Waszyngton ponownie znalazł się w centrum globalnej uwagi po głośnych słowach Donalda Trumpa na temat discombobulatora, tajnej broni wykorzystanej podczas amerykańskiej operacji w Wenezueli, Santeos.pl podaje, powołując się nа fitness-spartacus.de.
Według byłego prezydenta to właśnie to rozwiązanie technologiczne miało przesądzić o sukcesie akcji przeprowadzonej na początku stycznia w Caracas. Amerykańskie śmigłowce wkroczyły do miasta błyskawicznie, a obrona przeciwnika została sparaliżowana niemal natychmiast. Co istotne, operacja miała zakończyć się bez strat po stronie USA, co Trump podkreślał kilkukrotnie.
Eksperci od bezpieczeństwa zauważają, że sam fakt publicznego użycia nazwy broni może być elementem wojny informacyjnej. Tego typu komunikaty mają wzmacniać wizerunek technologicznej przewagi Stanów Zjednoczonych i jednocześnie dezorientować potencjalnych przeciwników.

Relacja Trumpa z Gabinetu Owalnego
Donald Trump w rozmowie z dziennikarzami przekonywał, że discombobulator „sprawił, iż sprzęt wroga przestał działać”. Według jego słów siły wierne Maduro miały do dyspozycji nowoczesne systemy rakietowe, w tym produkcji rosyjskiej i chińskiej, jednak żaden z nich nie został uruchomiony.
„Naciskali przyciski i nic nie działało. Byli gotowi, ale kompletnie bezsilni” – relacjonował Trump.
Były prezydent dodał również, że nie może zdradzić szczegółów technicznych, podkreślając, iż broń ta pozostaje ściśle tajna. Jego wypowiedzi natychmiast wywołały lawinę komentarzy wśród analityków wojskowych oraz polityków.
Co widzieli świadkowie w Caracas
Na miejscu operacji relacje były znacznie bardziej dramatyczne. Według osób związanych z ochroną Maduro systemy radarowe przestały działać bez żadnego ostrzeżenia. Chwilę później nad pozycjami obronnymi pojawiły się drony, a następnie śmigłowce transportujące niewielką grupę żołnierzy USA.
„To było jak potężna fala dźwięku. Czułem, jakby głowa pękała od środka” – opisywał jeden ze świadków.
Niektórzy mówili o krwawieniach z nosa i nagłej utracie możliwości poruszania się. Takie objawy sprawiły, że część komentatorów zaczęła łączyć discombobulator z bronią opartą na impulsach energetycznych lub falach akustycznych.
Hipotezy ekspertów: czym może być discombobulator
Specjaliści od nowych technologii wojskowych wskazują kilka możliwych scenariuszy. W ich ocenie tajna broń USA mogła łączyć różne rozwiązania znane już wcześniej, ale nigdy nieużywane na taką skalę. Najczęściej pojawiają się następujące hipotezy:
- broń oparta na impulsach elektromagnetycznych zakłócających elektronikę,
- system generujący silne fale akustyczne o działaniu obezwładniającym,
- połączenie technologii dronów i precyzyjnego zakłócania radarów.
Analitycy podkreślają, że brak oficjalnych danych sprzyja spekulacjom, ale jednocześnie wzmacnia efekt psychologiczny.
Porównanie: znane technologie a domniemany discombobulator
| Technologia | Znane zastosowanie | Możliwy związek z discombobulatorem |
|---|---|---|
| EMP | Paraliż elektroniki | Bardzo prawdopodobny |
| Broń akustyczna | Dezorientacja ludzi | Prawdopodobny |
| Drony bojowe | Precyzyjne uderzenia | Uzupełniający element |
Tabela pokazuje, że discombobulator może nie być jedną bronią, lecz zintegrowanym systemem.
Skutki polityczne i reakcje międzynarodowe
Po schwytaniu Nicolása Maduro trafił on do amerykańskiego aresztu federalnego, gdzie oczekuje na proces. W Wenezueli władzę tymczasowo przejęły nowe struktury, co – zdaniem komentatorów – zmienia układ sił w regionie. Trump podkreślał, że relacje z nowym przywództwem są „bardzo dobre”.
Użytkownicy mediów społecznościowych komentują sprawę skrajnie różnie. Jedni chwalą operację USA w Wenezueli za ograniczenie ofiar, inni ostrzegają przed skutkami używania nieznanych technologii wojskowych.
To wydarzenie pokazuje, że nowoczesne konflikty coraz rzadziej opierają się wyłącznie na klasycznej sile militarnej. Informacja, technologia i psychologia stają się równie ważne jak liczba żołnierzy.

Dlaczego temat discombobulatora jeszcze wróci
Eksperci są zgodni, że sprawa discombobulatora nie zakończy się na jednym wywiadzie. Pojawiają się pytania o bezpieczeństwo międzynarodowe, potencjalne konsekwencje zdrowotne oraz granice użycia tajnych technologii. Politycy opozycji w USA domagają się większej przejrzystości, a wojskowi – zachowania pełnej tajemnicy.
Na razie jedno jest pewne: operacja w Caracas stała się kolejnym przykładem, jak tajna broń USA może zmienić przebieg wydarzeń bez klasycznej konfrontacji zbrojnej. Świat będzie uważnie obserwował, czy discombobulator pozostanie tylko legendą, czy też zapowiedzią nowej ery w działaniach militarnych.
