Telewizja Polska ogłosiła listę wykonawców, którzy mają rywalizować o możliwość reprezentowania kraju podczas 70. Konkursu Piosenki Eurowizji. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez nadawcę, w polskich preselekcjach zobaczymy osiem osób, bez duetów i zespołów, Santeos.pl podaje, powołując się nа rmf24.pl.
Stawką jest bilet do Wiednia oraz prawo do występu na eurowizyjnej scenie w 2026 roku. W materiale podkreślono, że na scenie mają pojawić się m.in. Piotr Pręgowski oraz Stasiek Kukulski, a cała lista obejmuje także innych solistów z autorskimi utworami.
Dla fanów konkursu ważne jest nie tylko „kto”, ale również „z czym” przychodzi do preselekcji. TVP opublikowała tytuły piosenek, które mają wybrzmieć w krajowym finale, co od razu uruchomiło dyskusje o potencjale poszczególnych propozycji. W komentarzach słuchacze zwracają uwagę, że sam tytuł potrafi sugerować klimat, ale o wszystkim i tak zdecyduje wykonanie na żywo. Pojawiają się też głosy, że preselekcje w Polsce znów nabierają tempa, bo lista jest wyłącznie solowa i łatwiejsza do porównywania. Eurowizja zaczyna się dla widzów dużo wcześniej niż w maju — w praktyce już w momencie, gdy poznajemy nazwiska i tytuły.

W tym samym czasie TVP zapowiedziała, że szczegóły organizacji preselekcji i głosowania mają zostać ujawnione wkrótce. To ważne, bo zasady wyboru reprezentanta zawsze wywołują emocje, zwłaszcza gdy w grę wchodzi łączenie decyzji jury i widzów. Część odbiorców podkreśla, że przejrzyste reguły to podstawa zaufania do wyniku. Inni wskazują, że nawet idealny system nie uciszy sporów, jeśli fani mocno zwiążą się z jednym nazwiskiem. W tej edycji dodatkowe emocje buduje też fakt, że w samym konkursie mają wrócić zmienione reguły głosowania.
Lista uczestników preselekcji: wykonawcy i tytuły piosenek
W polskich preselekcjach do Eurowizji 2026 mają wystąpić: Alicja z utworem „Pray”, Anastazja z „Wild Child” oraz Basia Giewont z piosenką „Zimna woda”. W stawce znaleźli się także Jeremi Sikorski z „Cienie przeszłości” i Karolina Szczurowska z „Nie bój się”. Kolejne nazwiska to Ola Antoniak z „Don’t You Try”, Piotr Pręgowski z „Parawany tango” oraz Stasiek Kukulski z „This too shall pass”. Zestaw wygląda różnorodnie już na poziomie samych tytułów, co natychmiast stało się paliwem dla fanowskich prognoz.
Warto podkreślić, że na pierwotnej liście finału preselekcji miała pojawić się również Karolina Czarnecka. Artystka poinformowała jednak w mediach społecznościowych o rezygnacji ze startu, odnosząc ją do udziału Izraela w konkursie. W swoim wpisie zaznaczyła m.in.: „Nasze wartości dopominają się o powrót do kodeksu artysty i artystki… nie wyrażać zgody na cierpienia drugiego człowieka…”. Dodała też słowa: „Mam nadzieję, że odzyskamy nasze platformy… do zobaczenia”, sugerując, że nie zamyka tematu na zawsze. Tego typu decyzje pokazują, że Eurowizja bywa dla artystów nie tylko wydarzeniem muzycznym, ale też przestrzenią wartości i publicznych deklaracji.
Eksperci rynku muzycznego zwracają uwagę, że lista kandydatów bez zespołów może sprzyjać czytelniejszej rywalizacji. Soliści łatwiej budują opowieść wokół piosenki, a też prościej porównać ich wokal i sceniczny charakter. Jednocześnie preselekcje bywają testem odporności na stres, bo występ „na żywo” weryfikuje nawet najlepszy materiał studyjny. W tym kontekście tytuły są dopiero zapowiedzią, a o realnej sile zdecydują aranżacje, staging i charyzma. Dla widzów to zwykle najbardziej ekscytujący etap sezonu eurowizyjnego.
„W preselekcjach nie wygrywa sama piosenka z playlisty, tylko cała prezentacja. Eurowizja premiuje spójność: wokal, emocje i obraz sceniczny muszą grać razem” — komentuje producent muzyczny.
