Na wielu stacjach paliw w Polsce kierowcy zauważają już wyraźne podwyżki cen. Choć panika z pierwszych dni napięć geopolitycznych na rynku ropy ustąpiła, eksperci ostrzegają, że paliwo może nadal drożeć, Santeos.pl podaje, powołując się nа businessinsider.com.pl.
Według analityków sytuacja na rynku nie daje obecnie powodów do optymizmu. W najbliższych tygodniach możliwe są kolejne wzrosty cen zarówno benzyny, jak i oleju napędowego.
Dla kierowców oznacza to jedno – koszt tankowania może stać się jeszcze większym obciążeniem dla domowych budżetów.
Specjaliści rynku paliwowego zwracają uwagę, że ceny na stacjach w dużej mierze zależą od globalnych notowań ropy naftowej oraz napiętej sytuacji politycznej na świecie.
Kierowcy nie ustawiają się już w kolejkach
Analitycy rynku zauważają, że w ostatnich dniach zniknęły kolejki na stacjach paliw, które pojawiały się w pierwszym okresie napięć na rynku energii.

Według ekspertów kierowcy przestali obawiać się nagłego braku paliwa. Jednocześnie zauważono, że wzrost cen nie jest już tak gwałtowny jak w pierwszych dniach kryzysu.
„Nie obserwujemy już tak dużego wzmożenia na stacjach paliw jak wcześniej. Kierowcy widzą, że ceny rosną stopniowo, a nie skokowo” – zauważa analityczka rynku paliw.
Wciąż jednak wiele osób śledzi ceny na pylonach stacji, ponieważ różnice między poszczególnymi punktami sprzedaży mogą być znaczące.
Prognozy cen paliw w najbliższych dniach
Eksperci przewidują, że w bieżącym tygodniu ceny mogą wzrosnąć nawet o 20–25 groszy na litrze. Dla wielu kierowców oznacza to kolejne podwyżki podczas codziennego tankowania.
Prognozowane ceny paliw w najbliższych dniach mogą wyglądać następująco:
| Rodzaj paliwa | Przewidywana cena |
|---|---|
| Benzyna 95 | 6,54 – 6,69 zł |
| Olej napędowy | 7,77 – 8,01 zł |
| Benzyna 98 | 7,29 – 7,45 zł |
Analitycy podkreślają jednak, że w niektórych miejscach ceny mogą być jeszcze wyższe.
Już teraz pojawiają się przykłady stacji, na których cena benzyny przekroczyła 7,5 zł za litr.
Dlaczego ceny paliw rosną
Zdaniem specjalistów głównym powodem wzrostów jest droga ropa na światowych rynkach. Obecnie baryłka ropy kosztuje ponad 100 dolarów, co bezpośrednio wpływa na ceny paliw w Europie.
Na podwyżki wpływają również inne czynniki:
- napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie
- ograniczona podaż surowca na rynku globalnym
- wysokie koszty transportu i logistyki
- kursy walut wpływające na import paliw
„Dopóki cena ropy pozostaje powyżej 100 dolarów za baryłkę, trudno oczekiwać wyraźnych spadków cen na stacjach” – podkreślają eksperci rynku paliwowego.
Wysokie ceny surowców energetycznych niemal zawsze przekładają się na wyższe koszty dla kierowców.
Czy paliwo może kosztować ponad 7 zł za litr
Eksperci nie wykluczają, że w najbliższym czasie benzyna 95 może przekroczyć 7 zł za litr, a w przypadku oleju napędowego ceny mogą sięgnąć nawet 8 zł.
Według analityków podobna sytuacja miała miejsce w 2022 roku po rozpoczęciu wojny w Ukrainie, kiedy ceny paliw również gwałtownie wzrosły.
Wówczas ceny mogły być jeszcze wyższe, gdyby nie obniżka podatku VAT na paliwa.

Niektórzy eksperci wskazują, że w przyszłości możliwe są podobne działania rządu, jeśli ceny będą nadal rosnąć.
Gdzie paliwo jest najtańsze, a gdzie najdroższe
Różnice cen paliw między stacjami w Polsce potrafią być bardzo duże. Kierowcy mogą zauważyć, że koszt tankowania zależy od lokalizacji punktu sprzedaży.
Najczęściej:
- najtańsze paliwo można znaleźć przy hipermarketach
- średnie ceny obowiązują na standardowych stacjach miejskich
- najdroższe paliwo występuje przy autostradach i drogach ekspresowych
„Warto porównywać ceny między stacjami, bo różnice mogą sięgać nawet kilkudziesięciu groszy na litrze” – radzi jeden z ekspertów rynku paliw.
Według analityków rosnące ceny paliw mogą wkrótce wpłynąć również na koszty transportu oraz ceny produktów w sklepach.
Jeśli ceny ropy pozostaną wysokie, kierowcy w Polsce mogą przygotować się na kolejne tygodnie z droższym tankowaniem oraz większymi wydatkami związanymi z transportem.
