Rynek obuwia dziecięcego w Polsce właśnie stracił jedną ze swoich najbardziej rozpoznawalnych marek. Bartek SA, producent butów dla dzieci z Mińska Mazowieckiego, oficjalnie zakończył działalność po ogłoszeniu upadłości przez sąd. Informacja ta oznacza definitywny koniec firmy, której produkty przez lata towarzyszyły kolejnym pokoleniom dzieci w całym kraju. Dla wielu rodziców była to marka synonimiczna z jakością, bezpieczeństwem i zdrowym rozwojem stopy, Santeos.pl podaje, powołując się na rmf24.pl.
Decyzja sądu zapadła jesienią 2025 roku, a w grudniu stała się prawomocna. Tym samym zamknięto rozdział jednej z największych historii w polskim sektorze obuwia dziecięcego. Upadek Bartka wpisuje się w szerszy problem, z jakim od kilku lat zmaga się krajowa produkcja odzieży i obuwia. Wysokie koszty, zmiany rynkowe i presja konkurencji okazały się barierą nie do pokonania.
Decyzja sądu i formalny koniec działalności
8 października 2025 roku sąd rejonowy ogłosił upadłość spółki Bartek SA. Postanowienie to zostało uprawomocnione 19 grudnia 2025 roku, co oznacza, że firma nie ma już możliwości kontynuowania działalności w żadnej formie. Od tego momentu marka formalnie przestała funkcjonować na rynku. Dla pracowników, kontrahentów oraz klientów była to informacja ostateczna i nieodwracalna.
Zakończenie działalności nastąpiło po długim okresie problemów finansowych i organizacyjnych. Spółka nie była w stanie wypracować stabilnego modelu funkcjonowania w zmieniających się warunkach rynkowych. Mimo prób restrukturyzacji oraz wsparcia ze strony inwestora, sytuacja finansowa systematycznie się pogarszała. Ostatecznie konieczna była interwencja sądu i formalne zakończenie działalności.

Trudny rok 2024 i narastające straty finansowe
Przełomowym momentem dla Bartka okazał się rok 2024, który spółka zamknęła znaczną stratą. Według danych finansowych firma zanotowała wówczas stratę netto w wysokości 7,4 mln zł. Był to wyraźny sygnał, że dotychczasowy model biznesowy przestał się sprawdzać. Spadająca rentowność i rosnące koszty operacyjne mocno nadwyrężyły budżet przedsiębiorstwa.
W sprawozdaniach finansowych wskazywano nie tylko na niesprzyjające warunki rynkowe, ale również na głębokie zmiany organizacyjne wewnątrz spółki. Restrukturyzacja nie przyniosła jednak oczekiwanych efektów. Problemy z płynnością finansową narastały, a kolejne miesiące nie dawały perspektyw na poprawę sytuacji. Dla zarządu oznaczało to brak realnych narzędzi do uratowania firmy.
Próby ratowania marki i rola Grupy Wojas
W 2019 roku większościowym właścicielem Bartek SA została Grupa Wojas, która przejęła 56 procent głosów na walnym zgromadzeniu. Celem tej transakcji było wzmocnienie pozycji marki oraz lepsze wykorzystanie jej potencjału rynkowego. Zakładano ujednolicenie polityki cenowej oraz rozwój wspólnej oferty handlowej. Sklepy firmowe Bartka zostały włączone do sieci sprzedaży Wojasa.
W dłuższej perspektywie planowano, że marka Bartek będzie pełnić głównie funkcję licencjonującą swoje znaki towarowe. Taki model miał ograniczyć koszty operacyjne i poprawić wyniki finansowe. Mimo tych działań nie udało się jednak zahamować pogarszającej się kondycji spółki. Zmiany okazały się niewystarczające wobec skali problemów rynkowych i finansowych.
Dlaczego marka Bartek nie przetrwała na rynku
Upadek Bartka to efekt splotu kilku czynników, które narastały przez lata. Z jednej strony była to rosnąca konkurencja ze strony tańszego importu oraz międzynarodowych sieci. Z drugiej – wzrost kosztów produkcji, energii i pracy, który szczególnie dotkliwie uderzył w krajowych producentów. Zmieniły się także nawyki zakupowe konsumentów, coraz częściej wybierających tańsze alternatywy.
Nie bez znaczenia były również wyzwania logistyczne i organizacyjne. Próby dostosowania się do nowych realiów rynkowych wymagały czasu i dużych nakładów finansowych. W przypadku Bartka zabrakło zarówno jednego, jak i drugiego. Ostatecznie marka, która przez dekady budowała zaufanie klientów, nie była w stanie sprostać presji nowoczesnego rynku.
Symboliczny koniec epoki polskiego obuwia dziecięcego
Zniknięcie Bartka z rynku ma wymiar nie tylko biznesowy, ale również symboliczny. To kolejny przykład firmy z wieloletnią tradycją, która nie przetrwała gwałtownych zmian gospodarczych. Dla wielu rodziców była to marka pierwszego wyboru przy zakupie obuwia dla dzieci. Jej produkty kojarzyły się z solidnością i troską o zdrowie najmłodszych.
Upadłość Bartek SA zamyka ważny rozdział w historii polskiej produkcji obuwia. Jednocześnie stanowi ostrzeżenie dla innych firm działających w tej branży. Bez dostosowania się do nowych realiów rynkowych nawet najbardziej rozpoznawalne marki mogą zniknąć z dnia na dzień.
