Zbliżające się piłkarskie mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku wywołują ogromne emocje wśród kibiców na całym świecie. Choć do pierwszego meczu pozostało jeszcze sporo czasu, zainteresowanie biletami osiągnęło niespotykaną dotąd skalę, Santeos.pl podaje, powołując się na
Światowa federacja piłkarska już teraz mówi o historycznym popycie. Dane opublikowane pod koniec grudnia pokazują, że mundial 2026 może stać się największym wydarzeniem sportowym w dziejach. Skala zainteresowania przekracza nawet najbardziej optymistyczne prognozy.
Rekordowa liczba wniosków o bilety
Prezydent FIFA Gianni Infantino poinformował, że w ciągu zaledwie kilkunastu dni federacja otrzymała wnioski o około 150 milionów biletów. Oznacza to średnio blisko 10 milionów zgłoszeń dziennie. Dla porównania, przez niemal sto lat historii mistrzostw świata FIFA sprzedała łącznie około 44 milionów wejściówek. Obecne liczby pokazują, jak bardzo zmieniła się skala zainteresowania futbolem. Mundial 2026 już teraz zapowiada się jako wydarzenie bez precedensu.

Mimo ogromnego popytu, do sprzedaży trafi znacznie mniejsza liczba biletów. FIFA planuje udostępnić łącznie około 6–7 milionów wejściówek na wszystkie mecze turnieju. Oznacza to, że tylko niewielki procent zainteresowanych będzie mógł zasiąść na stadionach. Tak duża dysproporcja między popytem a podażą sprawia, że walka o bilety będzie wyjątkowo zacięta. Eksperci spodziewają się, że wiele osób nie otrzyma wejściówek mimo złożenia wniosku. To dodatkowo podsyca emocje wokół mundialu.
Skąd pochodzi najwięcej zgłoszeń
Największa liczba wniosków o bilety napłynęła ze Stanów Zjednoczonych, czyli jednego z trzech gospodarzy turnieju. To nie zaskakuje, biorąc pod uwagę ogromny rynek i rosnącą popularność piłki nożnej w tym kraju. Na kolejnych miejscach znalazły się Niemcy oraz Wielka Brytania, gdzie futbol od lat cieszy się masowym zainteresowaniem. Dane pokazują, że mundial 2026 ma charakter globalny. Zainteresowanie rozkłada się na wiele regionów świata, nie tylko na kraje-gospodarzy.
FIFA szacuje, że na trybunach stadionów zasiądzie od sześciu do siedmiu milionów kibiców. Równocześnie transmisje telewizyjne ma obejrzeć nawet sześć miliardów ludzi na całym świecie. To pokazuje, jak ogromny zasięg ma współczesny mundial. Turniej w Ameryce Północnej będzie jednym z najczęściej oglądanych wydarzeń sportowych w historii. Skala odbioru sprawia, że mistrzostwa świata są nie tylko wydarzeniem sportowym, ale też globalnym fenomenem medialnym.
FIFA liczy miliardowe przychody
Tak duże zainteresowanie przekłada się bezpośrednio na prognozy finansowe. Według zapowiedzi federacji, przychody z mundialu 2026 mogą przekroczyć 10 miliardów euro. Środki te mają zostać przeznaczone na rozwój piłki nożnej na całym świecie. FIFA podkreśla, że inwestycje obejmą zarówno federacje narodowe, jak i programy szkoleniowe. Mundial ma więc nie tylko przynosić zyski, ale również napędzać rozwój futbolu w mniej uprzywilejowanych regionach.
Przy okazji prezentacji danych o sprzedaży biletów, Gianni Infantino odniósł się także do zarzutów dotyczących nadmiaru piłki nożnej w kalendarzu. Jego zdaniem w niektórych częściach świata futbol rzeczywiście dominuje, ale w innych wciąż jest go za mało. FIFA deklaruje, że stara się zachować równowagę między rozgrywkami klubowymi a reprezentacyjnymi. Inwestycje w akademie i rozwój młodzieży mają być odpowiedzią na te wyzwania. Federacja podkreśla, że przyszłość futbolu zależy od globalnego, a nie lokalnego spojrzenia.
Mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku rozpoczną się 11 czerwca i potrwają do 19 lipca. Po raz pierwszy w historii weźmie w nich udział aż 48 reprezentacji narodowych. Turniej obejmie łącznie 104 mecze, co czyni go największym mundialem pod względem liczby spotkań. Rozszerzony format ma zwiększyć udział krajów z różnych kontynentów. Wszystko wskazuje na to, że mundial 2026 zapisze się w historii jako najbardziej rozbudowane i najchętniej oglądane mistrzostwa świata.