Komisja konkursowa TVP: kto wybierał utwory do preselekcji
TVP ujawniła również skład komisji konkursowej, która oceniała nadesłane do telewizji propozycje i wybrała te, które trafiły do preselekcji. Przewodniczącym komisji ma być Piotr Klatt, zastępca dyrektora Agencji Kreacji Rozrywki i Oprawy ds. Kreacji w TVP. W gronie znalazł się Damian Sikorski, muzyk i dziennikarz muzyczny Czwórki Polskiego Radia, a także Karina Nicińska z RMF Maxx. Do komisji weszli również Kamil Kozbuch z TVP oraz Konrad Szczęsny, związany z Eurowizja.org jako ekspert ds. historii i trendów konkursu.
Na liście pojawiają się też nazwiska związane z reżyserią i mediami: Małgorzata Kosturkiewicz jako reżyserka telewizyjna oraz Michał Hanczak, dziennikarz muzyczny i prezenter Radia Eska. W składzie jest też Piotr Krajewski, dziennikarz muzyczny Radia ZET i producent koncertów Sceny ZET, co może sugerować nacisk na sceniczne „czytanie” utworów. Uwagę fanów zwraca obecność Tomasza Lenera, prezesa Stowarzyszenia Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizji OGAE Polska. Do komisji dołączyła również Tycjana Acquasanta, dziennikarka, podcasterka i DJ-ka, oraz Weronika Oszkiewicz, CEO i Music PR Manager w Loco Motion Agency.
Tak szeroki skład bywa interpretowany jako próba połączenia perspektywy mediów, branży muzycznej i środowiska eurowizyjnego. Dla części widzów to ważne, bo zwiększa wrażenie, że wybór nie był „jednowymiarowy”. Inni podkreślają, że najważniejsze będzie to, jak finalnie zostanie ustawiony proces głosowania, bo komisja odpowiada za selekcję, a nie za ostateczny wybór reprezentanta. W preselekcjach liczy się transparentność — im więcej jasnych zasad, tym mniej miejsca na niedopowiedzenia. TVP zapowiada, że szczegóły organizacji i głosowania zostaną przedstawione wkrótce.
Kiedy odbędą się preselekcje i gdzie oglądać: data 14 lutego 2026
Telewizja Polska informowała pod koniec listopada 2025 roku, że finał polskich preselekcji ma odbyć się 14 lutego 2026 roku, w sobotę. Jako miejsce wskazano siedzibę TVP w Warszawie lub inną lokalizację na terenie Polski, co oznacza, że format może być jeszcze dopinany organizacyjnie. Dla fanów to kluczowa data, bo pozwala planować oglądanie i śledzenie kampanii artystów. W praktyce wiele eurowizyjnych emocji w Polsce skupia się właśnie na wieczorze preselekcyjnym, kiedy wszystko rozstrzyga się w krótkim czasie.
Pytanie „gdzie oglądać” pojawia się zawsze, gdy TVP podaje wstępne szczegóły wydarzenia. W tym przypadku wiadomo, że będzie to finał preselekcji organizowany przez nadawcę, a więc standardowo transmitowany w kanałach TVP oraz w oficjalnych kanałach dystrybucji nadawcy. Jednocześnie szczegóły dotyczące głosowania widzów i pełnej oprawy mają zostać ogłoszone osobno. Dla części odbiorców kluczowe jest to, czy głosowanie będzie proste i dostępne, a nie rozciągnięte na kilka etapów. Im mniej barier w oddaniu głosu, tym większa szansa na wysoki udział widzów.

W komentarzach użytkowników widać też zainteresowanie tym, jak szybko po ogłoszeniu zasad ruszy promocja piosenek i występów. Wiele zależy od tego, czy TVP postawi na wcześniejsze prezentacje utworów, czy zostawi największe zaskoczenia na finał. Z punktu widzenia artystów preselekcje to nie tylko występ, ale też intensywna walka o rozpoznawalność w krótkim oknie czasowym. Eksperci PR wskazują, że w takich sytuacjach liczy się konsekwentna komunikacja i budowanie „momentu” wokół piosenki. To często działa równie mocno jak sama muzyka.
Eurowizja 2026 w Wiedniu: kiedy wystąpi Polska i z kim powalczy w półfinale
Polska ma zaprezentować się na eurowizyjnej scenie 12 maja 2026 roku, w drugiej części pierwszego półfinału. W zapowiedziach wymieniono, że o miejsce w finale rywalizacja ma toczyć się m.in. ze Szwecją, Izraelem, Belgią, Portugalią, Chorwacją i Finlandią. Tego samego dnia mają wystąpić także: Gruzja, Mołdawia, Grecja, Estonia, San Marino, Czarnogóra, Litwa i Serbia. Dla fanów to ważne, bo „sąsiedztwo” w półfinale często wpływa na strategie oglądania i typowania.
