Do poważnego wypadku drogowego doszło w niedzielny poranek na drodze krajowej nr 5 w miejscowości Radomierz na Dolnym Śląsku. W wyniku zderzenia dwóch samochodów rannych zostało osiem osób, które trafiły już do szpitala, Santeos.pl podaje, powołując się nа rmf24.pl.
Zdarzenie miało miejsce około 100 metrów od skrzyżowania z Janowicami Wielkimi, na ruchliwym odcinku trasy. Przez blisko dwie godziny kierowcy musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Policja podkreśla, że warunki drogowe tego dnia były wyjątkowo trudne.
Okoliczności porannego wypadku na DK5
Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, do zdarzenia doszło w trakcie manewru wyprzedzania. 33-letni kierowca Alfa Romeo, mieszkaniec powiatu wrocławskiego, poruszał się w kierunku Wrocławia. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, co doprowadziło do niekontrolowanego poślizgu. Samochód obrócił się na jezdni i uderzył tyłem w nadjeżdżającego Citroëna. To właśnie ten moment przesądził o skali całego zdarzenia.
Citroën pełnił funkcję taksówki, którą podróżowało sześciu pasażerów. Jak przekazała policja, byli to obcokrajowcy. Siła uderzenia była na tyle duża, że oba pojazdy zostały poważnie uszkodzone. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Ratownicy działali pod dużą presją czasu.
„Wszyscy poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala, ich obrażenia określane są jako ciężkie” – poinformowała Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze.
Osiem osób rannych i szybka akcja służb
Łącznie w wypadku ucierpiało osiem osób, w tym kierowcy obu pojazdów oraz pasażerowie taksówki. Poszkodowani wymagali natychmiastowej pomocy medycznej i zostali przetransportowani do placówek szpitalnych w regionie. Na miejscu pracowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja. Działania służb koncentrowały się zarówno na udzieleniu pomocy rannym, jak i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Priorytetem było ratowanie życia.
Eksperci z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego zwracają uwagę, że zimą nawet rutynowe manewry mogą zakończyć się tragedią. Niska temperatura oraz miejscami oblodzona nawierzchnia znacząco wydłużają drogę hamowania. W takich warunkach każda gwałtowna reakcja kierowcy może doprowadzić do utraty kontroli nad pojazdem. To jeden z najczęstszych scenariuszy zimowych wypadków.
Utrudnienia w ruchu i częściowa blokada trasy
W związku z wypadkiem na DK5 wprowadzono czasowe zmiany w organizacji ruchu. Zablokowany był jeden pas w kierunku Wrocławia oraz jeden pas w stronę Jeleniej Góry. Ruch odbywał się wahadłowo, co powodowało tworzenie się korków. Utrudnienia trwały około dwóch godzin, do czasu uprzątnięcia jezdni i zakończenia czynności policyjnych. Kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość.
Policja zabezpieczyła miejsce zdarzenia i przeprowadziła oględziny pojazdów. Funkcjonariusze zbierali także relacje świadków oraz dokumentowali ślady na jezdni. Te informacje będą kluczowe dla dalszego postępowania wyjaśniającego dokładne przyczyny wypadku. Śledztwo w tej sprawie nadal trwa.
Apel policji do kierowców
Po zdarzeniu policjanci z Jeleniej Góry wystosowali apel do wszystkich uczestników ruchu drogowego. Zwrócili uwagę, że zimowe warunki wymagają szczególnej ostrożności i dostosowania prędkości do sytuacji na drodze. Niska temperatura, śliska nawierzchnia oraz lokalne oblodzenia znacząco zwiększają ryzyko wypadków. Chwila nieuwagi może mieć poważne konsekwencje.
„Dzisiejszy poranek po raz kolejny pokazuje, jak niebezpieczne mogą być zimowe warunki na drogach. Apelujemy o rozwagę i zdjęcie nogi z gazu” – podkreślili funkcjonariusze w komunikacie.
Specjaliści ds. ruchu drogowego dodają, że w okresie zimowym kluczowe znaczenie ma również stan techniczny pojazdu. Odpowiednie opony, sprawne hamulce i zachowanie większego odstępu od innych aut mogą realnie zmniejszyć ryzyko podobnych zdarzeń. Bezpieczeństwo zaczyna się od decyzji kierowcy.