Kurs Bitcoina zanotował jeden z najsilniejszych spadków ostatnich miesięcy. Cena najpopularniejszej kryptowaluty spadła poniżej poziomu 64 tysięcy dolarów, tracąc w ciągu jednego dnia ponad 13 procent, Santeos.pl podaje, powołując się nа axios.com.
Dla wielu inwestorów, zwłaszcza tych, którzy kupowali Bitcoina w końcowej fazie ostatniej hossy, oznacza to realne straty. Rynek kryptowalut ponownie znalazł się pod silną presją emocji i płynności.
Analitycy podkreślają, że obecny spadek nie jest wynikiem jednego czynnika, lecz splotu kilku procesów, które narastały od tygodni.
Masowe likwidacje napędzają spadki
Jednym z kluczowych powodów gwałtownego tąpnięcia są przymusowe likwidacje pozycji lewarowanych. W momencie, gdy kurs Bitcoina zaczął dynamicznie spadać, automatyczne systemy zamykały pozycje inwestorów grających na wzrosty.
W praktyce oznaczało to lawinę sprzedaży. Im niższa cena, tym więcej likwidacji, a im więcej likwidacji, tym silniejszy spadek.
Eksperci rynku krypto komentują:
„Rynek kontraktów terminowych wszedł w fazę gwałtownego odlewarowania, co znacząco zwiększyło zmienność i pogłębiło spadki”.
Nowi inwestorzy tracą wiarę w Bitcoina
Obecna korekta szczególnie dotknęła nowych inwestorów detalicznych, którzy weszli na rynek w okolicach ostatnich szczytów cenowych. Przy kursie poniżej 64 tysięcy dolarów wielu z nich znajduje się już „pod wodą”, czyli posiada aktywa warte mniej niż cena zakupu.

Zdaniem strategów rynkowych:
„Bitcoin przestał być postrzegany jako bezpieczna dywersyfikacja portfela, a stał się kolejnym ryzykownym aktywem”.
To właśnie ta zmiana narracji powoduje, że część kapitału zaczęła odpływać z rynku kryptowalut w kierunku bardziej tradycyjnych aktywów.
Instytucje ograniczają zaangażowanie
Ważnym sygnałem ostrzegawczym dla rynku jest spadek zainteresowania ze strony inwestorów instytucjonalnych. Przez ostatni rok to właśnie duże fundusze i produkty giełdowe zapewniały Bitcoinowi stabilny popyt.
Obecnie ten strumień kapitału wyraźnie osłabł. W szczególności widoczny jest mniejszy napływ środków do funduszy ETF opartych na Bitcoinie, które wcześniej były jednym z filarów wzrostów.
Analitycy rynku kryptowalut zauważają:
„Popyt instytucjonalny wyraźnie się odwrócił, a część funduszy stała się wręcz sprzedającymi netto”.
Bitcoin a złoto: zmiana preferencji inwestorów
Ciekawym zjawiskiem jest rotacja kapitału z Bitcoina do złota. W okresie wzrostu globalnej niepewności inwestorzy coraz częściej wybierają tradycyjne „bezpieczne przystanie”.
Podczas gdy cena złota rosła, Bitcoin w tych samych momentach notował spadki. To podważa narrację o kryptowalucie jako „cyfrowym złocie”.
Brak wiary w długoterminową funkcję Bitcoina sprawia, że nowi uczestnicy rynku nie są gotowi przeczekać głębokich korekt.
Skala spadków i historyczny kontekst
Obecny kurs Bitcoina jest najniższy od 2024 roku. Od historycznego maksimum ustanowionego jesienią ubiegłego roku kryptowaluta straciła już około 46 procent.

Dla doświadczonych inwestorów nie jest to zaskoczenie. W poprzednich cyklach rynkowych Bitcoin potrafił tracić nawet 80 procent wartości, by później odbudować się i ustanowić nowe rekordy.
Tabela: Zmiany ceny Bitcoina w ostatnich cyklach
| Okres | Spadek od szczytu | Dalszy scenariusz |
|---|---|---|
| Cykl 2017–2018 | ok. 80% | Odbicie po kilku kwartałach |
| Cykl 2021–2022 | ok. 75% | Długotrwała konsolidacja |
| Obecny cykl | ok. 46% | Scenariusz wciąż otwarty |
Co może wydarzyć się dalej
Najbliższe dni będą kluczowe dla dalszego kierunku rynku. Jeśli kurs Bitcoina utrzyma się powyżej obecnych poziomów, możliwa jest próba stabilizacji. W przypadku przełamania kolejnych wsparć część analityków nie wyklucza dalszego pogłębienia spadków.
Doświadczeni uczestnicy rynku podkreślają jednak, że obecne spadki mogą być testem cierpliwości inwestorów:
„To moment, w którym rynek sprawdza, kto naprawdę wierzy w długoterminowy potencjał kryptowalut”.
Jednocześnie zwraca się uwagę na rolę największych graczy, którzy w przeszłości wykorzystywali podobne korekty do stopniowego zwiększania zaangażowania.
Emocje, płynność i przyszłość rynku krypto
Obecna sytuacja pokazuje, że rynek kryptowalut pozostaje silnie podatny na emocje, dźwignię finansową i zmiany nastrojów inwestorów. Dla jednych to sygnał ostrzegawczy, dla innych – naturalny element cyklu.
Jedno jest pewne: spadek kursu Bitcoina ponownie otworzył debatę o jego roli w portfelach inwestycyjnych, odporności na kryzysy oraz zdolności do utrzymania zaufania w trudnych momentach rynku.
