W polskim parlamencie pojawiła się propozycja, która może znacząco zmienić system wsparcia społecznego. Zakłada ona likwidację części świadczeń i jednoczesne zwiększenie kwoty wolnej w PIT do poziomu 60 tys. zł, Santeos.pl podaje, powołując się nа infor.pl.
Projekt obejmuje m.in. rezygnację z wypłat takich jak trzynasta emerytura, czternastka czy program 800 plus. W zamian wszyscy podatnicy mieliby skorzystać na obniżeniu podatków.
„To próba przesunięcia ciężaru wsparcia z systemu świadczeń na system podatkowy” – ocenia ekspert finansów publicznych.
Dla wielu osób może to oznaczać realną zmianę w miesięcznych dochodach.
Na czym polega propozycja zmian
Autorzy projektu wskazują, że obecny model finansów publicznych wymaga korekty. W ich ocenie konieczne jest ograniczenie wydatków budżetowych, szczególnie tych związanych z transferami socjalnymi.
W praktyce oznacza to odejście od wypłat dodatków i zastąpienie ich ulgą podatkową dla wszystkich obywateli. Najważniejszym elementem jest podwojenie kwoty wolnej w PIT.

Zakładane zmiany obejmują:
- likwidację programu 800 plus
- zakończenie wypłat trzynastek i czternastek
- zwiększenie kwoty wolnej do 60 tys. zł
- ograniczenie innych ulg i świadczeń
Eksperci zauważają, że taki model premiowałby osoby aktywne zawodowo. Jednocześnie budzi on obawy wśród grup korzystających z dotychczasowych świadczeń.
Skąd mają pochodzić pieniądze
Według wyliczeń autorów projektu, zmniejszenie wpływów z podatku PIT wyniosłoby około 97,6 miliarda złotych. Jednocześnie podobną kwotę można byłoby zaoszczędzić poprzez likwidację wybranych programów socjalnych.
| Element budżetu | Kwota |
|---|---|
| Ubytek z PIT | 97,6 mld zł |
| Oszczędności ze świadczeń | ok. 97 mld zł |
Taki bilans ma pokazać, że zmiana jest możliwa bez dodatkowego zwiększania deficytu.
„Rachunek jest prosty – mniej wydajemy na świadczenia, więcej zostaje w kieszeniach podatników” – komentuje analityk gospodarczy.
Dlaczego temat wraca właśnie teraz
Kwestia zmian podatkowych i świadczeń społecznych wiąże się bezpośrednio z obietnicami wyborczymi. Podwyższenie kwoty wolnej było jednym z głównych postulatów kampanii.
Jednocześnie rosnący deficyt budżetowy ogranicza możliwości realizacji tych planów bez cięć w wydatkach. To właśnie dlatego pojawiają się propozycje radykalnych reform.
W tle pozostaje także skuteczność dotychczasowych programów.
- inflacja przestała być głównym problemem
- liczba urodzeń nie wzrosła znacząco
- koszty programów stale rosną
Te argumenty są często przywoływane przez zwolenników zmian.
Co oznacza to dla emerytów i rodzin
Dla wielu osób projekt oznacza poważną zmianę w strukturze dochodów. Zamiast bezpośrednich przelewów z budżetu, korzyść miałaby wynikać z niższych podatków.
Jednak nie wszyscy na tym zyskają w równym stopniu. Emeryci oraz rodziny korzystające ze świadczeń mogą stracić stabilne źródło wsparcia.
„To rozwiązanie korzystne dla pracujących, ale mniej dla tych, którzy żyją ze świadczeń” – zauważa ekspert rynku pracy.
Z kolei osoby aktywne zawodowo mogą odczuć realny wzrost dochodów netto.

Czy projekt ma szanse wejść w życie
Na razie propozycja jest analizowana w komisji sejmowej i nie ma pewności, czy zostanie przyjęta. Może zostać odrzucona już na wczesnym etapie lub skierowana do dalszych prac.
Decyzja będzie zależała nie tylko od argumentów ekonomicznych, ale także od nastrojów społecznych i politycznych.
Zmiany tej skali zawsze wywołują dyskusję, bo dotyczą milionów obywateli i ich codziennych finansów.
Jedno pozostaje pewne – debata nad przyszłością systemu podatków i świadczeń dopiero się zaczyna, a jej wynik może wpłynąć na sytuację zarówno seniorów, jak i rodzin w całym kraju.
