W Polsce trwają prace nad wprowadzeniem nowego świadczenia, które pozwoli odejść na emeryturę nie według wieku, ale według lat pracy. To tzw. emerytura stażowa, nad którą pracują komisje parlamentarne, Santeos.pl podaje, powołując się nа onet.pl.
Projekt zakłada pełną dobrowolność: każdy sam zdecyduje, czy skorzystać wcześniej, czy zostać dłużej na rynku pracy. Kluczowe pytanie brzmi: komu to się opłaci, a kto może stracić?
Temat budzi duże emocje, bo w praktyce dotknie osób, które od lat płacą składki i liczą na wcześniejsze zakończenie pracy.
Na czym polega emerytura stażowa i kto ma do niej prawo?
Emerytura stażowa ma być przyznawana po osiągnięciu określonego stażu składkowego, bez konieczności czekania do ustawowego wieku emerytalnego. Zgodnie z założeniami projektów wymagany próg to:
- 35 lat stażu dla kobiet
- 40 lat stażu dla mężczyzn
Eksperci zwracają uwagę, że kluczowa będzie definicja „stażu”. Do wymaganego okresu zaliczać się mają przede wszystkim okresy składkowe. Z kolei okresy nieskładkowe będą uwzględniane w ograniczonym zakresie, co dla części osób może oznaczać konieczność pracy o rok lub dwa dłużej, niż pierwotnie zakładano.

„Wielu pracowników zakłada, że ma już pełen staż, ale po weryfikacji okazuje się, że brakuje im kilku miesięcy, a nawet lat” — komentuje doradca emerytalny.
Kiedy nowe przepisy mogą wejść w życie?
Proces legislacyjny wciąż trwa. Projekty obywatelskie i rządowe są na etapie uzgodnień. Nawet jeśli ustawa zostanie przyjęta, potrzebne będą zmiany w systemach informatycznych ZUS, co według urzędników może potrwać co najmniej 6–9 miesięcy. W praktyce oznacza to, że najwcześniej nowe zasady mogłyby obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.
To nie jest szybka zmiana, ale realny kierunek. Osoby planujące wcześniejsze zakończenie aktywności zawodowej powinny już teraz sprawdzić, jak wygląda ich staż i kapitał składkowy. Taka wiedza pozwoli uniknąć rozczarowań, gdy przyjdzie czas na decyzję.
Ile wyniesie świadczenie i kto może stracić?
Wysokość emerytury stażowej ma być liczona na podstawie zgromadzonego kapitału składkowego, który zostanie podzielony przez prognozowaną długość życia. Oznacza to, że wcześniejsze przejście na emeryturę może obniżyć świadczenie. W 2026 r. minimalna emerytura wynosi 1978,49 zł brutto i aby uzyskać emeryturę stażową, trzeba zgromadzić kapitał pozwalający na wypłatę co najmniej tej kwoty.
| Scenariusz | Potencjalny efekt finansowy |
|---|---|
| Praca do wieku ustawowego | Wyższa emerytura miesięczna |
| Wcześniejsze przejście | Niższa emerytura o 20–30% |
| Dłuższy staż | Wyższy kapitał i wyższe świadczenie |
„Z punktu widzenia budżetu domowego trzeba policzyć, czy opłaca się skracać karierę zawodową kosztem niższej emerytury przez kilkanaście lat” — zauważa ekonomista.
Dla kogo rozwiązanie może być korzystne?
Nie ma jednego scenariusza dla wszystkich. Nowe rozwiązanie może być atrakcyjne przede wszystkim dla osób, które:
- rozpoczęły pracę bardzo wcześnie i mają długi staż składkowy,
- wykonują ciężką fizycznie pracę i chcą wcześniej zakończyć aktywność zawodową,
- mają zgromadzony wysoki kapitał w systemie emerytalnym.
Jednocześnie osoby o niższych zarobkach lub z przerwami w zatrudnieniu mogą uzyskać świadczenie na poziomie minimalnym, co nie zawsze zapewni stabilność finansową.

Dlaczego decyzja nie będzie prosta?
Wcześniejsza emerytura oznacza mniej pieniędzy co miesiąc. Pozostanie na rynku pracy może zwiększyć świadczenie, ale wymaga zdrowia i sił. Każdy będzie musiał zdecydować samodzielnie, co jest dla niego ważniejsze.
„Warto traktować emeryturę stażową jako opcję, a nie obowiązek” — podkreśla analityk rynku pracy.
Decyzja o skorzystaniu z emerytury stażowej powinna uwzględniać stan zdrowia, sytuację finansową i długość kariery zawodowej. Nowe przepisy mogą przynieść większą elastyczność, ale jednocześnie wymagają świadomego planowania, aby wybór wcześniejszego świadczenia nie odbił się negatywnie na domowym budżecie.
