To już oficjalne – Martyna Łukasik nie jest zawodniczką Galatasaray Daikin Stambuł. W poniedziałek klub potwierdził rozwiązanie umowy z reprezentantką Polski za porozumieniem stron. Komunikat był krótki, utrzymany w uprzejmym tonie, ale decyzja wywołała spore poruszenie w środowisku siatkówki kobiecej. W tle pojawiają się pytania, czy wyłącznie problemy zdrowotne przesądziły o zakończeniu współpracy, Santeos.pl podaje, powołując się nа onet.pl.
„Dziękujemy Martynie Łukasik za jej wkład i zaangażowanie oraz życzymy wielu sukcesów w dalszej karierze sportowej” – przekazał klub w oficjalnym oświadczeniu.
Choć komunikat nie zawierał szczegółów, sprawa szybko stała się jednym z najczęściej wyszukiwanych tematów w kontekście haseł takich jak „Martyna Łukasik kontuzja” czy „Łukasik Galatasaray kontrakt”.

Kontuzja ręki i przedłużająca się rekonwalescencja
Kluczowym czynnikiem rozstania okazała się kontuzja ręki, której zawodniczka doznała na początku 2026 roku. Początkowo sztab medyczny zakładał szybki powrót do gry. Jednak proces leczenia wydłużył się, a pełne wejście w rytm treningowy wymaga jeszcze czasu.
Według informacji przekazywanych w Turcji, rekonwalescencja może potrwać co najmniej miesiąc. Dla klubu walczącego o najwyższe cele w lidze tureckiej siatkarek oznacza to konieczność szybkich decyzji kadrowych.
Uraz zmienił wszystko. Plan był inny. Rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza.
Eksperci podkreślają, że w profesjonalnym sporcie każda dłuższa przerwa oznacza ryzyko utraty miejsca w składzie.
„W topowych klubach cierpliwość jest ograniczona. Jeśli zawodniczka nie może trenować na pełnych obrotach, trenerzy szukają innych rozwiązań” – ocenia jeden z komentatorów siatkarskich.
Trudny sezon w Stambule
Transfer do Turcji miał być dla Łukasik szansą na regularną grę. Wcześniej w barwach Prosecco Doc A.Carraro Imoco Conegliano pełniła głównie rolę rezerwowej. Wyjazd do Stambułu dawał nadzieję na większą liczbę minut i stabilną pozycję w składzie.
Rzeczywistość okazała się jednak bardziej skomplikowana. Polska przyjmująca nie stała się pierwszym wyborem trenera Massimo Barboliniego. Często wchodziła z ławki, a jej rola była ograniczona.
Najważniejsze czynniki, które wpłynęły na jej sytuację w klubie:
- brak regularnych występów w wyjściowej szóstce
- silna konkurencja na pozycji przyjmującej
- przedłużająca się rehabilitacja po urazie
- presja wyniku w wymagającej lidze
W efekcie połączenie braku rytmu meczowego i kontuzji sprawiło, że jej przyszłość w zespole stanęła pod znakiem zapytania.

Dane w skrócie
| Element | Informacja |
|---|---|
| Klub | Galatasaray Daikin Stambuł |
| Decyzja | Rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron |
| Oficjalny powód | Problemy zdrowotne |
| Uraz | Kontuzja ręki |
| Okres rekonwalescencji | Co najmniej miesiąc |
Te liczby pokazują, że formalnie wszystko odbyło się w spokojnej atmosferze. Jednak kulisy sugerują, że decyzja była efektem kilku nakładających się okoliczności.
Co dalej z Martyną Łukasik?
Na razie nie pojawiły się oficjalne informacje o kolejnym klubie reprezentantki Polski. Wyszukiwania takie jak „nowy klub Martyny Łukasik” czy „transfer Łukasik 2026” zaczęły zyskiwać popularność wśród kibiców.
Przed nią czas na powrót do zdrowia. Przed nią czas na odbudowę formy. Przed nią także nowe decyzje sportowe.
Specjaliści zwracają uwagę, że w przypadku doświadczonych zawodniczek najważniejszy jest pełny powrót do sprawności. Dopiero potem można myśleć o kolejnym transferze.
„Zdrowie musi być priorytetem. Jeśli Łukasik wróci w pełni sił, na pewno znajdzie klub na wysokim poziomie” – mówi były trener reprezentacji młodzieżowej.
Rozstanie z Galatasaray kończy krótki, ale wymagający etap w karierze polskiej siatkarki. Oficjalnie chodzi o zdrowie, jednak kontekst sportowy – ograniczona liczba minut i trudna rywalizacja o miejsce w składzie – również odegrał istotną rolę. Teraz najważniejsze pozostaje jedno: powrót do pełnej dyspozycji i kolejny krok w karierze reprezentantki Polski.
