tej tragedii
Śmierć polskiego podróżnika w Jakucji pokazuje, jak wysoką cenę mogą mieć ambitne projekty realizowane w ekstremalnych warunkach. Adam Borejko, podejmując kolejne wyzwania, konsekwentnie realizował swoją pasję, jednak ostatnia wyprawa zakończyła się dramatycznie.
Dla wielu osób jego historia stanie się impulsem do refleksji nad bezpieczeństwem, przygotowaniem oraz granicami ryzyka w podróżach do najbardziej wymagających regionów świata.