W tym roku półfinały mają wyglądać inaczej niż w ostatnich edycjach, ponieważ Europejska Unia Nadawców przywraca udział jury. Wcześniej o awansie do finału decydowali wyłącznie widzowie, natomiast teraz wpływ na wynik ma być równy: 50 procent jury i 50 procent publiczności. Dyrektor Konkursu Piosenki Eurowizji Martin Green tłumaczył, że zmiana ma zachęcić do „optymalnej równowagi muzycznej” i różnorodności utworów kwalifikujących się do finału. Powrót jury zwykle zmienia dynamikę, bo premiuje inne elementy niż czysta popularność w głosowaniu widzów.
Zapowiedziano również, że jurorów ma być siedmiu, a pula osób uprawnionych do zasiadania w jury zostanie rozszerzona. Wśród potencjalnych jurorów mają znaleźć się m.in. dziennikarze i krytycy muzyczni, nauczyciele muzyki, choreografowie, reżyserzy sceniczni oraz doświadczeni przedstawiciele branży muzycznej. To oznacza, że ocena może uwzględniać więcej aspektów niż dotąd, w tym stronę sceniczną i warsztat. Eksperci eurowizyjni podkreślają, że taki model potrafi wzmacniać „dopieszczone” występy, nawet jeśli nie są one najbardziej viralowe. Dla Polski może to być zarówno szansa, jak i wyzwanie, zależnie od tego, na jaką strategię postawi zwycięzca preselekcji.
„Model 50/50 sprawia, że trzeba zadowolić dwa światy: fanów i profesjonalistów. Piosenka musi być chwytliwa, ale też jakościowa i dobrze zagrana na scenie” — ocenia komentator eurowizyjny.
Najważniejsze informacje w skrócie: kandydaci, daty, zasady
Poniższa tabela zbiera kluczowe fakty, o które najczęściej pytają fani: lista uczestników, daty oraz najważniejsze zmiany w zasadach. Taki format ułatwia szybkie sprawdzenie informacji bez przewijania całego tekstu. W publikacji na WordPressie pomaga też zachować czytelność na mobile. Dla SEO to dodatkowy plus, bo zawiera frazy, które użytkownicy często wpisują w wyszukiwarkę. Dzięki temu tekst jest bardziej „użyteczny” i konkretny.
| Obszar | Co wiadomo | Szczegół |
|---|---|---|
| Liczba kandydatów | 8 artystów | bez duetów i zespołów |
| Data finału preselekcji | 14 lutego 2026 (sobota) | Warszawa (TVP) lub inna lokalizacja w Polsce |
| Występ Polski w Eurowizji | 12 maja 2026 | druga część pierwszego półfinału |
| Zasady półfinałów | wraca jury | 50% jury, 50% widzowie |
| Komisja TVP | ujawniony skład | m.in. Piotr Klatt, Damian Sikorski, Karina Nicińska, Tomasz Lener |
Jak śledzić preselekcje i przygotować się do głosowania
Wraz z ogłoszeniem listy kandydatów fani zwykle zaczynają porównywać utwory i sceniczne możliwości wykonawców. W praktyce warto śledzić, czy TVP poda szczegóły głosowania i czy pojawią się dodatkowe materiały o artystach oraz ich piosenkach. Jeśli zasady będą oparte na głosach widzów, liczyć się może także mobilizacja fanów, bo w preselekcjach często decydują detale. Jednocześnie eksperci przypominają, że emocje są częścią Eurowizji, ale warto oddzielać sympatie od realnej oceny występu na żywo. Najczęstszy błąd widzów to ocenianie tylko nagrania studyjnego, podczas gdy finał preselekcji jest sceniczny i telewizyjny.
Poniżej kilka praktycznych wskazówek, które powtarzają się wśród doświadczonych fanów konkursu. Te kroki pomagają nie pogubić się w terminach i przygotować do preselekcyjnego wieczoru. Dla wielu osób to też sposób, by oglądanie było bardziej angażujące, a nie „przypadkowe”. W przypadku sezonu 2026 znaczenie ma także świadomość nowych zasad 50/50 w półfinałach Eurowizji, bo może to wpłynąć na oczekiwania wobec zwycięskiej piosenki.
- zapisz datę 14 lutego 2026 i sprawdź, czy TVP poda szczegóły transmisji oraz głosowania
- porównaj utwory kandydatów pod kątem wokalu i potencjału scenicznego, a nie tylko chwytliwego refrenu
- zwróć uwagę na to, czy artyści pokazują pomysł na staging i oprawę, bo Eurowizja premiuje spójność obrazu
- obserwuj komunikaty dotyczące reguł, bo przejrzystość głosowania bywa kluczowa dla odbioru wyniku
- pamiętaj, że w Eurowizji 2026 wraca jury 50/50, więc zwycięzca preselekcji powinien „bronić się” także jakościowo
Sezon Eurowizji 2026 dopiero się rozkręca, ale lista kandydatów i konkretne daty już ustawiają emocje na kolejnych tygodniach.
