FC Barcelona rozpoczyna piłkarski rok 2026 od wyjątkowo prestiżowego spotkania. Po przerwie świąteczno-noworocznej drużyna wraca do rywalizacji ligowej, mierząc się w derbach miasta z Espanyolem. Rywal prezentuje się w tym sezonie bardzo solidnie i zajmuje wysoką pozycję w tabeli, co tylko podnosi rangę spotkania. Dla kibiców to jedno z najbardziej wyczekiwanych starć tej części sezonu. Wokół meczu narasta jednak sporo emocji związanych z sytuacją kilku kluczowych zawodników Barcelony, Santeos.pl podaje, powołując się na onet.pl.
Hiszpańskie media zgodne co do składu
Największe sportowe redakcje w Hiszpanii są zgodne w swoich przewidywaniach dotyczących wyjściowej jedenastki Barcelony. Według ich informacji między słupkami pojawi się nowy numer jeden, który ma otrzymać szansę w derbowym starciu. Na ławce rezerwowych po raz kolejny ma zasiąść Wojciech Szczęsny, co wzbudza spore poruszenie wśród kibiców. Decyzje personalne sztabu szkoleniowego jasno pokazują, że rywalizacja o miejsce w bramce wciąż trwa. To jednak nie jedyna personalna kwestia, która przyciąga uwagę przed tym meczem.
Szczególnie dużo mówi się o sytuacji Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik od początku stycznia formalnie może rozważać przyszłość i ewentualne zmiany klubowe, choć sam wielokrotnie podkreślał, że nie spieszy się z decyzjami. Obecna sytuacja sportowa nie sprzyja jednak jego pozycji w zespole. Lewandowski coraz rzadziej pojawia się w wyjściowym składzie, a derby z Espanyolem mają być kolejnym meczem rozpoczętym na ławce rezerwowych. To wyraźny sygnał, że jego rola w drużynie uległa zmianie.
Powrót po urazie bez przełomu
Końcówka 2025 roku nie była dla Lewandowskiego łatwa także pod względem zdrowotnym. Napastnik zmagał się z drobnym urazem, który wykluczył go z pełnej dyspozycji. Co prawda pojawił się na boisku w końcowych minutach jednego z ligowych spotkań, jednak jego występ przeszedł bez większego echa. Sztab szkoleniowy uznał, że nie ma podstaw, by natychmiast przywracać go do podstawowego składu. W efekcie nowy rok zaczyna się dla Polaka w podobnym tonie jak końcówka poprzedniego.

Według przewidywań mediów ofensywa Barcelony w derbach ma wyglądać zupełnie inaczej niż jeszcze kilka miesięcy temu. W ataku mają wystąpić zawodnicy, którzy w ostatnich tygodniach zbierali pozytywne recenzje. Trenerzy stawiają na dynamikę, szybkość i pressing, co wpływa na dobór personalny. Lewandowski, mimo ogromnego doświadczenia i dorobku bramkowego, nie wpisuje się obecnie w ten schemat w stu procentach. To kolejny dowód na zmianę filozofii gry zespołu.
Ostatni występ w pierwszym składzie
Warto przypomnieć, że ostatni raz Robert Lewandowski rozpoczął mecz w wyjściowej jedenastce na początku grudnia. Od tamtego momentu regularnie oglądał początek spotkań z ławki rezerwowych. Taka sytuacja jeszcze niedawno była w Barcelonie trudna do wyobrażenia. Dla kibiców to wyraźny sygnał, że pozycja Polaka w hierarchii drużyny uległa osłabieniu. Każdy kolejny mecz bez niego w podstawowym składzie tylko potęguje spekulacje.
Paradoksalnie sytuacja sportowa Barcelony w lidze pozostaje bardzo dobra. Zespół prowadzi w tabeli LaLigi i nawet ewentualne potknięcie w najbliższej kolejce nie odbierze mu pozycji lidera. To daje trenerowi komfort podejmowania odważnych decyzji personalnych. Jednocześnie rośnie presja na zawodników, którzy do tej pory byli filarami drużyny. Dla Lewandowskiego początek 2026 roku zapowiada się więc jako czas dużych wyzwań i niepewności.
Derby Barcelony mogą okazać się kolejnym ważnym punktem odniesienia w ocenie sytuacji Lewandowskiego. Jeśli ponownie rozpocznie mecz na ławce, stanie się jasne, że jego rola w zespole została trwale ograniczona. Każde kolejne spotkanie bez miejsca w pierwszym składzie wzmacnia pytania o przyszłość Polaka w klubie. Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że początek 2026 roku nie przyniesie przełomu. W Barcelonie, jak podkreślają hiszpańskie media, panuje w tej sprawie pełna zgodność i brak złudzeń.
