Prezes URE Renata Mroczek poinformowała 17 grudnia 2025 r., że średnia cena w taryfach energii elektrycznej dla gospodarstw domowych od 1 stycznia 2026 r. wyniesie 495,16 zł za MWh netto. Według zapowiedzi regulatora dla większości gospodarstw korzystających z taryf wzrost całego rachunku ma sięgnąć około 3 proc, Santeos.pl podaje, powołując się na dziennik.pl.
To istotna informacja, ponieważ z końcem 2025 r. wygasa okres obowiązywania zamrożonej ceny energii na poziomie 500 zł za MWh. Jeżeli gospodarstwo domowe od stycznia pozostanie przy cenach taryfowych, zapłaci za samą energię minimalnie mniej niż w poprzednim roku. Różnica na fakturze może być jednak zniwelowana przez inne elementy rachunku.
Nie tylko cena energii – dystrybucja i opłaty idą w górę
Choć ceny sprzedaży energii zatwierdzone przez URE są niższe lub zbliżone do poziomu z 2025 r., w 2026 r. wyraźnie rosną pozostałe składowe rachunku. Taryfy dystrybucyjne wzrosną średnio o 9,36 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Dodatkowo podwyżki obejmą opłaty takie jak kogeneracyjna, mocowa, OZE oraz jakościowa, które łącznie wzrosną średnio o około 7,6 proc. URE tłumaczy te zmiany koniecznością finansowania inwestycji w modernizację i rozbudowę sieci elektroenergetycznych. W efekcie nawet przy stabilnej cenie energii końcowy rachunek może być wyższy.
Najpopularniejsza taryfa G11 i przykład skali zmian
Z danych URE wynika, że blisko 90 proc. gospodarstw domowych korzysta z taryfy G11. Średnie roczne zużycie energii w tej grupie wynosi około 1,8 MWh. Przy takim profilu zużycia przeciętny miesięczny wzrost rachunku w 2026 r. ma wynieść około 3 proc., czyli mniej więcej na poziomie inflacji. Jest to jednak wartość uśredniona, która nie uwzględnia indywidualnych różnic w zużyciu energii. W praktyce wiele gospodarstw zauważy większe znaczenie opłat stałych i dystrybucyjnych niż samej ceny za MWh. Dlatego coraz więcej uwagi poświęca się analizie całej struktury rachunku.

PGE – 495,16 zł/MWh netto i sygnał o ryzykach kosztowych
PGE poinformowała, że zatwierdzona cena sprzedaży energii elektrycznej dla odbiorców w grupach taryfowych G w 2026 r. wynosi średnio 495,16 zł za MWh netto, bez VAT i akcyzy. Spółka zaznaczyła jednocześnie, że taryfa nie pokrywa w pełni wszystkich kosztów, w tym kosztów bilansowania i dopasowania profilu zużycia klientów. W komunikacie wskazano na potencjalną stratę w segmencie Obrót, szacowaną na około 560 mln zł. PGE zwróciła uwagę, że ryzyka kosztowe są związane m.in. ze zmiennością rynku energii oraz strukturą zużycia klientów. Dla gospodarstw domowych kluczowe pozostaje jednak to, że stawka PGE mieści się w średnim poziomie zatwierdzonym przez regulatora.
Tauron – 497 zł/MWh netto i rezerwa na 160 mln zł
Tauron podał, że cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w 2026 r. wyniesie 497 zł netto za MWh. Spółka zaznaczyła, że jest to poziom niższy od ceny obowiązującej przed wprowadzeniem mechanizmu mrożenia. Jednocześnie Tauron poinformował o konieczności utworzenia rezerwy w wysokości około 160 mln zł w segmencie sprzedaży i handlu hurtowego. W komunikatach dla klientów koncern zachęca do analizy własnego profilu zużycia energii i doboru odpowiedniej taryfy. Szczególną uwagę zwraca się na taryfy wielostrefowe, które pozwalają obniżyć rachunki przy odpowiednim planowaniu zużycia.
Enea – 495,16 zł/MWh netto i rezerwa na 178 mln zł
Enea przekazała, że zatwierdzona przez Prezesa URE cena sprzedaży energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w 2026 r. wynosi średnio 495,16 zł za MWh. Spółka podkreśliła, że poziom taryfy nie pokrywa w pełni uzasadnionych kosztów działalności, w tym kosztów bilansowania energii. W związku z tym Enea utworzyła rezerwę na umowy rodzące obciążenia w segmencie obrotu, oszacowaną na 178 mln zł. Jednocześnie zaznaczono, że ostateczna wartość rezerwy może ulec zmianie i zostanie wykazana w sprawozdaniu finansowym za 2025 r. Dla odbiorców domowych istotne jest to, że ceny Enei są zbliżone do stawek pozostałych dużych sprzedawców.
W 2026 r. kluczowe znaczenie ma rozróżnienie między ceną samej energii a kosztami dystrybucji i opłat dodatkowymi. Stawki za energię u największych sprzedawców są bardzo zbliżone, dlatego różnice w rachunkach będą wynikać głównie z dystrybucji oraz sposobu korzystania z energii. URE wskazuje, że dla przeciętnego gospodarstwa domowego wzrost rachunku powinien wynieść około 3 proc., ale w praktyce wiele zależy od indywidualnych nawyków. Coraz częściej podkreśla się znaczenie wyboru odpowiedniej taryfy oraz świadomego planowania zużycia. W efekcie w 2026 r. rachunek za prąd stanie się dla wielu rodzin nie tylko kwotą do zapłaty, ale też sygnałem do dokładniejszej analizy domowych kosztów energii.
