W Ziębicach doszło do dramatycznego wypadku na przejeździe kolejowym, który wstrząsnął lokalną społecznością. W zderzeniu pociągu osobowego z samochodem osobowym zginęło dwoje 31-letnich rodziców. Tragedia wydarzyła się 21 grudnia na przejeździe przy ulicy Przemysłowej, Santeos.pl podaje, powołując się na eska.pl.
Ofiary były mieszkańcami powiatu ząbkowickiego i osierociły dwuletnie dziecko. Sprawą natychmiast zajęła się Prokuratura Rejonowa w Ząbkowicach Śląskich, która prowadzi postępowanie przygotowawcze.
Według wstępnych informacji doszło do zderzenia pociągu relacji Praga–Gdynia z autem osobowym. Siła uderzenia była tak duża, że osoby znajdujące się w samochodzie zginęły na miejscu. Maszynista pociągu był trzeźwy, jednak z uwagi na silny wstrząs psychiczny wymagał pomocy medycznej. Już na początku śledztwa pojawiły się pytania o prawidłowość działania zabezpieczeń na przejeździe.
Śledczy badają działanie rogatek i sygnalizacji
Jednym z kluczowych wątków prowadzonego postępowania jest sprawdzenie, czy urządzenia zabezpieczające funkcjonowały prawidłowo. Przejazd kolejowy w Ziębicach był wyposażony w półrogatki oraz sygnalizację świetlną. Według nieoficjalnych ustaleń, w chwili wypadku rogatki mogły być podniesione. Nadal nie ma jednak jednoznacznej odpowiedzi, czy sygnalizacja świetlna ostrzegała kierowców przed nadjeżdżającym pociągiem.

To właśnie ten element może mieć decydujące znaczenie dla dalszego przebiegu śledztwa. Prokuratura analizuje, czy doszło do awarii systemu, błędu technicznego czy też zawiodły procedury bezpieczeństwa. Każda z tych hipotez będzie dokładnie sprawdzana. Ustalenia w tym zakresie mogą wpłynąć na ewentualną odpowiedzialność osób trzecich.
Zabezpieczone nagrania i przesłuchania świadków
W ramach prowadzonego dochodzenia wykonano szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia. Śledczy ustalili bezpośrednich świadków wypadku i rozpoczęli ich przesłuchiwanie. Zabezpieczono również nagrania z kamer zamontowanych w lokomotywie oraz z pojazdów, które znajdowały się w pobliżu przejazdu kolejowego. Materiały te są obecnie analizowane klatka po klatce.
Dodatkowo badane są zapisy z rejestratorów pociągu, które mogą dostarczyć informacji o prędkości składu i reakcji maszynisty. Równolegle swoje postępowanie prowadzi komisja kolejowa. Zajmuje się ona oceną stanu technicznego infrastruktury oraz zgodności procedur z obowiązującymi przepisami. Jej wnioski mogą mieć znaczenie dla dalszych decyzji procesowych.
Sekcja zwłok i kolejne etapy postępowania
Prokuratura zapowiedziała przeprowadzenie sekcji zwłok ofiar wypadku. Badanie ma pomóc w precyzyjnym ustaleniu przyczyn zgonu oraz okoliczności, w jakich doszło do tragedii. Dopiero po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego możliwe będzie odtworzenie przebiegu zdarzenia. Śledczy podkreślają, że na obecnym etapie nie można wykluczyć żadnego scenariusza.
Postępowanie będzie kontynuowane do momentu wyjaśnienia wszystkich wątpliwości. Analizie zostaną poddane zarówno aspekty techniczne, jak i organizacyjne. Prokuratura zaznacza, że sprawa jest traktowana priorytetowo z uwagi na jej tragiczny charakter. O kolejnych ustaleniach opinię publiczną będą informować oficjalne komunikaty.

Osierocone dziecko i dramat rodzinny
Najbardziej poruszającym aspektem tej tragedii jest los dwuletniego dziecka, które straciło oboje rodziców. W samochodzie znaleziono fotelik dziecięcy, co początkowo wzbudziło obawy, że dziecko mogło znajdować się w pojeździe. Ostatecznie ustalono jednak, że w chwili wypadku przebywało ono pod opieką babci. Ta informacja nie zmniejsza jednak skali dramatu rodzinnego.
Śmierć młodych rodziców wstrząsnęła mieszkańcami Ziębic i okolic. Tragedia ponownie zwróciła uwagę na kwestie bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Dla śledczych najważniejsze jest teraz rzetelne wyjaśnienie przyczyn wypadku. Wyniki dochodzenia mogą mieć znaczenie nie tylko dla tej sprawy, ale również dla poprawy bezpieczeństwa w podobnych miejscach w całym regionie.
